Liga Świata : Prawda Ponad Wszystko  

Liga Świata:
Prawdziwa Polska Opozycja

ligaswiata
 
Jest źle, bardzo źle. Przez ostatnie 25 lat, biotechnologiczni doktorzy Frankenstein wszczepiali obce DNA do spożywczych roślin. Powszechne niebezpieczeństwa tych technik zostały szeroko obnażone. Ludzie na całym świecie, w tym wielu naukowców i rolników stanowczo się temu sprzeciwia.



Wiele krajów zakazało upraw GMO lub wprowadziło ich etykietowanie. Teraz jednak wszystko się zmienia, sprawiając, że cała ta sytuacja stanie się jeszcze bardziej nieprzewidywalna. Nowe zagrożenie jest złowieszcze i co najmniej drastyczne.

Strona GM Watch donosi o najnowszej innowacji w GMO: nowych roślinach spożywczych, które wytwarzają dwuniciowe (ds) RNA.

Za co jest odpowiedzialne RNA? Może wyciszać geny, może również aktywować nieaktywny gen.

Jeśli wyobrazić sobie strukturę genów jako panel z żarówkami, to w trakcie ich życia niektóre się zapalają (aktywacja) a niektóre geny gasną (wyciszenie). Nowe, zmodyfikowane RNA może zmienić ten proces. Nikt jednak nie wie, na czym dokładnie polega ten proces. Nikt nie wie, ponieważ nie przeprowadzono żadnych badań bezpieczeństwa. Jeśli aktywujesz lub wyłączasz geny w nieprzewidywalny sposób, to funkcje roślin lub ludzkiego ciała mogą być losowo zmieniane. Geny, które wykonują swoje zadanie mogą nagle przestać działać. Inne geny, które były wcześniej uśpione mogą wpływać na działania i wykonywanie zadań, które nie powinny być wykonywane.

[...] Jak podaje GM Watch, australijska firma, CSIRO, zaprojektowała nasiona pszenicy i jęczmienia, które usypiają geny "by zmienić rodzaj skrobi wytwarzanej przez rośliny." Opracowywane są również nowej generacji biopestycydy, działające przeciwko owadom. W tym przypadku, modyfikowane RNA może być wstrzykiwane do roślin lub nawet rozpylane. Kiedy specyficzny gen owada zostaje wyciszony owad umiera.

Film- Żywność GMO. Wykład Jeffreya M. Smitha:



GM Watch stwierdza, że istnieje wiele opublikowanych dowodów na to, że modyfikowane RNA może migrować z roślin do ciał ludzi, którzy będą je spożywali. RNA może przetrwać w produkcie nawet po gotowaniu, przechodząc proces trawienia i likwidacji w krwiobiegu.

RNA potrafi zmieniać ekspresje genów (aktywacja / wyciszenie) u myszy.

Inspektorzy bezpieczeństwa żywności w kilku krajach podpisali dokumentacje pozwalającą na wprowadzenie tej nowej technologii, zakładając, że jest bezpieczna.

To będzie jednoręki bandyta, lub ruletka, używając metafory. Kto wie jakie skutki przyniesie modyfikowane RNA dla ludzkości.

Opisana powyżej technologia jest obecnie bardzo dynamicznie opracowywana dla rozwiązań militarnych. Epigenetyka, bo o niej mowa w kontekście nowych, modyfikowanych organizmów pozwala na dynamiczne (na życzenie) przełączanie genów. Technologia ta pozwala na raptowną modyfikację organizmów żywych. Opracowywane są również obecnie leki na choroby psychiczne wykorzystujące tą technologię (można jednym słowem wywołać lub zatrzymać choroby psychiczne). Jednym słowem jest to potężne zagrożenie dla ludzi i środowiska.

Obecnie modyfikowane genetycznie rośliny wpływają negatywnie na zdrowie ze względu na wytwarzany przez nie pestycyd lub pestycyd, który wchłonęły po opryskach. Obecnie opracowywane rośliny i pestycydy pozwolą na dosłowną mutację organizmów żywych z którymi się zetkną.

"Tajny wirus" ukryty w GMO.

Pojawił się właśnie kolejny powód dla którego powinno się unikać niszczących zdrowie genetycznie zmodyfikowanych organizmów i może to być jeden z najbardziej niepokojących.

Wiemy, że konsumpcja GMO jest związana z szeregiem poważnych schorzeń, ale do tej pory z jednej rzeczy nie zdawaliśmy sobie sprawy, a mianowicie, że w zmodyfikowanych uprawach ukryty jest gen wirusa.

Przez lata, GMO zbyło świadomie i nieświadomie konsumowane na całym świecie, przy twierdzeniach Monsanto i rządu Stanów Zjednoczonych, że zmienione genetycznie rośliny są całkowicie bezpieczne, pomimo bardzo ograniczonych (lub w niektórych przypadkach żadnych) wstępnych badaniach i naukowcach ostrzegających przed zagrożeniami. Jednym z takich niebezpieczeństw, o którym się nie mówiło zostało ujawnione w niedawnym sprawozdaniu grupy nadzorującej bezpieczeństwo żywności znanej jako Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności (EFSA).

Kolejny brudny sekret Monsanto.
W sprawozdaniu EFSA, które można przeczytać w sieci, można dowiedzieć się, iż naukowcy odkryli nieznany wcześniej wirusowy gen, który jest znany jako "Gen VI". To co jest niepokojące to nie tylko fakt, iż ten obcy gen znaleziono w najważniejszych uprawach GMO, około 63% ze wszystkich dopuszczonych do użytku GMO (54 z 86, aby być dokładnym), ale fakt iż może on zakłócić biologiczne funkcje żywych organizmów. W popularnych uprawach GMO, takich jak soja Roundup-Ready, NK603 i kukurydza MON810 stwierdzono obecność genu, który wywołuje fizyczne mutacje. Kukurydza NK603 również została powiązana z rozwojem masywnych nowotworów u szczurów.

Według Independent Science News, "Gen VI" hamuje również wyciszenie RNA. Jak być może wiesz, wyciszanie RNA zostało wskazane jako istotne dla prawidłowego funkcjonowania ekspresji genów. Być może bardziej miejscowo, jest to mechanizm obronny przed wirusami w roślinach i zwierzętach, jednak wiele wirusów rozwinęło geny wyłączające ten proces obronny. Independent Science News podaje, że "Gen VI" jest jednym z takich genów.

‪7 lutego 2013, odbyła się w Londynie przed Ambasadą RP pikieta, której celem było wyrażenie solidarności z protestującymi przeciwko GMO w Polsce rolnikami i poparcie ich postulatów. Rolnicy protestują m.in. przeciwko planom rządu RP wysprzedania polskiej ziemi rolnej ponadnarodowym korporacjom w celu uprawy na tej ziemi GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy). Wchodzą tu w grę kapitały: holenderski, angielski, niemiecki i duński. Rząd polski, który zapewnia, że z dniem 28 stycznia 2013 r. zakazał upraw genetycznie modyfikowanych na ziemiach polskich, zezwala jednak na handel nasionami GM zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, zalecającą uprawę GMO w ''specjalnie wyznaczonych strefach''. Na mocy tej klauzuli ziemia sprzedawana korporacjom może być użyta do uprawy roślin GM w Polsce.  


Ogólnie rzecz biorąc, istnieje pewien stopień wiedzy nt Genu VI. To co wiemy, opierając się na informacjach z raportu, to że gen:
• Pomaga montować cząstki wirusa
• Hamuje naturalną ochronę systemu komórkowego
• Wytwarza białka, które są potencjalnie problematyczne
• Sprawia, że rośliny są wrażliwe na patogeny bakteryjne
z których wszystkie są bardzo istotnymi skutkami, które powinny być dogłębnie zbadane przez niezależny zespół naukowców po wycofaniu produktów GMO z rynku w oczekiwaniu na dalsze badania na temat całego szeregu chorób związanych ze skażeniem. A to nawet nie obejmuje świadomości co do skutków jakie mogą być udziałem tego skażenia.

[...] Ponieważ coraz więcej brudnych tajemnic GMO zostaje obnażonych, daje to kolejny powód i więcej poparcia dla idei usunięcia GMO w całości od dostaw żywności.
 

ligaswiata
 
W 2001 roku wraz z atakiem na World Trade Center, rozpoczęła się planowana od dziesięcioleci ekspansja imperium Anglo-Amerykańskiego mająca na celu podbicie całego świata. Niektórzy z komentatorów zauważają, że atak na Afganistan a następnie na Irak były de fakto początkiem III wojny światowej. Te tak zwane odizolowane konflikty, kolorowe rewolucje i przewroty inspirowane przez Anglo-Amerykański establiszment na całym świecie są w istocie asymetryczną wojną. Jest jedynie kwestią zrozumienia czym jest wojna psychologiczna i jakie plany ekspansji USA napisał Zbigniew Brzeziński w 1997 roku (napisał m.in. że:

"Ameryka, sprawująca bezprecedensową hegemonię w świecie, nie ma obecnie żadnego rywala.

Ale czy sytuacja ta utrzyma się w przyszłości?", "Dla Ameryki głównym trofeum geopolitycznym jest Eurazja.” żeby uświadomić sobie fakt, że Ameryka jest obecnie w stanie wojny ze wszystkimi niezależnymi krajami na świecie, jedynie nie ogłosiła tego publicznie.

Nie było wystąpienia przedkładającego akt wywołania wojny temu czy innemu krajowi, ale w istocie kraje te zostały zaatakowane, zniszczone bombardowaniami i tak jak to ma miejsce w Iraku populacja została poddana eksterminacji (ponad 1 milion Irakijczyków zginęło od początku konfliktu). Obecnie Imperium ekspanduje na północną Afrykę i Bliski Wschód poprzez serię krwawych destabilizacji, głód, i jak możemy obserwować od 3 miesięcy w pełni militarną akcję na terenie Libii.

Masowe migracje z terenów objętych konfliktami wprowadzają chaos nie tylko w Afryce ale dotykają również Europy. Na dalekim wschodzie wdrażany jest plan destabilizacji i inwazji Pakistanu. Codziennie dziesiątki cywilów są mordowane przez Amerykańskie bezzałogowe samoloty tworząc aurę terroru wśród obywateli.

Czy to wygląda na czas pokoju, czy na III wojnę światową gdzie kraje podbijane są jeden za drugim? Czy żeby zrozumieć ten fakt musimy usłyszeć w telewizji oświadczenie, że rzeczywiście jesteśmy w stanie wojny? Odpowiedzieć na to pytanie musi sobie każdy z osobna.

Niemniej jednak wojna w tej czy innej formie dotrze również do europy. Nie dlatego, że Amerykanie zbombardują nasze terytorium ale dlatego że Rosja i Chiny nie pozwolą na przesuwanie strategicznych granic w nieskończoność coraz bliżej swoich terytoriów i stref wpływów. Początek zimnej wojny już ma miejsce z punktami zapalnymi w Syrii (gdzie Rosja posiada własną bazę morską Tartus nad Morzem Śródziemnym) i Pakistanie (tu Chiny zadeklarowały że jakiekolwiek naruszenie suwerenności Pakistanu przez USA będzie odebrane jako atak na strategiczne interesy Chin.)

Co zrobią Amerykanie, Chińczycy czy Rosjanie jest poza naszym wpływem jednakże zaangażowanie się Polski w jakikolwiek potencjalny, otwarty konflikt dotknie każdego obywatela, jego majątek, zdrowie i życie. Wielu polskich polityków świadomie bądź nie realizuje politykę Departamentu Obrony USA i dość otwarcie wypowiadają się Oni za chęcią do działań ofensywnych. Szef MSZ R. Sikorski operuje obecnie 100 milionami dolarów zdeponowanymi przez instytucje zachodnie na destabilizację Białorusi wspierając tym samym ofensywną ekspansję NATO.

Polskie fabryki rozpoczęły produkcję pierwszych od czasów II wojny światowej czołgów, a Amerykańskie siły powietrzne przenoszą na nasze terytorium myśliwce bojowe F-16. Z pewnością część rządu wie co będzie miało miejsce, pytanie czy również obywatele zdają sobie z tego sprawę. Czy Polacy zdają sobie sprawę z konsekwencji jakie niesie potencjalny konflikt pomiędzy Rosją a NATO, albo Chinami i NATO?

Moglibyśmy debatować na temat tego kto wygra i że dali byśmy radę z pomocą NATO. Niektórzy wojskowi z pewnością zapewnieni są o tym, że mamy odpowiedni potencjał. Jednakże strategiczne mapy potencjalnych konfliktów chociażby pomiędzy Rosją a NATO rysują potworny obraz rzeczywistości, w którym obywatele Polski nie mają żadnych realnych szans na przeżycie i funkcjonowanie na terytorium własnego kraju.

Bez żadnego dodatkowego komentarza umieszczamy poniżej mapy strategiczne Polski z publikacji wojskowych, jak również mapę totalnego konfliktu na terenie Europy z lat 80 wykradzioną przez pułkownika Kuklińskiego.

Prosimy dokładnie im się przyjrzeć i niech zapadną w pamięci każdemu kto chciałby kiedykolwiek pójść za tym czy innym wodzem kraju na pewną śmierć w imię budowania Anglo-Amerykańskiego Nowego Porządku Świata.
 

ligaswiata
 
O antypolonizmie żydowskich historyków w USA z prof. Richardem Lukasem rozmawia Piotr Zychowicz.

Piotr Zychowicz.: Tytuł pańskiej książki musiał w Ameryce wzbudzić spore kontrowersje.

Richard Lukas.: O tak, w życiu nie spodziewałbym się, że po jej opublikowaniu rozpęta się taka burza! Pisano o mnie rzeczy wręcz niebywałe. Przekręcano moje intencje i atakowano mnie poniżej pasa. Dostawałem telefony i listy z pogróżkami oraz obelgami. Od momentu wydania „Zapomnianego Holokaustu” w Ameryce przestałem otrzymywać zaproszenia na konferencje naukowe i wykłady. Pamiętam, że moja żona powiedziała wówczas: „Boże, w coś ty się wpakował?!”.

P.Z.: No właśnie, w co pan się wpakował?

R.L.: Amerykańscy historycy dzielą się na dwie grupy. Historyków II wojny światowej i historyków Holokaustu. Pierwsi są bardzo obiektywni i profesjonalni. Ich reakcja na moją książkę była bardzo spokojna i rzeczowa. Zebrałem od nich bardzo pochlebne opinie. Druga grupa – historycy Holokaustu – składa się niemal wyłącznie z badaczy żydowskiego pochodzenia. Oni moją książkę uznali za herezję, a użycie słowa „Holokaust” za skandal.

P.Z.: Dlaczego?

R.L.: Bo uważają, że Żydzi mają patent na to słowo. A próba zestawiania ich tragedii z jakąkolwiek inną to zbrodnia. Moja książka została uznana za „zbyt propolską”.

P.Z.: Trudno sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek stawiał jakiejś innej książce zarzut, że jest „zbyt prożydowska”.

R.L.: (śmiech) O, zdecydowanie – nikt nie ośmieliłby się wystąpić z takim zarzutem. Nikt w Stanach Zjednoczonych nie postawił takiego zarzutu profesorowi Janowi Grossowi. Podział ról jest bowiem z góry ustalony. Żydzi w opowieści o II wojnie światowej są „good guys”, a Polacy są „bad guys”.

P.Z.: A Niemcy?

R.L.: Niemcy są abstrakcją.

P.Z.:  Dlaczego zdecydował się pan napisać „Zapomniany Holokaust”?

R.L.: Zaczynałem jako historyk dyplomacji i wojskowości. Napisałem książkę „Eagles East” o relacjach między Ameryką a Sowietami w czasie II wojny światowej. Potem zająłem się wojennymi relacjami między USA a Polską („The Strange Allies”). Właśnie podczas pracy nad tą ostatnią monografią natrafiłem na sporą liczbę relacji i dokumentów dotyczących cierpień wojennych Polaków. Zorientowałem się, że są to sprawy zupełnie nieznane w Ameryce.

P.Z.: Ta niewiedza wynika z ignorancji czy z innych powodów?

R.L.: Ta niewiedza wynika z pewnego specyficznego podejścia do okupacji Polski w latach 1939-1945. Polska i Polacy dla historyków amerykańskich zajmujących się tym okresem są wyłącznie tłem dla Holokaustu. Zagłada jest wydarzeniem najważniejszym i centralnym. Wszystko inne nie ma żadnego znaczenia, cała historia Polski XX w. jest pisana z perspektywy cierpienia Żydów.

P.Z.: A Polacy?

R.L.: Gdy w latach 80. brałem się za pisanie swojej książki, postanowiłem sprawdzić, co amerykańscy historycy napisali już do tej pory o cierpieniach Polaków podczas wojny. Okazało się, że… nic. Książek o cierpieniach Żydów w Polsce były już zaś wtedy tysiące. Taka sytuacja to kuriozum, zważywszy na to, że ilościowo straty wojenne wśród Polaków katolików były mniej więcej takie same jak wśród Polaków żydów. Stąd też wziął się mój pomysł na tytuł. Uważam, że nie ma powodu, dla którego nie można nazwać tego, co spotkało Polaków, Holokaustem. Polskie ofiary nie były wcale gorsze od żydowskich.

P.Z.: Jak pan tłumaczy tę dysproporcję w podejściu do tragedii Żydów i Polaków?

R.L.: Zacznijmy od prasy. W Ameryce ma ona znaczenie wręcz olbrzymie. Duszą inteligencji amerykańskiej rządzi „New York Times”. Moja książka „Zapomniany Holokaust” w ciągu ostatniego ćwierćwiecza miała w Ameryce olbrzymią liczbę wydań i w środowisku naukowym uznawana jest za „klasykę”. Interesujący się niezmiernie II wojną światową „New York Times” nie poświęcił jej jednak przez te ćwierć wieku nawet linijki.

P.Z.: A posyłał im pan egzemplarze recenzenckie?

R.L.: Zawsze (śmiech). Zawsze też bardzo uważnie czytałem „New York Timesa”, szczególnie jego sekcję z recenzjami publikacji. Przez tych kilkadziesiąt lat dziennik ten nigdy nie opublikował recenzji jakiejkolwiek książki poświęconej okupacji Polski, w której Polacy nie zostaliby przedstawieni jako sprawcy Zagłady i współodpowiedzialni za Holokaust. W ten sposób „New York Times” w odpowiedni sposób kształtuje amerykańską elitę intelektualną.

P.Z.: „New York Times” zastrasza historyków?

R.L.: Nie zastrasza. On ich zniechęca. Wystarczy bowiem przychylna recenzja w „New York Timesie”, aby książka sprzedała się w olbrzymiej liczbie egzemplarzy. Podobne podejście ma zresztą cała machina medialna w Stanach Zjednoczonych. Historyk, który chce być „sławny i bogaty”, historyk, który chce być hołubiony przez gazety, ośrodki akademickie i salony intelektualne, nie będzie więc pisał o cierpieniach Polaków. Po co tworzyć coś, co przejdzie bez echa? Mało tego, może zaszkodzić. Historyk napisze więc kolejną standardową książkę o Holokauście, w której przedstawi Polaków jako zbrodniarzy. Tak jest łatwiej.

To chyba casus wspomnianego przez pana Grossa. Swoją karierę na emigracji zaczynał od pisania o polskim cierpieniu (między innymi znakomite „W czterdziestym nas matko na Sybir zesłali”). Gdy zorientował się, że nikogo te książki nie obchodzą, zabrał się za „Sąsiadów”. „New York Times” rozpływał się nad nim w zachwytach i dostał Gross etat w Princeton .

Książka „Sąsiedzi” to coś niebywałego. Gdy ją przeczytałem, byłem zdumiony. Gdybym ja napisał coś takiego, książkę opartą na tak nieprawdopodobnie słabej bazie źródłowej, książkę niepodpartą żadną kwerendą i bazującą głównie na spekulacjach, zostałbym natychmiast wyrzucony z cechu historyków. To byłoby dla mnie kompromitujące, straciłbym swoją wiarygodność jako badacz. Pisać coś takiego bez przeprowadzenia badań w niemieckich archiwach – to wręcz niebywałe! Gross nie tylko zaś wydał taką książkę, nie tylko udało mu się uniknąć odpowiedzialności za fatalne błędy zawodowe, ale jeszcze jest za tę książkę hołubiony.

P.Z.: Jak to możliwe?

R.L.: Jest to książka ze słuszną tezą. Książka pisana pod gusta amerykańskich środowisk naukowych. Było kilku historyków Holokaustu, którzy prywatnie wyrazili mi swoje poparcie po tym, gdy napisałem „Zapomniany Holokaust”. „Brawo Richard! Zgadzam się z tobą” – mówili mi w prywatnych rozmowach. Żaden z nich jednak nigdy nie odważył się tego napisać czy powiedzieć publicznie. Wszystkie poważne wydziały zajmujące się Holokaustem na amerykańskich uczelniach są bowiem kierowane przez żydowskich historyków. Nikt nie chce się więc narazić swoim szefom.

P.Z.: Zna pan na pewno przypadek Normana Daviesa, który w latach 80. miał dostać etat na prestiżowym Uniwersytecie Stanford. Kandydatura została utrącona, bo jego książka „Boże igrzysko” została właśnie uznana za „zbyt propolską”.

R.L.: Oczywiście, że znam tę oburzającą historię. Napisałem wówczas bardzo ostry list do rektora Stanfordu, w którym wziąłem w obronę Daviesa. Ten znakomity historyk padł ofiarą patologicznego zjawiska, o którym mówimy.

P.Z.: Ktoś mógłby powiedzieć, że pańskie słowa o żydowskiej dominacji na amerykańskich uniwersytetach to teoria spiskowa?

R.L.: Ktoś taki nie miałby bladego pojęcia o amerykańskich uniwersytetach. To zresztą nie jest problem tylko wyższych uczelni. Mniej więcej 10 lat temu napisałem książkę „Did the Children Cry: Hitler’s War Against Jewish and Polish Children”. Zestawiłem w niej wstrząsające relacje dzieci pod okupacją. Zarówno żydowskich, jak i polskich. Mój wydawca zgłosił ją do prestiżowej Nagrody im. Janusza Korczaka, którą przyznaje Liga przeciwko Zniesławieniom. To najbardziej znana i wpływowa żydowska organizacja w Stanach Zjednoczonych. Nagroda ta jest przyznawana nie przez polityczny zarząd fundacji, ale przez specjalne jury, w skład którego wchodzą Żydzi i nie-Żydzi. Zarząd Ligi się tą sprawą nie zajmuje.

P.Z.: Wygrał pan?

R.L.: Tak, dostałem tę nagrodę. I byłem zachwycony, bo Janusz Korczak jest jednym z moich idoli. Człowiekiem, który reprezentował sobą wszystko to, co najlepsze w obu narodach – polskim i żydowskim. Dostałem więc oficjalną informację, że przyznano mi nagrodę. W międzyczasie zarząd Ligi zorientował się jednak, że jury przyznało nagrodę autorowi „Zapomnianego Holokaustu”. 24 godziny później dostałem list od Ligi, w którym napisano, że nagroda została mi odebrana. Stwierdzono, że nie naświetliłem problemu „w odpowiedni sposób”.

P.Z.: Jak pan zareagował?

R.L.: Wściekłem się! I uznałem, że nie odpuszczę. Natychmiast poszedłem do adwokata i kazałem mu zająć się sprawą. Napisał on list do szefa Ligi Abrahama Foxmana.

P.Z.: Polskiego Żyda, który został uratowany przez swoją polską nianię.

R.L.: Dokładnie. W liście tym mój adwokat zagroził, że uda się z tą sprawą do prasy. A Liga przeciwko Zniesławieniom niczego tak się nie boi jak czarnego PR. Postanowili mi więc nagrody nie odbierać. Wyróżnienie to wręczane jest jednak zawsze podczas wspaniałej uroczystości w Nowym Jorku, po której organizowany jest bankiet. Przychodzi na nią intelektualna elita tego miasta, szeroko pisze o niej prasa. Mnie nagrodę przysłano pocztą… To cena, jaką płacę za „Zapomniany Holokaust”.

P.Z.: Co w pańskiej książce najbardziej oburzyło jej krytyków?

R.L.: To, że sprzeciwiłem się dogmatowi, który obowiązuje w amerykańskim spojrzeniu na Holokaust. A dogmat ten brzmi: Polacy byli antysemitami. Kropka. Część była obojętna wobec zagłady Żydów, a druga część wzięła w niej aktywny udział. W swojej książce podjąłem próbę ukazania prawdziwego oblicza tego problemu. Nie kryłem, że wśród Polaków byli bandyci, którzy podczas wojny zachowywali się niegodnie. Ludzie tacy są jednak w każdym społeczeństwie. Polacy nie mieli monopolu na zło, tak jak Żydzi nie mieli monopolu na dobro. Oba narody były złożone ze zwykłych ludzi. Dobrych i złych. Wśród Żydów podczas II wojny światowej również występowały postawy niegodne.

P.Z.: Kluczowe jest chyba to, jaka była reakcja Polskiego Państwa Podziemnego na patologiczne, antysemickie zachowania wśród Polaków.

R.L.: Oczywiście. A postawa ta była skrajnie negatywna. Ludzie, którzy dopuszczali się niegodnych czynów – jak szmalcownicy – byli napiętnowani i surowo karani. Były przypadki skazywania ich na śmierć i wyroki te wykonywano. Nie będę już mówił o olbrzymiej liczbie Polaków, którzy pomagali Żydom, bo są to sprawy w Polsce dobrze znane. Wystarczy powiedzieć, że było ich znacznie, znacznie więcej niż Polaków, którzy Żydom szkodzili.

P.Z.: Mimo to od żydowskich historyków w kółko słyszymy jedno pytanie: „Dlaczego nie zrobiliście więcej?”.

R.L.: To jest chyba najlepszy przykład ukazujący, jakim nieporozumieniem są badania nad Holokaustem w Ameryce. Jak niekompetentni są prowadzący je ludzie. Ich olbrzymie, wygłaszane ex post oczekiwania wobec narodu polskiego opierają się na kompletnym niezrozumieniu epoki. Wymagania te stawiane są bowiem narodowi, który także był narodem ofiar. Narodowi, który również straszliwie cierpiał.

P.Z.: Oni jednak o tych cierpieniach nie chcą przecież słyszeć.

R.L.: Dokładnie! I właśnie rozwiązał pan zagadkę amerykańskich studiów nad Holokaustem. To, dlaczego nie mają one żadnego sensu. Tych żydowskich historyków z całej historii II wojny światowej interesuje wyłącznie jeden temat. Cierpienie Żydów. Nie interesuje ich nic poza tym. Wszystkie światła skierowane są na Żydów, wszystko pozostałe jest pozostającym w cieniu tłem. Skoro więc cierpienia Polaków ich nie interesują, to o tych cierpieniach nie wiedzą. A skoro o nich nie wiedzą, to wydaje się im, że nie istniały. A skoro nie istniały, to znaczy, że Polacy pod okupacją prowadzili normalne, spokojne życie. Nie byli niczym zagrożeni, Niemcy ich nie niepokoili. Jeżeli rzeczywiście ma się taki obraz niemieckiej okupacji Polski, to trudno się dziwić, że zadaje się pytanie: „Dlaczego nie zrobiliście więcej, aby ratować Żydów?”.

P.Z.: Zamknięte koło.

R.L.: Niestety, żydowscy historycy są po prostu niedouczeni, nie rozumieją i nie znają tematu, którym się zajmują. Piszą swoje książki w próżni. Jeżeli historyk wyrywa jakieś wydarzenie z kontekstu, to otrzymuje zdeformowany obraz. Nie pisze prawdy. Nie można pisać o historii okupacji Polski przez pryzmat doświadczenia tylko jednego narodu. Takie judeocentryczne podejście jest błędne z metodologicznego punktu widzenia. Niestety, innego, normalnego spojrzenia się nie dopuszcza. To właśnie tłumaczy, dlaczego moja książka „Zapomniany Holokaust” wywołała taki szok i oburzenie w USA . Jeżeli tym ludziom od kilkudziesięciu lat wbija się do głowy, że tylko Żydzi cierpieli, a Polacy byli antysemitami i współsprawcami Holokaustu, to nic dziwnego, że gdy pojawił się jakiś facet, który napisał, iż Polacy także padli ofiarą Holokaustu, ci ludzie byli zszokowani.

P.Z.: Naprawdę jest aż tak źle?

R.L.: Dość niedawno zostało przeprowadzone pewne badanie socjologiczne, którego wyniki uważam za katastrofalne. Przebadano amerykańskich nauczycieli akademickich i badaczy zajmujących się Holokaustem. Przyznali oni, że mają negatywny stosunek do Polaków. Jeżeli ci panowie z takim założeniem zabierają się do pisania historii, to naprawdę trudno się dziwić, że zamiast historii wychodzi im stronnicza publicystyka, propaganda. Osobiście widziałem skutki takiej pedagogiki w przypadku młodych ludzi. Są opłakane.

P.Z.: Na przykład?

R.L.: Tak jak panu powiedziałem, odkąd wydałem „Zapomniany Holokaust”, nie jestem mile widziany w ośrodkach akademickich. Naukowcy, nawet jeżeli się ze mną zgadzają, boją się mnie zaprosić. Zdarzają się jednak wyjątki. Pewnego razu zostałem poproszony o wygłoszenie wykładu na jednym z czołowych uniwersytetów w Pensylwanii. Na sali zebrał się olbrzymi tłum. Profesorowie i studenci. Około 500, może 600 osób. Opowiadałem o polskich cierpieniach podczas wojny. Gdy skończyłem, 10 obecnych na sali żydowskich profesorów wstało i w milczeniu, ostentacyjnie opuściło salę.

P.Z.: Aż trudno w to uwierzyć.

R.L.: Niestety, tak było. Pocieszające jest jednak to, że na sali zostali wszyscy studenci. Gdy tylko za profesorami zatrzasnęły się drzwi, zaczęły się sypać pytania. Młodzież była tym, co powiedziałem, całkowicie zaskoczona. „Profesorze Lukas – mówili studenci – przez okres naszych studiów nikt nigdy nam tego wszystkiego nie powiedział. Cały czas wykładano nam polską historię tylko w jej żydowskiej interpretacji. Mówiono nam o cierpieniach Żydów i niegodziwości Polaków, ale nigdy nie powiedziano nam, że Polacy także byli prześladowani”. Niestety, amerykańskie szkolnictwo wyższe na tym polu poniosło spektakularną porażkę. Dochodzi do tego, że ocalali z Holokaustu są cenzurowani przez historyków.

P.Z.: Jak to?

R.L.: Poznałem kiedyś pewną Żydówkę z Polski, która przetrwała niemiecką okupację dzięki wsparciu Polaków. Zwykłych włościan, którzy ją karmili i ukrywali, choć groziła im za to kara śmierci. Gdy to mi opowiadała, płakała. Były to łzy wdzięczności. Powiedziała mi jednak, że bałaby się o tym wszystkim powiedzieć w Ameryce publicznie. Wielu innych ocalałych z Holokaustu mówiło mi to samo. Że ich przeżycia są niepoprawne politycznie. I jeszcze jedna ciekawa rzecz, którą powiedziała mi ta pani – mówiła o podziwie dla olbrzymiego heroizmu tych Polaków. Przyznała, że wątpi, czy gdyby role się odwróciły, ona znalazłaby w sobie odwagę, żeby zrobić to samo. Łatwo więc dzisiaj, w bezpiecznej Ameryce, w bezpiecznym uniwersyteckim gabinecie, rzucać gromy na polski naród i zadawać kretyńskie pytania: „Dlaczego nie zrobiliście więcej?”.

P.Z.: Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że 70 lat po wojnie jedne ofiary tamtego konfliktu skaczą do gardła drugim.

R.L.: To wielki, smutny paradoks. Podczas wojny Polacy i Żydzi jechali na jednym wózku. Oba narody zostały napadnięte, a następnie padły ofiarą straszliwych represji ze strony Niemców. Zginęły miliony Żydów i miliony Polaków. Dziś do Niemców nikt nie ma już pretensji, a Żydzi toczą walkę z Polakami, starając się udowodnić, że to im należy się palma pierwszeństwa w jakimś makabrycznym rankingu ofiar. Doprawdy, historia dziwnie się potoczyła.


Profesor Richard Lukas jest znanym amerykańskim historykiem polskiego pochodzenia. Zasłynął napisaną w 1986 roku książką „Zapomniany Holokaust”, która została właśnie wydana w Polsce przez wydawnictwo Rebis. Opisująca polskie cierpienia podczas II wojny światowej publikacja wywołała bardzo krytyczne reakcje ze strony środowisk żydowskich. Lukas napisał również „The Strange Allies, the United States and Poland, 1941-1945″, „Bitter Legacy: Polish-American Relations in the Wake of World War II”, „Out of the Inferno: Poles Remember the Holocaust”, „Did the Children Cry: Hitler’s War Against Jewish and Polish Children, 1939-1945″
 

wojciechdydymski
 

Większość naszych wspomnień egzystuje jako zatarta łzami kartka papieru lub barwny jasny obraz malowany naszymi i cudzymi słowami, myślami i snami...

Niektórzy ludzie stają się wspomnieniem, którego nic i nikt nie jest wstanie wydrzeć i wytrzeć z naszej pamięci i serca.

Ponieważ wyryliśmy tych ludzi w naszej duszy podobnej do żywego, wiecznego polnego kamienia ...

Niektórzy ludzie i chwile egzystują i egzystować będą na zawsze w naszej pamięci, pomimo, że nie mamy i nigdy nie mieliśmy ich zdjęć ...

Niektórzy ludzie egzystują tylko w naszych snach, zatartych, płochych tęsknotach, pragnieniach i w niespełnionych skrzywdzonych nadziejach ...

Niektóre miejsca przemierzamy w naszych jakże niewinnych dziecięcych snach, aby poczuć to, co sprawia, iż jesteśmy nadal ludźmi ...

Niektóre uczucia są jako rozpalone żelazo, które pomimo mijających lat nigdy nie stygnie w naszej pamięci ...

Niektórych rzeczy żałujemy, a innych pragniemy przez całe nasze życie ...

I to czyni z nas słabymi, ale prawdziwymi ludźmi...

Nikt nigdy nie dowie się, czym jest miłość i tęsknota dopóki samotność nie sprowadzi jego życia do jednej sekwencji wspomnień ...

Nigdy nie poczujesz, czym jest prawdziwa miłość, jeśli cały się dla niej nie poświęcisz, zostawiając dla niej wszystko to, co było w twoim życiu ważne i istotne ...

Życie to nieprzemijający ból, wspomnienie przeplatane doświadczeniem i chwilami radości, które tworzą dar wspomnień w złych chwilach naszego poplątanego złem życia ...

Dążenie ku szczęściu okupione jest bólem, poświęceniem, emocjami, które kierują nas w stronę najważniejszego elementu naszego życia - miłości ...

Możemy szukać szczęścia we władzy, popędzie, nałogach, pieniądzach, zbrodni czy szalonych i niedojrzałych występkach... Jednak na dnie duszy i serca zawsze będzie nam czegoś brakować.

Tym czymś rzecz jasna będzie miłość, która zawsze odrodzi się w naszych wspomnieniach w chwilach, kiedy ten ktoś znów pojawi się na ułamek sekundy w przebłysku świadomości tak nieuchwytnej jak nasz własny sen ...

Możemy agresją, złością tłumić i niszczyć wspomnienia,udowadniać sobie swoją siłę, uciekając przed własnym cierpieniem, bólem i miłością, z która nie wygra żadna siła, pieniądz i moc ...

Możesz iść i zabijać, stoczyć się na samo dno egzystencji, upaść, cierpieć po stu-kroć... Jednak nie wyleczysz swego serca i nie uspokoisz duszy ...

Bowiem tylko miłość naprawia zło, leczy rany i podnosi z kolan ...

Jeśli szukasz w innych kogoś, kto odszedł, jeśli szukasz w oczach, czynach i słowach wspomnień i niespełnionych z kimś innym marzeń, okłamujesz samego siebie idąc na zatracenie, zadając równocześnie ból sobie i innym...

Jedynym ratunkiem jest przebaczenie, drugim wyjściem jest walka a trzecim cierpienie lub śmierć ...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

wojciechdydymski
 
Kreacja wieczności: teoria holograficznego koła

Żadna myśl i fantazja nie jest tym, czym mogłaby się nam wydawać, bowiem wszystko pochodzi z naszej jaźni, wszystko to miało już swój czas i miejsce ...

Wszystkiego tego, czego już doświadczyliśmy lub doświadczymy, w tym lub innym wymiarze naszego bytu...
Istniało, istnieje lub będzie istniało...
Jako fakt, marzenie i wspomnienie ...

Nie ma fantazji bez istoty jej stworzenia,jaką jest pamięć i istniejące w niej wspomnienie przekazywane umysłowi z pamięci duszy ...

Wszystko jest zamkniętym, kołem, którego nazewnictwo i określenia są tylko chwilowym kaprysem danej struktury i formy, w jakiej egzystujemy na podłożu materialnym ...

Nie ma przyszłości, przeszłości i teraźniejszości, bowiem wszystkie te trzy stany istnieją tu i teraz rozdzielone pomiędzy kolejne nakładające się na siebie wymiary (przesunięcie fazy) ...

Egzystujemy jako sformułowana maszyna mająca za zadanie istnieć, trwać, powielać schematy swojego życia, aby całość jednorodnego systemu mogła trwać i funkcjonować w sposób określony przez Boga i kreatora tego zamierzenia ...

Nic nie ma swego końca i początku.
Każda chwila jest celem, którego nie zrozumie nikt poza kreatorem tej prawidłowości, zamkniętej na kształt koła w idealnie wytworzonym ekosystemie gdzie śmierć poprzedza narodziny, a narodziny poprzedzają śmierć,jako naturalny proces regeneracji duszy ...

Inny wymiar duszy.

Czy dusza jest pasożytem ciała, z,którego czerpie swoje siły, pamięć, wspomnienia, marzenia i fantazje ?

Czy człowiek jest tylko elementem, baterią, nosicielem wyższej rasy, która żeruje na materii i neutrinach?

Czy jesteśmy tylko kawałkiem wirtualnego mięsa, którego przeznaczeniem jest wieczna służba duszy ?

Człowiek jako wirus i maszyna żerująca na planecie jest w istocie ofiarą i nosicielem siły nadrzędnej, kreującej nasz rozum i intelekt ...

Dusza jako pasożyt tworzy nas samych na swoje podobieństwo, otwierając nasze dobre lub złe strony, kreując nasze życie, fantazje i marzenia za sprawą otwieranych w naszej jaźni szuflad z pamięcią poprzednich przeżyć z rożnych wymiarów naszej fikcyjnej egzystencji ...

Projekcja holograficzna

Ładujemy duszę, dając jej możliwość przeżycia w wykreowanym dla naszego umysłu i dla naszych zmysłów świecie, który tak naprawdę całkowicie nie istnieje, będąc wielowymiarową, holograficzną projekcją poczynań, doznań i zdarzeń ...

Dusza jako istota ascendentna, ma możliwość wykreowania na potrzebę naszych oczu całkowicie sztucznego wszechświata mogącego służyć naszym poczynaniom, które wpływają na produkcję odżywczych elementów zasilających dusze ...

My jako ogniowa, mamy określony czas pracy, uzależniony od zapotrzebowania duszy na naszą energię ...

Zostaliśmy zaprojektowani jako rasa w celu wykonania określonego zadania,jakim jest utrzymanie duszy na wysokim poziomie energetycznym ...

Nasze życie uzależnione jest od wspomnień - udostępnianych nam przez dusze.

Ciało wykorzystane energetycznie umiera, a dusza tworzy atomowy zalążek nowego nosiciela z energii pozyskanej w czasie żerowania na poprzednim egzemplarzu ...

Symbioza dwóch ras niezdolnych do samodzielnego istnienia w całkowicie sztucznym holograficznym świecie ...

Najprawdopodobniej nasza atomowa struktura jest zupełnie inna od tej wykreowanej na naszą wizualną potrzebę przez dusze ...

Najprawdopodobniej otaczający nas świat jest tylko wizualną nakładką bazująca na siatce atomowej, która nas otacza ...

Żyjemy we własnej głowie, pamięci interpretując otaczający nas świat na skutek ładowanych w naszej głowie wspomnień i kreowanych z nich marzeń ...

Innymi słowy jesteśmy całkowicie zależni od naszej duszy, pozbawieni silnika naszych działań oraz wykreowanego sztucznie obrazu rzeczywistości - umieramy fizycznie - co jest nam uświadamiane poprzez zmianę wizualną ładowanych wspomnień ...

Jeśli jesteśmy tylko elementem zasilającym nosiciela, nasze życie być może nigdy nie wyewoluuje poza krąg wcześniej zapisanych wspomnień, co oznacza tęsknotę do czegoś, czego nigdy nie doświadczymy i nie poznamy - zamknięci w naszych własnych zapętlonych holograficznych wspomnieniach, do,których wracamy pełni nadzieje na coś nowego - co nigdy się nie wydarzy ...

Dusza jest kreatorem wyższej jaźni,umiejącej funkcjonować tylko w formie symbiozy z ogniwem zasilającym, jakim stał się projekt zwany człowieczeństwem ...

Być, może cały wszechświat to tylko kreacja atomowa pozbawiona nakładki wizualnej, która służy tylko oszukiwaniu nosicieli w celu pozyskania ich energii życiowej ...

Bóg jako kreator zgodził się na ten ludzki los, kreując nas jako pożytecznych nosicieli istoty wyższej, jaką jest dusza ...

Pytanie jest tylko jedno? Czy kreacja może stać się niezależnym gatunkiem,który wyewoluuje poza holograficzną kreacje wspomnień ?

Inną kwestią jest prawdziwy obraz człowieka i otaczającego nas świata, oraz możliwość jego postrzegania, która może być zupełnie inna od tej,jaką dano nam poznać i zaakceptować !


Wojciech Dydymus Dydymski
 

wojciechdydymski
 
Wojna z deprawacją musi zacząć się dziś

Zabójstwo kobiecości, czyli proces psychologicznej przemiany dobra w zło.

Jeśli feministyczne prawa kobiet wyglądają jak groteska tym samym i kobieta staje się groteską...
Dydymus

Materializm, feminizm, wolność oparta na próżności, nałogach, popędach i braku lojalności jest przejawem zdemoralizowania części społeczeństwa na barkach, którego spoczywa cześć odpowiedzialności za wychowanie potomstwa a tym samym za pozytywną przyszłość całego świata...

Czy kurestwo, próżność, alkoholizm, brak wierności i lojalności,popęd, hedonizm... sprzyja wychowaniu i przenoszeniu pozytywnych wartości miedzy pokoleniami?!
Popatrz na dzieci nowego pokolenia sfemizowanych kobiet poddanych działaniu medialnej papki - prostytutki, celebrytki, księżniczki, wolność oparta na rozpasaniu... Kloaka...

Seks zamiast miłości, wygląd zamiast skromności, próżność zamiast lojalności, rozpasanie zamiast wierności i wreszcie doświadczenie zamiast niewinności...

Chaos, w którym przypisuje się antywartością znaczenie moralno etyczne na podłożu psychologii i socjologii sprzyja wpajaniu ich zagubionym istota jako naukowe spojrzenia na otaczający je świat... Pseudo autorytety ubrane w strój naukowców, ekspertów… modyfikują spostrzeganie świata na takie, które wpojono im w procesie pobieranej nauki…

Nagrodą za lojalność w procesie edukacji jest fetysz prawa posługiwania się tytułem, zawodem demoralizatora życia społecznego…Co przyciąga fetysz mamona i stabilizacji w wirtualnym świecie akceptacji zła kosztem samego siebie… Nauka i jej adepci nie znając swojej roli w procesie deprawacji spisali ludzkość i siebie na straty w imię władzy elit nad zmanipulowanym społeczeństwem…

Depresje, nałogi, chore popędy, aborcje, invitro, sodomia, feminizm... są efektem tego działania, nie niepokojącym efektem, bo niepokój minął już 60 lat temu po testach bio medycznych na kobietach, dzieciach i płodach... Działania te są barbarzyństwem, ludobójstwem, dzieciobójstwem, zabójstwem kobiecości we wszystkich jej wymiarach!

Pozytywne cechy kobiecości zostały przekształcone nie tylko w ich przeciwieństwo, ale w groteskowe przeciwieństwo zagrażające przyszłości całej ludzkości...

Zdemoralizowana rola kobiety odpowiedzialnej za wychowanie emocjonalne i uczuciowe dziecka prowadzi do oziębłości i amoralności zachowań dziecka biorącego przykład ze zdemoralizowanej zimnej, pozbawionej norm moralno etycznych matki... (Ojciec przenosi nieświadomie coraz częściej syndrom podporządkowania hierarchii społecznej, bezradności oraz uległości wobec presji władzy i religii na życie rodziny…)

Paranoja współczesności zmusza nas do zastanowienia się nad jej funkcjami oraz zmusza nas do zburzenia tych zdemoralizowanych, amoralnych ideałów życia współczesnej rodziny...

Uwstecznienia moralne to wyzwanie dla przyszłych pokoleń...
Jako jedyna droga i rozwiązanie manipulacji socjo - psychologicznych wpojonych całemu zdeprawowanemu społeczeństwu.

Kobieta tak jak całe dobro świata staje się sentymentalnym wspomnieniem… dobra, moralności, wierności, zasad i niewinności...

To nie jest mój świat... Patologia i deprawacja sprzyjają pustce intelektualnej, duchowej i społecznej.. A to najkrótsza droga do patologii i demoralizacji przyszłych pokoleń...

Przerywając granice moralności dochodzimy do tolerancji zła a to już prosta droga od obojętności do akceptacji amoralności i zwalczania moralności w imię okultystycznych ideałów... Groteska, absurd, teatr kłamstw, patologia...

Ludzka próżność,wolność zewnętrzna puszczona luzem staje się niebezpieczną dla samego człowieka, bowiem niszczy duchowość i wolność wewnętrzna.

Zapatrzony na demoralizacje człowiek łamie bariery własnej duszy, rozumu i ciała wpisując siebie w ofierze siłom ciemności...

Nagość, alkohol, znamiona, koedukacja, tolerancja, brak lojalności i wierności,rozpasanie seksualne w tym sodomia i biseksualizm to pierwsze przejawy nieuniknionego upadku moralnego a tym samym i fizycznego każdego społeczeństwa.

Media, moda, wypoczynek... wszystko narzuca nam hedonizm jako akceptowalną formę rozrywki, spędzania czasu... Wszystko nakłaniania was do pokazywania i używania ciała jako instrumentu adoracji, narzędzia zysku i przewagi, do zbrodni dokonywanej na własnym wnętrzu... W imię, czego popularności, dobrobytu, akceptacji, zysku?
Paranoja zdemoralizowanego, obślizgłego intelekciku kretyna …

Jeśli już dziś nie zaczniemy hamować naszych dzieci, nie wydamy wojny medialnej i społecznej deprawacji… upadniemy, bowiem nasze dzieci i wnuki przeniosą patogen demoralizacji i bezradności wobec wszechobecnego zła na następne pokolenia... Zapomnimy, czym jest wierność, miłość, lojalność, dobro społeczne… Zapomnimy, czym jest Bóg, ponieważ to religia przypisała sobie jego cechy jako wyrocznia w systemie nieomylnego postrzegania …

Jeśli już dziś nie wypowiem wojny złu, polityce i religii nie będzie jutra, w którym zastanowimy się nad przyszłością naszego gatunku, który powoli staje się gatunkiem zagrożonym niewolnictwem, genetyką i demoralizacją...

Poprzez demoralizacje, feminizm okultystyczny, poprzez próżność, brak lojalności oraz umiejętności zachowania wierności sobie i partnerowi dochodzi do patologii,której finałem jest samotność, przypadkowe macierzyństwo (cierpienie niechcianych dzieci) oraz ciąg pomyłek, do których prowadzi wolność zewnętrzna popęd i nałóg...
Ciąg ten to sprowadzenie człowieka do stadnej formy egzystencji gdzie zwierzęta parzą się z każdym, kto spełnia wymogi rozrodcze... Patologia przebierająca kształt zezwięrzęcenia doprowadzi do przekształceń gatunkowych, pod gatunkowych i rasowych...

Głupota współczesnych ludzi i bierność kobiet zapatrzonych w złą formę wolności to krańcowy etap manipulacji ludzkim umysłem, który zmienia postrzeganie realiów w parodie ludzkiego bytu i narkotyczno feministyczne wizje szczęścia ubarwiona lekami i alkoholem...

Nie chce takiego świata, takich ludzi, ani takich kobiet...
Bo najgorszym, co może spotkać człowieka jest możliwość patrzenia na upadek własnego gatunku… we własnych bojaźniach, ułomnościach, popędach i nałogach...

Gdzie, kreatywizm, piękno przyrody, natchnionej sztuki, lirycznej poezji…
Gdzie wyższy stopień człowieczeństwa, którego kobiety były kiedyś ostoją …
Gdzie jest filozofia i mistyka?

Jeśli zwierzęta zaczynają posiadać wyższy stopień moralności i lojalność oraz wierności od człowieka znaczy to, że los ludzkości został już przesądzony...
Kolejne przekształcenie, synteza w wyniku zderzenia tezy i antytezy doprowadzi do upadku człowieczeństwa,powrotu kast niewolniczych, stosów ofiarnych, kanibalizmu oraz starego systemu prawa opartego na woli możnych...

Upadek kultury i sztuki, moralności i zasad etycznych zawsze zwiastuje koniec będący początkiem ludzkiej tragedii.

Jeśli miłość staje się seksem a wierność i lojalność anachronizmem to kobieta przestaje być kobieta a świat przestaje być domem...

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata

P.s. Pamiętajcie,że 8 marca to święto okultystyczne, a kobietę należy celebrować, co dnia lub wcale…
www.eioba.pl/(…)numerologia-okultystyczna-illuminat…

Tekst inspirowany rozmową z najbardziej upartym człowiekiem na tym globie, dziękuje AF.
 

ligaswiata
 
ABLONDI Alberto – biskup Livomo; data wstąpienia (dalej: „d.w.”) do masonerii 5 sierpnia 1958 r.
ABRECH Pio – członek Świętej Kongregacji Biskupów; d.w. 27 listopada 1967 r,
ACQUAVIVA Sabino – profesor religii na Uniwersytecie w Padwie; d.w. 3 grudnia 1969 r,
ALESSANDRO o. Gottardi – tytułowany doktorem na zebraniach wolnomularskich; przewodniczący Fratelli Maristu; d.w. 13
czerwca 1959 r.
ANGELINI Benedetto – biskup Messyny (Grecja); d.w. 14 października 1957 r.
ARGIENTERI Benedetto – patriarcha przy Stolicy Świętej; d.w. 11 marca 1970 r.
BEA Augustin kardynał – sekretarz Stanu za Jana XXIII i Pawła VI;Wielki Mistrz Światowej Masonerii; Żyd-„maran”,
prawdziwe nazwisko Beheim.
BAGGIO Sebastiano kardynał – Prefekt Świętej Kongregacji Biskupów; d.w. 14 sierpnia 1957 r., krypt. masoński. SEBA;
kontroluje wszystkie nowe konsekracje biskupie.
ALBONI Dante – asystent przy Watykańskiej Komisji Pontyfikalnej dla Studiów Biblijnych; d.w. 23 lipca 1969 r., krypt. mas.
BALDA.
BALDASSARI Salvatore – biskup Rawenny; d.w. 19 luty 1958 r., krypt. mas. BALSA.
BALDUCCI Emesto – religijny artysta-rzeźbiarz; d.w. 16 maja 1966r.
BASADONNA Emesto-prałat Milanu; d. w. 14 sierpnia 1963., krypt. mas. BASE.
BATELLI Giulio – świecki członek wielu akademii naukowych; d.w. 24 sierpień., krypt. mas. GIBA.
BADESCHI Lorenzo – d.w. 19 luty 1959 r., krypt. mas. BELO.
BELLOLI Luigi – rektor Seminarium w Lombardii (Włochy); 4 czerwca 1968 r., krypt. mas. BELLU.
BELLUCCI Cleto – biskup koadiuktor Fermy (Włochy); d.w. 4 czerwca 1968 r.
BETTAZZI Luigi – biskup lvr (Włochy); d.w. 11 maja 1966 r., krypt. mas. LUBE.
BIANCHI Giovenni – ksiądz; d.w. 23 października 1969 r., krypt. mas. BIGI.
BIFFI Franco – rektor Kościoła św. Jana Laterańskiego, Katolickiego Uniwersytetu Pontyfikalnego – jest głową tego uniwersytetu
i kontroluje wszystko, co jest tam wykładane; był spowiednikiem Pawła VI; d.w. 15 sierpnia 1959 r., krypt. mas. BIFRA.
BIACARELLA Mario – prałat Vincezy (Włochy); d.w. 23 września 1964 r.
BONICELLI Gaetano – biskup Albano (Włochy); d.w. 12 maj 1959 r.
BORETTI Giancarlo – d.w. 21 marca 1965 r., krypt. mas. BORGI.
BOVONE Alberto – zastępca Sekretarza Św. Officium; d.w. 10 kwietnia 1967 r., krypt. mas. ALBO.
BRINI Mario – sekretarz dla Orientu i Pogan, członek Pontyfikalnej Komisji dla Rosji; d.w. 7 lipca 1968 r.Temu człowiekowi dano
całkowitą kontrolę, by przetworzyć Prawo Kanoniczne i zbudować Kościół w zgodzie z masońskim światopoglądem. Krypt. mas.
MABRI.
BUGNINI Annibale – arcybiskup.Ten człowiek jest tym, który zakazał Tradycyjnej Mszy Świętej, przez jej zamianę na Novus Ordo z pomocą 6 protestantów. Został za to promowany przez Jean’a Villota (Sekretarza Stanu za Pawła VI) do Sekretariatu Świętej
Kongregacji dla Propagandy Wiary (dziś całkowicie rozwiązanej przez modernistów); uznany za masona, został mianowany posłem
w Iranie; d.w. 23 kwietnia 1963 r., krypt. masoński BUAN.
BURO Michele – biskup; prałat Pontyfikalnej Komisji dla Ameryki Łacińskiej; d.w. 21 marca 1969 r., krypt. mas.BUML
CACCIAVILLAN Agostino – w Sekretariacie Stanu; d.w. 6 listopada 1960 r.
CAMELI Umberto – dyrektor we włoskim Biurze do Spraw Religijnych; d.w. 17 listopada 1960 r.Wpływ na nauczanie doktryny
katolickiej – w wersji masońskiej.
CAPR1LE Giovani – dyr. Katolickich Spraw Cywilnych;d.w 5 września 1957., krypt. mas. GIGA.
CAPUTO Giuseppe – ksiądz; d.w. 15 listopada 1957 r., krypt. mas. GICAP.
CASAROLI Agostino kardynał – Minister Spraw Zagranicznych. Rządzi Kościołem i był całkowicie odpowiedzialny za Niego,
kiedy Jan Paweł II był w szpitalu po zamachu na swoje życie. Zmarły kardynał Jean Villot polecił mu wymienić wszystkich biskupów i zainstalować wolnomularzy; d.w. 28 września 1957 r., krypt. mas. CASA.
CERRUTI Flaminio – szef Urzędu Studiów Kongregacyjnych; d.w. 2 kwietnia 1960 r., kryptonim wolnomularski CEFLA.
CIARROCCI Mario biskup – d.w. 23 sierpnia 1962 r., krypt. mas. CIMA.
CHIAVACCI Enrico – profesor moralności na Uniwersytecie we Florencji (Włochy); d.w. 2 lipca 1970 r., krypt. mas. CHIE.
CONTE Carmelo – d.w. 16 września 1967 r., krypt. mas. CONCA.
CRESTI Osvaldo – d.w. 22 maja 1963 r., krypt. mas. CRESCO
CROSTA Sante – d.w. 17 listopada 1963 r., krypt. mas. CROSTAS.
CSELE Alessandro – d.w. 25 marca 1960 r., krypt. mas. ALCSE.
DADAGIO Luigi – arcybiskup Lero; nuncjusz w Hiszpanii; d.w. 8 września 1963 r., krypt. mas. LUDA. 41)
D’ANTONIO Enzio – arcybiskup Trivento; d.w. czerwca 1969 r., kryptonim masoński nie jest znany.
DE BONIS Donato – biskup odpowiedzialny za posługę religijną; d.w. 24 czerwca 1968 r. Krypt. masoński DEBO.
DEL GALLO ROCCAGIOVANE Luigi – biskup. Znany z wolnomularskich powiązań. Kryptonim nieznany.DEL MONTE Aldo – biskup Novary (Piemont,Włochy); d.w. 25 sierpnia 1969 r., kryptonim masoński ADELMO.
DRUSILLA Italia – d.w. 12 października 1963 r., krypt. mas. DRUSI.
FALTIN Daniele – d.w. 4 czerwca 1970 r., krypt. mas. FADA.
FERRAIOLO Giuseppe – członek Świętej Kongregacji Spraw Publicznych Kościoła; d.w 24 listopada 1969 r., krypt. mas. GIFE.
FIORENZO Angelinin – biskup, tytuł „Komendator Ducha Świętego”. Jest Generalnym Wikariuszem Szpitali w Rzymie i kontroluje fundusze przeznaczone dla szpitali. Biskupem został 19 lipca 1956 r.; d.w. 14 października 1955 r.
FRANZONI Giovanni – d.w. 2 marca 1965 r., krypt. masonski. FRAGI.
FREGI Francesco Egisto – d.w. 14 luty 1963 r.
GEMITI Vito – biskup, Święta Kongregacja Biskupów; d.w. 25 marca 1968 r., kryptonim wolnomularski VIGE.
GIRARDI Giulio – d.w. 8 września 1970 r., krypt. masonski. GIGI.
GIUSETTI Massimo – d.w. 12 kwietnia 1970 r„ krypt. masonski. GIUMA.
GOTTARDI o. Alessandro – Prokurator i Postulator Generalny Fratelli Maristi. Kontroluje kandydatów na kardynałów; d.w. 13
czerwca 1959 r., krypt. masonski. ALGO.
GOZZINI Mario – d.w. 14 maja 1970 r., krypt. masonski.MAGO.
GRAZIANI Carlo – rektor Niższego Seminarium Watykańskiego; d.w. 23 lipca 1961 r,, kryptonim wolnomularski GRACA.
GREGAGNIN Antonio – dziekan Instruktorów Wikariatu. Trybun Pierwszej Komisji Beatyfikacyjnej i Kanonizacyjnej; d.w. 19
października 1967 r., krypt. masonski. GRE.
GUALDRINI Franco – rektor Capranica (Capri); d.w. 22 maja 1961 r., krypt. masoński GUFRA.
ILARI Annibale – opat Sua Santita; d.w. 16 marca 1969 r., krypt. masonski.ILA.
LAGHI Pio – były Delegat Apostolski w Argentynie, Delegat Apostolski w USA; d.w. 24 sierpnia 1969 r., krypt. masonski. LAPl.
LAJOLO Giovanni – członek Rady Spraw Publicznych Kościoła; d.w. 2 czerwca 1970 r., krypt. masonski. LAGl.
LANZONI Angelo – szef UrzęduWatykańskiego Sekretariatu Stanu; d.w. 24 września 1956 r., krypt. masonski. LANA.
LEVI Virgilio (alias Levine) – asystent oficjalnego dziennika watykańskiego „L’0sservatore Romano”, kieruje również watykańską
stacją radiową; d.w. 4 lipca 1958 r., krypt. masonski. VILE.
LOZZA Lino – kanclerz Rzymskiej Akademii św.Tomasza z Akwinu; d.w. 23 lipca 1969 r., krypt. masonski. LOLI
LIENART Achille kardynał – Wielki Mistrz-mason najwyższego stopnia; wstąpił do masonerii zaledwie po 5 latach bycia księ-
dzem – 5 października 1912 r.; biskup Lilie
(Francja). Przywódca sił progresywistycznych na SoborzeWatykańskim II.
MACCHI Pasquale kardynał – Honorowy Prałat Pawła VI i jego prywatny sekretarz; d.w. 23 kwietnia 1958 r., krypt. masonski.
MAPA.
MANCINI Italo – dyrektor Sua Santuta; d.w. 18 marca 1968 r., #1551-142, krypt. masonski.MANI.
MANFRINI Enrico – świecki konsultant Pontyfikalnej Komisji Sztuki Świętej; d.w 21 lutego 1968 r., krypt. masonski.MANE.
MARCHISANO Francesco – Honorowy Prałat,sekretarz Świętej Kongregacji dla Seminariów i Uniwersytetów; d.w. 4 lutego
1961 r., krypt. masonski. FRAMA.
MARCINKUS Paul – amerykański ochroniarz Jana Pawła II. Pochodzi z Cicero (Illnois – USA), przewodniczący Instytutu Formacji Religijnej; d.w. 21 sierpnia 1967 r., kryptonim wolnomularski MARPA (powszechnie nazywany Gorilla).
MARSILA Salvatore – opat Zakonu św. Benedykta z Finalpii k.Modeny (Włochy); d.w. 2 lipca 1963 r., krypt. masonski. SALMA.
MAZZA Antonio – tytularny biskup Velii. Generalny Sekretarz z 1975 r,; d.w. 14 kwietnia 1971 r., krypt. masonski.MANU.
MAZZI Venerio – członek Rady Spraw Publicznych Kościoła; d.w. 13 października 1966 r., krypt. masonski.MAVE.
MAZZONI Pier Luigi – biskup, Kongregacja Biskupów; d.w 14 września 1959 r., kryptonim wolnomularski PILUM.
MAVERNA Luigi – biskup Chivery (Włochy), Generalny AsystentWłoskiej Akcji Katolickiej; d.w. 3 czerwca 1968 r., krypt. masonski. LUMA.
MENSA Albio – arcybiskup Vercelli w Piemoncie (Włochy); d.w. 23 lipca 1959 r., kryptonim wolnomularski MENA.
MESSINA Carlo – d.w. 21 marca 1970 r., krypt. masonski.MECA.
MESSINA Zanon – d.w. 21 marca 1970 r., krypt. masonski. AMEZ.
MONDUZZI Dino – regent w Prefekturze Domu Pontyfikalnego; d.w. 11 marca 1967 r., krypt. masonski.MONDI.
MONGILLO Daimazio – profesor Teologii Moralnej w rzymskim Instytucie Świętych Aniołów; d.w. 16 luty 1969 r., kryptonim
masoński MONDA.
MORGANTE Marcello – biskup Ascoli Piceno we wschodnich Włoszech; d.w. 22 lipca 1955 r., kryptonim masoński MORMA.
NATALINI Terzo – wice prefekt Archiwum Sekretariatu Watykanu; d.w. 17 czerwca 1967 r., krypt. masonski. NATE.
NIGRO Carmelo – Rektor Seminarium Pontyfikalnych Studiów Wyższych; d.w. 21 grudnia 1970 r„ krypt. masonski. CARNI.
NOE Virgilio – głowa Świętej Kongregacji Kultu Bożego. On i kard. Bugnini opłacili 5 protestanckich duchownych i żydowskiego
rabina, by stworzyli domowym sposobem Nowy Porządek Mszy. Nie pozwolono w tym uczestniczyć żadnemu członkowi katolickiego kleru; d.w. 3 kwietnia 1961 r., krypt. masonski. VINO.
ORBASIO Ignio – d.w. 17 września 1973 r., krypt. masonski. ORBI.
PALESTRA Vittorio – oficjalny doradca Świętej Roty Państwa Watykańskiego; d.w. 6 maja
1943 r., krypt. masonski. PAVI.
PAPPALARDO Salvatore kardynał – arcybiskup Palermo na Sycylii; d.w. 15 kwietnia 1968 r., krypt. masonski. SALPA.PASQUALETTI Gottardo – d.w. 15 czerwca 1960 r., krypt. masonski. GOPA. PASQUANELLI Dante – członek nuncjatury
w Madrycie; d.w. 12 stycznia 1969 r., krypt. masoński PADA.
PELLEGRINO Michele kardynał – świętokradczo nazywany Protektorem Kościoła, arcybiskup Turynu – miejsca, gdzie przechowywany jest Święty Całun Naszego Zbawiciela; d.w. 2 maja 1960 r., krypt. masonski. PALMI.
PIANA Giannino – d.w. 2 września 1960 r., krypt. masonski. GIPI.
PIMPO Mario – wikariusz Urzędu Spraw Ogólnych w Watykanie; d.w. 15 marca 1970 r., krypt. masonski. PIMA.
PINTO msgr. Pio Vito – attaché Sekretarza Stanu i Notariatu DrugiegoWydziału Najwyższego Trybunału i Sygnatury Apostolskiej; d.w. 2 kwietnia 1970 r., kryptonim wolnomularski PIPIVI; w środowiskach włoskiej masonerii określany jako VIP (Very Important Person – Bardzo Ważna Osoba) – krypt. masonski. PIMPI.
POLETTI Ugo kardynał – wikariusz Diecezji Rzymskiej. Kontroluje cały kler rzymski od 6 marca 1973 roku. Jest członkiem
Świętej Kongregacji Sakramentów i Kultu Bożego oraz przewodniczącym Akademii Liturgicznej; d.w. 17 lutego 1969 r., kryptonim wolnomularski UPO
RATOISI Tito – d.w. 22 listopada 1963., krypt. masonski. TRATO.
RIZZI msgr.Mario – Święta Kongregacja Rytów Orientalnych. Określany jako Biskup prałat Honorowy przy Ojcu Świętym, Papieżu.
Pracuje pod najwyższym masonem, Brinim, w stworzeniu ich własnego nowego Prawa Kanonicznego i pozbyciu się prawdziwych
praw kanonicznych, które uformowały całe podwaliny Kościoła Katolickiego od
czasów Apostolskich; d.w. 16 września 1969 r., krypt. masonski.MARI oraz czasami MONMARI.
ROMITA Fiorenzo – był (nie żyje) członkiem Świętej Kongregacji Kleru; d.w. 21 kwietnia 1956 r., krypt. masonski. FIRO.
ROGGER Ignio – urzędnik w diecezji rzymskiej; d.w. 16 kwietnia 1968 r., kryptonim wolnomularski IGRO.
ROSSANO Pietro – członek Świętej Kongregacji dla Religii Nie-chrześcijańskich; d.w. 12 lutego 1968 r., krypt. masonski. PIRO.
ROTARDI Tito – d.w. 3 września 1963 r., krypt. masonski. TROTA.
ROVELA Virgilio – d.w. 12 czerwca 1964 r., krypt. masonski. ROVI
SABBATANI Aurelio – arcybiskup Giustiniana (Włochy); d.w. 22 czerwca 1969 r., kryptonim wolnomularski ASA.
SACCHETTI Francesco – biskup-prefekt Atti; d.w 4 maja 1962 r., krypt. masonski. SAFRA.
SANTANGELO Francesco – d.w. 12 listopada 1970 r., krypt. masonski. FRASA.
SANTINI Pietro – d.w. 23 sierpnia 1964 r., krypt. masonski. SAPI
SAVORELLI Femando – d.w. 14 stycznia 1969 r., krypt. masonski. SAFE
SAVORELLI Renzo – d.w. 12 czerwca 1965 r., krypt. masonski. RESA.
SCANGATTA Gaetano – Święta Kongregacja Kleru. Członek Komisji Pompei i Loreto (Włochy); d.w. 23 września 1971 r., krypt.
masonski. GASCA.
SCHASCHING Giovani – d.w. 18 marca 1965 r., krypt. masonski. GISCHA i GESUITA.
SCHIERANO Mario – biskup tytularny Acridy (Włochy),szef kapelanów wojskowych
Włoskich Sit Zbrojnych; d.w. 3 lipca 1959 r., krypt. masonski.MASCHI.,
SEMPRONI Domenico – Trybunał Wikariatu Watykańskiego; krypt. masonski. DOSE
SENSI Giuseppe Mario – tytularny arcybiskup Sardi (Azja Mniejsza k. Smymy), nuncjusz papieski w Portugalii; d.w. 2 listopada
1967 r., krypt. masonski. GIMASE.
SPOSITO Luigi – Pontyfikalna Komisja Archiwów Kościoła we Włoszech. Stoi na czele administracji watykańskiej.
SUENENS Leo kardynał – opiekun kościoła św. Piotra w Chains. Promuje protestancki pentekostalizm i charyzmatyzm. Pochodzi
z Brukseli. Pracował w trzech Świętych
Kongregacjach: (l) PropagandyWiary; (2) Rytów i Ceremonii Liturgii; (3) Seminariów, w Komisji Pontyfikalnej do Zmiany Prawa
Kanonicznego. D.w. 15 czerwca 1967 r., krypt. masonski. LESU.
TIRELLI Sotrio – d.w. 16 maja 1963 r., krypt. masonski. TIRSO.
TRABALZINI Dino – biskup Rieti (Włochy), biskup pomocniczy południowego Rzymu; d.w. 6 luty 1965 r.
TRAVIA Antonio – tytularny arcybiskup Termini (Merese,stoi na czele szkól katolickich); d.w. 12 lipca 1967 r., krypt. masonski.
ATRA.
TROCCHI Vittorio – sekretarz dla Laikatu Katolickiego w Konststorzu Państwa Watykańskiego; d.w. 12 lipca 1962 r., krypt.
masonski. TROVI.
TUCCI Roberto – dyrektor generalny RadiaWatykańskiego; d.w. 21 czerwca 1957 r., krypt. masonski. TURO.
TUROLDO David – d.w. 9 czerwca 1967 r., krypt. masonski. DATU.
VALE Georgio – ksiądz diecezji rzymskiej; d.w. 21 luty 1971 r., krypt. masonski. VAGI.
VERGARI Piero – szef Protokołu dyplomatycznego, urzędnik Watykańskiego Urzędu Segnatury, kontroluje zmiany prawa kanonicznego; d.w. 14 grudnia 1970 r., kryptonim wolnomularski PIVE.
VILLOT Jean – kardynał. Był (nie żyje) sekretarzem Stanu wWatykanie. Kardynałem został w lutym 1965 r. D.w. 6 sierpnia 1966
r., posiadał dwa kryptonimy wolnomularskie:
JEANNI i ZURIGO, był camerlango (skarbnikiem).
ZANNI Lino – tytularny arcybiskup Adrianopolu (Turcja), Nuncjusz Apostolski.
Spis powstał na podstawie Masonic registe of italy oraz publikacji katolickich czasopism: „Si-Si, No-No” i „El Universal” z Mek-syku. Został też opublikowany w „Lectures Francaises” z września 1976 roku.
Daty wstąpienia do masonerii układają się na tej liście w pewną prawidłowość: większość przeszła pod sztandary antykościoła
w czasach poprzedzających Sobór. Druga grupa to masoni zaprzysiężeni w trakcie Soboru i w pierwszych latach po nim. Te dwie
prawidłowości czasowe stanowią oczywisty dowód na to, że ofensywa na rzecz zwołania Soboru, wzmożona po śmierci jego oponenta Piusa XII, przebiegała równocześnie z masowym naborem do masonerii ważnych osobistości Watykanu, co było najazdem naWatykan, określanym jako koń trojański 42) w sercu Kościoła katolickiego.
Wielu z tej listy zmarło w następnych 10 -20 latach, ale czy zmalał stan penetracji Chrystusowej Owczarni przez wilki antyko-
ścioła? Nie istnieją przesłanki skłaniające do takiego optymizmu. Sporo światła rzucił na to pytanie Carlos Vazquez – Wielki Mistrz
Najwyższej Rady lóż masońskich Meksyku – masonerii terytorialnie odległej od epicentrum tej wojny z wiarą katolicką, lecz zawsze
doskonale zorientowanej w tym, „co w trawie piszczy”.W wywiadzie dla czasopisma „Processo”43) oświadczył on, że w Watykanie
posoborowym „pracują” (raczej ryją) trzy loże rytu szkockiego, zatem najbardziej wpływowe, związane z kręgami masonerii brytyjskiej. Powołał się zresztą na publikację katolickiego czasopisma „The Athanasian” z 1 czerwca 1993 roku, zatem prawie 30 lat po Soborze. Przy tym nie wiadomo, czy w tej trójcy trzech lóż miał na myśli żydowską lożę B’nai B’rith, która miała oficjalnego przedstawiciela w Watykanie. A co do listy masonów watykańskich sprzed i w czasie Soboru, to nie obejmuje ona wolnomularzy należących
wówczas w ramach hierarchii kościelnej w poszczególnych krajach.Jakże pouczające byłoby prześledzenie listy takich wilków w polskiej owczarni, bądź co bądź najbliższej masońskiemu sercu Jana Pawła II.
 

ligaswiata
 
Nazwiska i przynależność niżej wymienionych osób zostały ustalone w oparciu o:
1). Dane zaczerpnięte z książki: Ludwik Hass „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821-1999 Słownik biograficzny” (RYTM W-wa 1999)
2). Dane ujawnione przez historyków w ich licznych publikacjach.
3). Dane i fakty dotyczące pochodzenia wyszukane w źródłach oficjalnych i niezależnych z książek, dokumentów, wywiadów, felietonów i artykułów prasowych.
4). Dane zaczerpnięte z oficjalnych masońskich i wolnomyślicielskich stron internetowych.
Masońskie Loże w Polsce

• Loża Matka „Kopernik” – Warszawa

• Loża nr 2 „Walerian Łukasiński” – Warszawa

• Loża nr 3 „Przesąd Zwyciężony” – Kraków

• Loża nr 4 „La France” – Warszawa

• Loża nr 5 „Świątynia Hymnu Jedności” – Poznań

• Loża nr 6 „Eugenia Pod Ukoronowanym Lwem” – Gdańsk

• Loża nr 7 „Pod Szczęśliwą Gwiazdą” – Warszawa

Masoni w Polsce,
dawniej i obecnie
LISTA
aktualizowana i uzupelniana Maj 27 A. D. 2006
• Edward Józef Abramowski

• Tomasz Agatowski

• J. Aksamitowski

• Klemens Aleksadrowicz – (prawnik, WLN)

• M. Arciszewski

• Juliusz Kaden Bandrowski

• Wincenty Baranowski

• Kazimierz Bartel

• Andrzej Maciej Bertnowski – (Bertner) – (technik, GLdF, Paryż)

• Władysław Bocheński – (prac. umysłowy, DH)

• Wojciech Bogusławski

• Kazimierz Brodziński

Wiecej: www.eioba.pl/(…)nazwiska-masonow-polskich…
 

wojciechdydymski
 

Przepraszam,  że zawracam Tobie głowę tym listem, ale przeczytaj go uważnie, ponieważ są to rozbite jak szkło części mego serca i okruchy mego ducha... Proszę...

Chciałbym abyś, jeśli nie umiesz dać mi (nam) szansy znienawidziła mnie, abyś mogła żyć tak jak na to zasłużyłaś.

Na moim życiu ciąży piętno, którego nie potrafię wybaczyć światu...
Tak  przegrałem przez to swoje życie...
Które na moje nieszczęście jeszcze ciągle trwa...

Niekończące się cierpienie kolejnych lat,  którego nikt nie mógł zrozumieć, ponieważ nikt nie może uleczyć duszy, która kona...

Dla kogoś, kto przegrywał kolejno wszystko to, co udało mu się zdobyć to tortura oparta tylko na wątłych podstawach, jakie daje nadzieja na lepsze jutro, którego nigdy nie ma być ...

Przez cały ten okres każdego dnia, każdej chwili myślałem o Tobie zatracając się i pogrążając jak tonący okręt we wspomnieniach, ponieważ tylko one pozostały w mym sercu, duszy i rozumie jako najwspanialsze chwile mojej marnej egzystencji...

I choć udało mi się napisać miliardy słów i miliony ponoć mądrych zdań żadne z nich nigdy nie będzie doskonalsze niż ułamek sekundy, w którym dostrzegłem w Tobie kobietę swego życia- kobietę, która jesteś po dziś dzień i nic, nic nie może tego zmienić...
Nawet nieuchronna jak cień latem śmierć...

Zasługujesz na kogoś wspaniałego, przystojnego i wyrozumiałego, kto Cię pokocha i którego Ty obdarzysz szczerym i prawdziwym uczuciem.
Wole być nieszczęśliwy niż odebrać Tobie szczęście, na które zasługujesz jako człowiek i Kobieta mego życia.

Najgorszym, co może spotkać człowieka jest nie możliwość wybaczenia sobie samemu poprzez dręczący go w trzewiach ból...

Stoczyłem się na sam skraj ludzkiej egzystencji (pozostając w więzieniu własnych zasad) poznając cierpienie jako przepełniającego mnie przyjaciela, który nie pozwolił mi żyć tak, aby cieszyć się życiem...

Wyzbywając się słabości budujemy twierdze, których murów bronimy bojąc się zaufać w obawie zdrady i podstępu.
Każdego dnia popełniam samobójstwo torpedując własne szczęście, aby ból istnienia nie przerodziła się w ból zdrady i rozczarowania.

Wszystko to, co mogło być  najcenniejszym przeżyciem,  doznaniem... można nazwać Twoim imieniem...

Wszystko, co jest inspiracja, pięknem delikatnością, dobrem, natchnieniem było, jest i będzie na zawsze już Tobą.

Dałaś mi przez ułamek sekundy możliwość patrzenia na siebie, oddychania twoim oddechem, bycia częścią twojego zapachu i opiekunem Twojego snu...

Twoje oczy... Twoje przeogromne oczy...Ile dałbym, aby zobaczyć znów ich blask w ciszy tak potężnej, iż tylko miłość wypełniała mnie łomotem serca...

Ręce tylko one dały mi to, czego nigdy nie doświadczyłem - chwili bezpieczeństwa tak wielkiej jak kołyszący  mną ocean uczuć.

Przy Tobie byłem jeszcze przez chwile człowiekiem, mężczyzna, kimś dobrym, kogo można ewentualnie pokochać...

Cokolwiek jednak bym nie napisał, nie powiedział... Na zawsze już pozostanę Twoim... wrogiem... Choć dla mnie byłaś, jesteś i będziesz wszystkim, co posiadać może mężczyzna...

Wszystko, co chciałem  zrobić miało być tylko elementem Twojego szczęścia  ...
Bo cóż jest wart taki człowiek jak ja, który nie może  dać Tobie tego, na co zasłużyłaś będąc tym, kim byłaś,jesteś i będziesz...

Żyłem z nadzieją, że jeszcze Cię zobaczę, spotkam, usłyszę Twój głos, zobaczę Twój uśmiech, poczuje Twój  zapach...

Ta nadzieja była ostatnia deska ratunku i kamieniem na szyi straceńca...

Tylko prawdziwa miłość ma jakąkolwiek wartość, mam nadzieje, że będziesz kochana i szczęśliwa a ktoś, kogo pokochasz nie będzie draniem i kolejnym obojętnym etapem Twojego życia...

Szukaj miłości, radości i szczęścia, żaden seks i zwykła znajomość Ci tego nie dadzą...
Proszę Cię o to, bo chce abyś była naprawdę szczęśliwa...

Z dala obserwowałem i będę obserwował  proces Twego istnienia jak daleki już mym dłonią cień wyblakłych wspomnień  ...

Obyś była szczęśliwa i nigdy nie odbieraj sobie marzeń, nigdy dla dobra kogoś nie krzywdź go, bo skończysz tak jak ja jako zapomniany pokryty kurzem i setkami ran stary skórzany notes umazany zdrada, łzami i krwią...

Zmarnowałem ostatnia szanse, zmarnowałem też życie, zmarnowałem wreszcie samego siebie... Każda próba podźwignięcia siebie, zebrania resztek okruchów siebie kończyła się karą, która była kolejną porażka... Z czasem taki marsz zmienia się w bezsens istnienia...

Zrobiłem wszystko, aby odmienić swój los jednak to nie jest świat dla prawdy, to nie jest miejsce, w którym można realizować marzenia i czerpać inspiracje ze snów...
Zabito marzyciela, ale nie zabito moich marzeń zapisanych w oczekiwaniu na lepsze czasy.

Doprawdy nie wiem jak mam zakończyć ten list przepełniony cierpieniem,  jak powiedzieć ostatnie słowo, które miałoby sens, które byłoby istotą pożegnania, podziękowania, istotą przeżytych razem wirtualnych tylko wirtualnych chwil...

Od tej jednej chwili,  chwili, w którym Ciebie ujrzałem już na zawsze będę Cię Kochał...
Tak po prostu... Za słowa, spojrzenie, rozmowy...
Za to wszystko, co było i jest oraz będzie we mnie już do końca moich smutnych jak koniec lata dni...

Od kilku lat każde wspomnienie o Tobie to łzy, smutek i ból serca...
Tyle razy Ciebie potrzebowałem, prosiłem Boga, aby nie przedłużał moich cierpień...  Teraz jest za późno... Za późno na wszystko...

Ostatni raz przepraszam...

Kocham Cię
Na zawsze Twój (od początku aż po grób)


P.s. Pomyśl czasem o mojej duszy i o mnie jako wyblakłym wspomnieniu.

Strasznie mi żal... Nie życia tylko tego, co się stało, nas, miłości i kilku gram radości i miłości... Pomyśl o mnie tak jak dawniej czytają te słowa człowieka, który odszedł, bo kochał  ...

Moja dusza przepełniła się cierpieniem, którego nie można już znieść wylało się wszystko mieszając się z ciszą...

Wojciech dydymus Dydymski
Do …

„Fragment Listów do…”

Celebrujcie Miłość i człowieka nie komercyjne i okultystyczne Walentynki!

ligaswiata.napisala.pl/(…)ujednolicona-numerologia-…
ligaswiata.pinger.pl/m/10735021

Ciekawostki: - Walentynki są pogańskim świętem promującym rozwiązłość. Obchodzi się je dokładnie  13 (liczba rebelii) dni po 1 lutym (Imbolc).

Bożki kojarzone z tym świętem są zakamuflowanymi bóstwami babilońskimi;  Kupid – Tamuz, syn Semiramidy.

Wenus, bogini miłości, jest w rzeczywistości samą Semiramidą.

Mąż Wenus, Jupiter, jest kolejnym wcieleniem solarnego Nimroda.
Angielska nazwa lutego (february) pochodzi od rzymskiej bogini Februi (łacińskie Febris- gorączka miłości).

Była patronką pasji w miłości, a głównym dniem jej kultu był właśnie 14 luty. W tamtych czasach młodzi Rzymianie uczestniczyli w orgiach losując bileciki z imionami ich seksualnych partnerek.
 

wojciechdydymski
 
Wytworzenie potrzeb dewiacyjnych

Demoralizacja podwaliną niewolnictwa społecznego.

Brak zaufania, lojalności, szczerości, zrozumienia, wierności, zamiana ról społecznych, modyfikacja genetyczna, zbyt wysokie wymagania społeczne, co do roli samca alpha i zmienna faza kreacji nowej sfeminizowanej kobiety wpływają na wspomaganie procesów patogennych będących elementem świadomej depopulacji poprzez wprowadzenie amoralnych zachowań seksualnych i obyczajowych.

Amoralność i dewiacje w służbie depopulacji i demoralizacji społecznej.

Zabijając lub deformując naturalny czynnik środowiskowy wytwarzany amoralne potrzeby i dewiacyjne przejawy życia oparte na określonych celach przekształceń społecznych.

Bi oraz homoseksualizm zmieniają definicje rodziny, płci, ról społecznych...
Wytworzenie nowych środowisk bytowych opartych na nowych amoralnych zasadach współistnienia płci, wpłynie na rozwój nowych ras, gatunków i podgatunków kreowanych genetycznie...

Ten proces w logiczny sposób obrazuje destrukcje społeczeństwa w oparciu o amoralne założenia okultyzmu w procesie przekształceń społecznych.

Dewiacja jako czynnik akceptacji, tolerancji i wymuszenia zmian społecznych za pomocą postępu wprowadzonego drogą demokracji i liberalizmu względem amoralnych pojęć i zachowań!

Kult ciała, seksizm, koedukacja, zatracenie ról społecznych, impotencja i sterylizacja zmieniają naturalny porządek rzeczy bazujący na dwu płciowości społecznej.
Zatrącając granice pomiędzy płciowością, zatracamy naturalny proces prokreacji oraz współistnienia...

Impotencja, strach... Podobnie jak zamienne formy seksualne ukształtowane poprzez promocje medialna rodzą się w głowie jako alternatywne wyjście z sytuacji - braku akceptacji, wierności czy rozluźnienia norm społecznych, które nie kształtują silnej woli i mocnych więzi społecznych, ale patogen prostego amoralnych rozwiązania.

Formy te stają się sposobem na kreacje alternatywnego życia opartego na niebezpiecznych i zdawkowych relacjach seksualnych opartych na ryzyku, oraz odkrywaniu podsuniętych poprzez manipulacje psychologiczna nowych form koegzystencji na podłożu mentalnym i seksualnych, które w dłuższym okresie czasu wpływają na podświadomą  zmianę wartości życiowych, upodobań seksualnych oraz wartości moralno - etycznych.

Cały ten seksualny schemat spostrzegania świata jest zaprogramowanym procesem przekształcenia życia społecznego poprzez kreowanie amoralności i dewiacji w celu uzyskania określonych form relacji społecznych...

Można to nazwać hodowlą doświadczalną, w której nacisk kładziony jest na manipulacje genetyczną (GMO, invitro…) oraz psychologiczną oparta na pornografii, koedukacji i wytworzeniu prądów feminizujących i homoseksualnych ...

Jednoczesne zabicie, ośmieszacie i liberalizacja norm społeczno moralnych położyła kres pierwotnym zasadom moralnym egzystującym na podłożu rodzinnym i partnerskim...

Wszystko to zagraża miłości, prawdzie, spójności i wierności związków  tradycyjnych nacechowanych tradycjonalizmem partnerskim...

Kłamstwo, wolność oparta na popędach, nałogach, zaszczytach zawodowych i pieniądzach... Doprowadziła do absurdu życia w oparach nonsensu niebędącego formą radości i szczęścia, ale wyścigu prowadzącego do upadku gatunku ludzkiego.

Wojciech Dydymus Dydymski

ligaswiata.napisala.pl/(…)nie-dajcie-sie-zastraszyc…
ligaswiata.napisala.pl/(…)rewolucja-homoseksualna…
ligaswiata.napisala.pl/2012/05/deprawacja-calkowita/
 

wojciechdydymski
 

Często wspominam osoby, których nie znałem, a wyryły się w mojej pamięci jako wyrzut sumienia.

I nie jest to podyktowane bezpośrednim, osobistym grzechem czy przewinieniem względem tych osób, ale winą społeczną, za,która odpowiedzialne jest państwo i każdy żyjący lepiej od tych osób obywatel...

To swoisty grzech społeczny, zasłonięty sekretem milczenia, milczenia pełnego obaw o własną przyszłość i byt.

Nędza, głód, bezsilność, choroba, bezrobocie, alienacja, wstyd,samotność, na,którą zostały skazane te osoby i rodziny- to w 80-90% wina państwa i nawyków społecznych, które odrzucają tych ludzi w niesprawiedliwy dla nich sposób jako patologię społeczną ...

Tak naprawdę prawdziwą patologią jest państwo żyjące na koszt społeczny, co sprzyja propagacji bogactwa, cwaniactwa i sitwy na każdym stopniu piramidy władzy ...

Demoralizacja najwyższych kręgów władzy i hierarchii opartej na piramidzie władzy i zysków, doprowadza do ogromnych różnic klasowych w wyniku, których niszczy się najwrażliwsze i najbardziej wartościowe jednostki społeczne, które nie potrafią kraść, oszukiwać, kłamać i żyć na podłożu czysto materialnym ...

Zabijając wyższe wartości moralne,zabijamy wrażliwość i uczciwość ludzi, którzy nie potrafią być "zaradnymi" (twórca - według państwa nie jest zaradny, zaradny jest złodziej, bankster, lichwiarz...) w chaosie dnia codziennego...

Pisarze, idealiści, poeci, malarze, osoby starsze, chore, niepełnosprawne, samotne matki, opozycjoniści, naukowcy, badacze... To według państwa patologia,zagrożenie, wstyd i obawa... którą trzeba uciszyć i stłamsić.

Ci wszyscy ludzie odrzuceni,zniszczeni, wyalienowani przez własne państwo i rodzinny... powinni być społecznym wyrzutem sumienia dla całego państwa i każdego przechodzącego obojętne obok biedy, głodu, ubóstwa i bólu obywatela ...

Większość z was mija takich ludzi obojętnie, traktuje ich jako medialną statystykę, niewygodną prawdę, o,której nie należy głośno mówić ...

Więc większość z was szepta o tym we własnym sumieniu... Rozdrapując rany własnego wnętrza ...
Nie potrafiąc przełamać własnej obojętności na los innych ...

O wiele łatwiej dać coś komuś na pokaz WOŚP, małym dzieciom, na tacę i słodkim pieskom - ale gdzie w tym jest człowiek, prawda, prawdziwe wsparcie czy zrozumienie ?!

Dam kasę, ale nie chce tego widzieć, dotykać i nie chce o tym wspominać ...
Najlepiej schować wszystko to, co rani naszą duszę, poczucie estetyki... Bowiem boimy się starości, choroby, bólu i biedy ...

To wszystko, to ludzkie zakłamanie,którego państwo uczy obywatela pokazując bogactwo, elity, gwiazdy i piękno... jako cel, do, którego należy dążyć kosztem innych ...

Tak pragniecie uciszyć głos swego sumienia... Tak samo zachowujecie się w stosunku do własnych dzieci - pieniądze mają uleczyć brak czasu i miłości ?!!!

Obojętność, bezradność... wobec cierpienia jest wpojonym nawykiem i rytuałem społecznym, który odrzuca biedę i ból jako przemilczany wyrzut sumienia, na, który reagujemy strachem, agresja, obojętnością...postrzegając ten problem jako zagrożenie dla naszej - własnej pozycji ...

Wszystkie wyżej wymienione grzechy społeczne są tworem państwa, systemu, struktury nienawiści społecznej - państwa względem zbyt wrażliwego i inteligentnego obywatela,który ma czelność posiadać własne zdanie, cel i marzenia !

Zabijając własne sumienie zabijamy coś, co jest w życiu najważniejsze: miłość i Boga... odrzucając te naczelne wartości kierujemy nasze życie w kierunku samolubnej pustki okultyzmu i fetyszu pieniądza... a, to najprostszy krok ku moralnej oziębłości i obojętności względem losu innego człowieka ...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

wojciechdydymski
 

Inspiracją całego mojego życia nie było jak to mówią niektórzy pozyskanie tłumów, ale znalezienie i wyłuskanie, choć jednego człowieka, jednego istnienia, który reprezentowałby sobą wyższy stopień człowieczeństwa...

Wyższy stopień człowieczeństwa - to moralny sposób postępowania pozbawiony egoizmu, popędów i nałogów, które wpływają w sposób, dystraktywny na ludzką duszę, rozum i pozytywną ewolucję emocjonalno - rozwojową na przełomie tysiącleci ludzkiego rozwoju.

Szukałem w istocie ludzkiej prawdy, wierności i lojalności absolutnej,która tworzy doskonałość duszy ludzkiej... Bez owocnie.

Całe moje życie dążyło ku doskonałości w sferze duchowej i intelektualnej...
Droga ta była poprzecinana rozczarowaniami i upadkami spowodowanymi spotkaniami z zdemoralizowanymi, próżnymi i pustymi duchowo ludźmi - demonami, ( dla których słowa nie pokrywały się z czynami, duszą i myślami)...

Jedynym rozwiązaniem tego osobistego dramatu jest znalezienie ideału duchowego lub samotność obwarowana zasadami, moralnością i bezwzględną ortodoksyjną prawdą.

Istnieć absolutnie dla kogoś, kto istnieje tylko dla nas - hieros gamos.

Oczywiście człowiek rodzi się jako istota całkowicie doskonała duchowo i moralnie, to edukacja, manipulacja medialna, grupa rówieśnicza, zawodowa, koleżeńska... i złe wzorce autorytatywne wpływają na zniszczenie ludzkiej niewinności i doskonałości oraz zaniechanie dążeń do osiągnięcia doskonałości duchowej, intelektualnej i doskonałości moralnej opartej na twardych zasadach funkcjonowania w społeczeństwie, rodzinie i związku...

Gdzie podziały się ideały malowane słowami przez mistyków, filozofów i gdzie podziały się myśli kreatora ludzkiej duszy, jakim jest Bóg?

Gdzie podziały się zasady moralne, etyczne, prawda, wierność absolutna, lojalność i honor?

Komu możemy jeszcze zaufać, komu możemy powierzyć nasze życie i słowa?! Komu możemy zdradzić całość obaw naszej duszy i nie zataić nawet jednej pojedynczej sylaby w tym całkowicie zdemoralizowanym, hedonistycznym świecie zdrajców, idiotów, seksualnych dewiantów, próżnych debili i zabójców ludzkich marzeń i pragnień...

Jeśli dla ludzkości pieniądz jest bogiem decydującym o życiu, zdrowiu, bezdomności, wojnie, poniżeniu i biedzie...
To gdzie podziało się ludzkie dobro, współczucie, wspólnota,pomoc, emocje i wyższy stopień postępowania, który nie pozwala na powstanie powyższych negatywnych czynników wegetacji, ponieważ... nie jest to życie, lecz obóz kontrolowany przez twórców owych pojęć?

Przecież możemy funkcjonować bez pieniędzy, banków, ekonomi, rządów, monarchii czy religii pomagając sobie wzajemnie w momentach upadków i niepowodzeń... Wystarczy ludzkie dobro i współzależność naszych poczynań, pracy i interesów... Bez zazdrości, zawiści i krzywdy, która godzi w człowieka...

Zabito w człowieku duszę tak jak stara się zabić szum drzew, morza i śpiew pustyni... Podporządkowano sobie rodzaj ludzki za sprawą fetyszu,strachu, mamony, religii, monarchii i polityki wytwarzając zawsze te patologie w parach, aby zwalczały się w sposób kreatywny (pseudo naturalny za sprawą ludzkich emocji i nienawiści to przeciwności) dążąc do przekształcenia w nową parę deprawacyjnych: religii,ustrojów i patologii opartych na psychologii stada...

Wyższy stopień człowieczeństwa zaczyna swoją drogę jako delikatny powiew wiatru, który harmonijnie łączy zapach, obraz i dźwięk... To współistnienie logiki, miłości, zasad, dobra, duszy i prawdy...

Ortodoksyjne podejście do pewnych niesłychanie ważnych dla ludzi kwestii jest podstawą wytworzenia moralnego społeczeństwa, w, którym nie narodzą się dewiacje i patologie...

Aby stworzyć fundamenty zdrowego społeczeństwa należy wyeliminować media, igrzyska, religię, politykę, hierarchię i inne systemy oparte na piramidzie wyzysku człowieka przez człowieka...

...Dążąc do równości społecznej, ekonomicznej i odrębności kulturowej pozostającej częścią większej struktury zachowującej pokój poprzez wzajemne współistnienie handlu wymiennego, kooperacji produkcyjnej i poszanowaniu własnych wartości... Musimy zachować równowagę pomiędzy światem a prawdą, zaniechanie mniejszego zła i małego kłamstwa to podstawa dobrych kontaktów, szczerości i wartości uniwersalnych...

Kreując prawo musimy oprzeć je na prawdzie, moralności, łatwości pojmowania zasad i kreatywnym podejściu do wszystkich istotnych spraw życia, które uniemożliwiają tworzenia sztywnej litery prawa... Ponieważ ta ogranicza i mechanizuje wymiar sprawiedliwości,administracje...pozbawiając je ludzkich odczuć, myśli i emocji...

Kierujmy się zdrowym rozsądkiem, zrozumieniem, prawdą, dobrem ogólnoludzkim nastawionym na dobro jednostki... Bowiem kreowanie prawa bazującego na strukturze dobra publicznego zawsze wchodzi na grząski teren sitwy i kreowania prawa dla hierarchii, która powstanie w sposób nie kontrolowany zmierzające do starego porządku i hierarchizacji władzy dążącej do wytworzenia własnych praw kosztem reszty społeczeństwa za sprawą siły i manipulacji...

Znalezienie istoty dążącej do doskonałości duchowej, moralnej i intelektualnej jest w czasach próżności, hedonizmu, demoralizacji, popędów i nałogów... poszukiwaniem igły w stogu siana lub świętego Grala...

Pomimo to pozostanę samotnym błędnym rycerzem... otoczony murami twierdzy swojej wiedzy, logiki, prawdy i moralności...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

wojciechdydymski
 

Każda forma uniwersalizmu jest kłamstwem i metodą wprowadzania w błąd za sprawa przeróżnych form manipulacji psychologicznej bazującej na nakazie aurorytatywnym !

Wskazany powyżej uniwersalizm pochodzi z ogólnej, formalnej - próby podporządkowania stada, narodu, grupy społecznej , wiekowej , kulturowej ... za sprawą ujednolicenie ludzkich myśli i potrzeb ...

Uniwersalizm powszechnie stosowany jest w tworach relgijnych , politycznych i handlowych... jako ukryta forma hierarchizacji niewolniczej najniższych warstw społecznych ...
(często z grup niewolniczych wyodrębnia się użyteczne jednostki w celu ich wyekspolotowania i poświęcenia dla dobra systemu władzy i religi)

Pozbawienie jednostki indywidualizmu jest specyficzną formą nakazu autoratywnego (na, który odporna jest elita hierarchi pozbawiona popędów stadnych ) ,którego celem jest wykazanie, iż siła jednostki leży w jej relacji stadnej, (skolektywizowanej edukacji, nauce, pracy, rozrywce ...) podobnych grupowych upodobaniach (moda, trend...), zachowaniach oraz w grupowych popędach , nałogach i rozrywkach...

Nawet tak proste metody jak ujednolicenie religijne , kulturowe, językowe a nawet kulinarne ...
Sprzyjają wepchnięciu jednostki w kręgi łączących się i przenikających z sobą stad , grup i form ... (podstęp, nakaz, strach)

W skład nakazu autorytatywnego wchodzi min : metoda multikulturowości, metoda religijna osadzona na sztucznie wytworzonej tradycji, nakaz społeczny, nakaz sztucznie wytworzonych autorytetów wychodzących z tzw.ludu, wspólny rynek walutowy, giełdowych , ujednolicenie językowe , kulturowe, tolerancja wobec zła , strach jako forma nakazu a także obojętność wpływająca na przyzwolenie społeczne ...

Uniwersalizm jest formą ujednoliconego prowadzenia jednostki i rozliczania stada w formie statystycznej co sprzyja utożsamieniu jednostki ze stadem i przemianie społeczeństw w organizm oparty na świadomosci zbiorowej, którą łatwo podporządkować , zniewolić i zmusić do wykonywanian konkretnych zadań zlecanych poprzez hierarchiczną strukturę elit (opartą na wartościach indywidualizmu kreatywnego) ...

Skupmy się na słowach : każdy i uniwersalny...
Każdy pije, każdy to robi, każdy to kupuje , uniwersalny produkt, usługa, program, jestem taki jak wszyscy...słaby, grzeszny, podatny ...

Słyszymy to kilka lub nawet kilkaset razy dziennie (cichy nakaz...) ...
Manipulacja polega na intensywności kreowania przyjmowanych przez widza, klienta...zachowań, przekładanych na sposób myślenia, mówienia i podejmowania decyzji ...

Uniwersalny krem ? Uniwersalna usługa? Uniwersalny program, sposób ... Dla każdego... ponad indywidualne upodobania , zainteresowania, zachowania, pragnienia ...
Musisz być taki jak inni... nijaki dopasowany do gwiazd, elit i korporacji przejmując ich styl, postawy, zachowania, nałogi , słowa i myśli ...
Krok po kroku, tworzysz z siebie nieświadomego niewolnika mody i technologi, religi, sportu , mediów i polityki ...

Stajemy się uniwersalnym bytem zbiorowym bez prawa wyrażania własnych myśl (poprzez strach nasza opinia to opinia mediów, nakaz autorytatywny , przekaz znajomych, przekaz edukacyjny, przekaz osób trzecich ...), opini, bez własnych upodobań smakowych , modowych, bez kreatywnym kopistom i lustrem wiernie odbijającym zdemoralizowanym świat ...

Jesteśmy statystyka ,którą można nakarmić , ubrać , wykreować, wytrwsować, przetworzyć, nakierować, przekształcić, poświęcić oraz zniszczyć ...

Zaprogramowano społeczeństwu konkretne zachowania, akcje i reakcje na słowa, obrazy, czyny...
Każde nasze zachowanie jest kojarzone nie z wewnętrzna potrzebą kreatywną lecz z zasobem wiedzy edukacyjnej, medialnej, obiegowej lub tradycyjnej ...
Sprawdź do oglądając TV !!! Twoje poglądy to wyuczone regułki...

Z duchowych kreatorów stajemy się fizycznym przejawem bezmyślnego niewolnictwa kastowego, lustrami manipulacji, zaprogramowanymi idiotami, wystraszonymi szczurami !

Wierzymy w kłamstwa określone fałszywymi naszywkami: nauka, religia, edukacja, medycyna, polityka... Wszystko to jest formą czarnej magiji zwanej psychologią tłumu lub mistyką czarnej drogi ... Jest to wirtualna rzeczywistość wykreowana od podstaw w ,której zwalczone zostały wszystkie przejawy kreatywizmu indywidualnego, wszystkie elementy prawdy i historycznej wiedzy poprzednich ewolucji ludzkości ...

Żaden krem nie jest dla każdego, tak jak nie ma uniwersalnych usług, religi, poglądów politycznych, gustów i sposób spostrzegania świata ...

Jesteśmy indywidualistami, którzy na początku swojej drogi nie znali pojęcia stado czy grupa... Nie pochodzimy od małp, nie cechuje nas ewolucyjny system rozwoju, lecz formy te sprzyjają uproszczeniu uniwersalnemu i doposowaniu do niego całego światopoglądu społecznego ...

Uniwersalizm kontroli nad stadem doskonale widoczny jest w znakowaniu poddanych oraz piętnowanie ich numerami (kiedyś czyniono to za sprawą tatuażu) ,kodami oraz dowodami tożsamości oraz dokumentami przynależności (korporacyjnej, etnicznej, narodowej ...)

Próba stworzenia kłamstwa uniwersalnego jest nieetycznym działaniem min. firm reklamowych, marketingowych i PRowych... które w sposób całkowicie świadomy nie tylko próbują oszukać swego klienta, ale również klientów swego klienta zmuszając pośrednio swoich pracowników do zła , kłamstwa i przestępstwa przeciwko ludzkości ...

Tak wobec ludzkości, bowiem czyż reklama jedzenia modyfikowanego genetcznie, leków zagrażających zdrowiu, produktów uzależniajacych od nałogów i technologi... jest etyczną formą przekazywania informacji zachęcających klientów do ich kupna ?!

Nikt nie bierze w dzisiejszym świecie odpowiedzialności za synonim prawdy jakim kiedyś było ludzkie słowo !

Kiedyś ! bowiem dzisiaj słowo jest formą kłamstwa za pomocą, którego zdobywa się władze i pomnaża środki materialne uważane za nowych a jednocześnie starych bogów ludzkiego umysłu i wolnej woli ...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

wojciechdydymski
 
Od wielu lat żyje bez wytchnienia i jestem już zmęczony specyficznym sposobem życia i walki ...

Nie mogąc liczyć na wytchnienie, odpoczynek, możliwość prawdziwego i bezpiecznego relaksu, oddaje się pasji, która w dzisiejszych czasach jest przestępstwem - a jest nią prawda!

Kwestią naczelną bezpieczeństwa jest zaufanie ,które przestało istnieć na skutek ludzkich zdrad ,kłamstw i manipulacji...

Problem goni problem a nagonka wie, że musi zabić aby zwyciężyć ...
Jest tyle kreatywnych form zgnojenia człowieka dopracowanych w najmniejszych szczegółach przez przeróżne służby bezpieczeństwa (odpowiedzialne za bezpieczny rozwój nowego porządku świata), że niekiedy nie sposób jednoznacznie określić za ,którym drzewem kryje się w danej chwili zabójczy podstęp...

Prawda jest taka: W twoim własnym kraju mogą cię zniszczyć i zgnoić to już nawet nie jest niewolnictwo ale zorganizowany masowy proces ludobójstwa oraz forma wojny domowej opartej na fałszywym prawie chroniącym władze przed obywatelem i jego słowami, myślami i czynami ...

Myślisz, jesteś na tyle inteligentny i silny aby dostrzec prawdę o otaczającym cię świecie , umiesz logicznie powiązać fakty , powiedzieć nie, dociekać prawdy, pisać o niewygodnych sprawach i faktach... - Przestajesz być obywatelem i zaczynasz być patologią skazaną na społeczny i zawodowy niebyt ...
Ilu już ludzi straciło życie i pracę w demokratycznym państwie bezprawia?!

Dziecku wybacza się dochodzenie prawdy (zabijając w nim prawego człowieka poprzez naukę kreatywnego kłamstwa), jednak człowieka dorosłego i świadomego kłamstwa nie oszuka się kolejnym kłamstwem i rozwodnioną papką, która tylko przypomina swą forma prawdziwą polemikę ...

Retoryka oparta na psychomanipulacji to polemika w, której istnieją tylko uniwersalne pytania i uniwersalne odpowiedzi, których autorami są spin doktorzy, pr-owcy i psychologowie ...
Nie ma to nic wspólnego z prawdą, dialogiem, retoryką lub zwykła rozsądna rozmowa... To wyuczone kłamstwo w, którym najważniejszym elementem jest rozmycie podszyte atakiem na bazie ogólnika.

(posłuchajcie radia, tv, poczytajcie gazety - gdzie jest prawda, fakty, rozwiązania ?)

Pseudo inteligenci bez wyobraźni bazujący na swojej pamięci do kłamstw ślizgają się po wazelinie pochlebstw względem władzy i religi...

Jednak ktoś kto kieruje się prostą prawdą, lojalnością, godnością i honorem nie zniży się do roli lokaja władzy, nauki i religi ...

Dlatego neguje religię, politykę , hierarchię, lichwę i kłamstwo, neguje tajemnice i tajne zgromadzenie, neguje uległość wobec władzy, tolerancję wobec zła i tradycji, która wywodzi się z różnych form kłamstw i okultyzmu ... Neguje fałszowanie histori...neguje pop kulturę i demoralizacje postępująca za wolnością zewnętrzna - nałóg i popęd...

Jednym słowem neguje świat dla, którego człowiek stanowi statystyke i problem, który należy zagospodarować i podporządkować w imię śmiesznych idei wyższych ... (min. globalizm i okultyzm...)

Niewolnictwo koorporacyjne, kulturowe, religijne podszyte kłamstwem i tradycja ... Człowiek w świecie rozmytej polemiki czuje się jak skazaniec wyprowadzony przed plutonu egzekucyjny : za prawo do własnych myśli, zdania , za próbę obalenie hierarchi szatana, za próbę samostanowienia , za chęć do godziwego życia, za podważanie histori, pseudo autorytetów czy pseudo dogmatów...

To nie są już lincze ale mordy rytualne poprzedzone torturami, biedą, bezrobociem, głodem i upokorzeniem...

Dlaczego pracujący człowiek nie może utrzymać siebie, domu i rodziny ? Dlaczego jego praca przekłada się li tylko na podatki i opłaty ? Dlaczego sztuczny kryzys dotyka tylko kast niewolniczych omijając urzędników, bankierów ,polityków i księży ?

Dlaczego istnieje kłamstwo zwane kryzysem i bieda skoro rozwiązaniem nie jest pieniądz lecz dar natury, który nic nie utracił ze swej siły płodzenia :zbóż, owoców , warzyw ,wody i powietrza?! (za darmo, bowiem ich pozyskanie jest tylko kwestią prawdziwej pracy)

Dlaczego fetysz mamona stanowi o ideologi życia i śmierci, głodu i dobrobytu? ... Dlaczego człowiek nie może żyć aby być szczęśliwym?. Dlaczego polityka i religia są elementami obozów koncentracyjnych, których drzwi zamykają się za naszymi plecami? !

Dlaczego powstają listy osób, które nigdy nie otrzymają wsparcia od władz i kościoła? Dlaczego są ludzie, którzy nigdy nie znajdą pracy ponieważ pragnie się ich upadku ?

Dlaczego?

Ponieważ są istotami, które potrafią myśleć na tyle logicznie aby podważyć każdy z elementów systemu i określić jego funkcje jako formy przemyślanego , utajnionego i wykreowanego prawem ludobójstwa...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

ligaswiata
 
Hasbara w polskim internecie. Definicja, metody, organizacja (wikipedia).

Ponieważ w polskiej wersji wikipedii brak hasła hasbara, pora zapełnić tą lukę informacyjną. Zawartość anglojęzycznej wikipedii niestety rozczarowuje.
Z tego powodu, aby pełniej przybliżyć polskiemu czytelnikowi zjawisko, definicja zostanie uzupełniona kilkoma występującymi w polskim internecie artykułami – oraz uwagami autora.
Polska przestrzeń informacyjna od dawna jest atakowana przez najróżniejsze odmiany propagatorów interesów Izraela i diaspory żydowskiej. Przejawami aktywności propagandowej są takie sprawy jak medialna otoczka zbrodni w Jedwabnem, rozmaite akcje promujące multikulturalizm, w szczególności – co oczywiste – kulturę żydowską. Te zjawiska nie narastają skokowo, ale Polska w roku 2012 różni się uderzająco pod tym względem od Polski z 1992 r. Niektóre akcje antypolskie przybierają bardzo szokujące formy, jak np. to, co robiła Y. Batrana we współpracy z “Krytyką polityczną”. Nie jesteśmy w stanie ustalić, jaka część obserwowanej aktywności medialnej środowisk żydowskich jest zarządzana z zewnątrz, a jaka jest zwykłą, spontaniczną działalnością, która by istniała bez ośrodków koordynujących różne akcje. Wiele z tych akcji nie wyczerpuje definicji hasbary, bo też w Polsce działania środowisk żydowskich mogą mieć cele inne niż w pozostałych krajach świata, choćby ze względu na kwestięrestytucji mienia żydowskiego.
Hasbara w polskim internecie ma wiele twarzy. W swojej karierze zetknąłem się z kilkoma typami “hasbarytów”:
1. Miły “wyjaśniacz”, wie, że jest bardzo mądry i ma olbrzymią wiedzę, więc chętnie oświeci tego głuptaska, który błądzi – przykład takiego działania można zobaczyć tu. Dowiemy się np. że całą ziemię od Arabów żydowscy osadnicy kupili, zaś odkupione uczciwie pustynie zamienili w kwitnący raj (jak było naprawdę można przeczytać – niestety nie w polskiej wikipedii).
2. Bardzo agresywny “obwiniacz” – ma pewną wyrywkową wiedzę historyczną, agresywnym wypominaniem przewin Polaków w czasie okupacji dokonuje dwóch rzeczy – zamienia temat dyskusji z obrony Izraela na obronę Polaków i próbuje wywołać w Polakach poczucie winy (ten sam chwyt, co w przypadku Jedwabnego). Osoby pozbawione wiedzy historycznej, pozwalającej obronić się przed takimi zarzutami najprawdopodobniej ulegną opisanej argumentacji. Przykład użycia tego typu chwytów: tutaj.
3. Rzecznik pojednania. Osoba tego typu stara się przedstawiać wybiórczo epizody w historii Polski, kiedy jakaś grupka Żydów działała w interesie narodu polskiego (ignorując zupełnie liczebność tej frakcji i działalność znacznie większych frakcji Żydów wcześniej bądź później). Przykład tutaj (UWAGA: blog palmer.eldritch.1984 na Salon24 został ocenzurowany, wypowiedzi z tego konta są niewidoczne, dlatego “dialog” wygląda dziwacznie).
Oczywiście tak, jak wiele jest metod oddziaływania socjotechnicznego, jak wiele jest typów agentury, tak wiele jest możliwych typów agentów. Agentura hasbarska i mossadowska w polskim internecie nie zajmuje się wyłącznie kwestiami antysemicko – antyizraelskimi. Może zajmować się sianiem zamętu i uniemożliwianiem dyskusji na “drażliwe” tematy- poprzez zaśmiecanie wątku i próby zmiany tematu (przykład, więcej o metodach). Może się zajmować propagowaniem powszechnie znanych faktów o zabarwieniu patriotycznym i narodowym, po to tylko by się uwiarygodnić – i realizować swoją właściwą działalność, np. promowanie zabójczych dla narodu polskiego ideologii ekonomicznych. Może tworzyć portale, fora i platformy blogerskie – zarówno te niszowe, jak i te mocno popularyzowane w mediach. To, jak sytuacja ma się w rzeczywistości w przypadku danego miejsca w sieci – niestety każdy musi ocenić sam, opierając się na analizie efektów (i potencjalnych efektów) działań.
Pisząc o hasbarze i technikach stosowanych przez nią nie sposób zapomnieć o jednej, wyróżniającej ją właściwości. Hasbara, jako jedyna organizacja ogólnonarodowa zajmująca się propagandą posiada dedykowany komunikator internetowy: Megaphone desktop tool. Można powiedzieć – i cóż z tego, Polacy mają Gadu-Gadu i Tlen. Mogą zawsze wykorzystać dedykowany kanał IRC. Owszem. Ale Polacy nie mają komunikatora dedykowanego wyłącznie potrzebom walki propagandowej o dobre imię Polski. Polacy nie opracowują własnych strategii polemik, nie wypracowują gotowych szablonów argumentacji, odpowiedzi gotowych do wklejenia. Polacy nie interesują się w ogóle problemami “polskich obozów koncentracyjnych”, szczególnie – poza polskojęzycznym internetem (nie wymagajmy z resztą zbyt wiele), nie obchodzi ich,kto tak na prawdę odpowiada za zbrodnie w Jedwabnem i wielu innych miasteczkach kresów. Nie skrzykują się, kiedy są pomawiani tak jak tu. I jeszcze przez dziesięciolecia nie będą – o ile w ogóle kiedykolwiek będą. Na razie – na każdym forum żrą się między sobą. I to nie wyłącznie dlatego, że są narodem kłótliwym. Po prostu krążą między nimi Erynie.

Hasbara: Żydzi przejmują kontrolę nad internetem!

Uwaga, uwaga. Blogerzy na usługach Izraela są wśród nas. Całkiem poważnie i formalnie zwerbowani przez izraelskie Ministerstwo Integracji Imigrantów. Chodzi o słynną już a tajemniczą „hasbarę”. Bójcie się bardzo.
Jak donosi telawiwski dziennik „Yediot Ahronot” (ale nie Aharonot, jak podaje „Polityka”, która też o tym pisze) władze pozyskały ponad tysiąc blogerów spoza Izraela, którzy na rozmaitych forach internetowych mają przekonywać osoby krytykujące politykę Izraela do izraelskich racji.
Blogerzy ci należą albo do żydowskiej diaspory w poszczególnych krajach Europy, albo są świeżymi imigrantami z tych krajów w Izraelu. Największy nacisk położono na Internet rosyjskojęzyczny, który ma patrolować aż 350 osób. Forami anglofońskimi opiekuje się 250 „agentów”, hiszpańskojęzycznymi - 150. Dodatkowo 100 osób Izrael rzuca na front francuski, a 50 - na niemiecki.

O wiele mniej agentów Izraela będzie się „opiekowało” internautami w Holandii, Szwecji, Portugalii, Grecji - oraz, rzecz prosta, w Polsce. Wizerunek Izraela mają poprawiać za pomocą informacji i argumentów, których dostarczy im izraelski MSZ.
Obecna akcja to drugi etap szeroko zakrojonej operacji, o której nasza ulubiona żydowska gazeta „Ha'aretz” napisała 19 stycznia. Pozyskano wtedy około miliona internautów, biegłych w rozmaitych językach, którzy zgodzili się walczyć ochotniczo za państwo żydowskie w cyberprzestrzeni. Informację tę podała Erez Halfron, dyrektor generalna Ministerstwa Intergracji, która na łamach „Jerusalem Post” wystosowała apel następujący:

Wzywam wszystkich nowych imigrantów w szeregi izraelskiej hasbary, by wsparli poprawę wizerunku kraju na świecie.

Wytyczne były proste. Ministerstwo kierowało owych ochotników do „problematycznych” witryn, na których próbowali „walczyć z antysyjonizmem” poprzez skupienie uwagi internautów na „prawie Izraela do obrony przed terroryzmem”. (Miło nam zawiadomić, że również Pardon został chyba uznany przez departament informacji ministerstwa za portal „problematyczny”.

Dla przykładu: jeden z naszych tekstów szeroko i agresywnie komentowali w języku angielskim internauci z Jerozolimy i Tel Awiwu. Wtedy zastanawiałam się, skąd ich przywiało. Teraz sprawa się wyjaśniła. Hasbara).

Hasbara (hebr. wyjaśnienie), czyli dyplomacja publiczna, to szerokie pospolite ruszenie, skupiające wiele organizacji walczących na świecie o dobre imię Izraela. Stała się głośna również w polskim Internecie jako element odwiecznego żydowskiego spisku. Jednak stanowi po prostu jeden z programów, które realizuje rząd Izraela. Eli Aflalo, minister ds. intergracji imigrantów:

W ostatnich latach ministerstwo zainwestowało sporo środków w rozwój działalności w cyberprzestrzeni, rozumiejąc że Internet jest kluczem do przyszłości. Postanowiliśmy odpowiedzieć na wyzwanie i spróbować stworzyć zasób komentatorów, którzy w różnych językach będą w stanie polepszyć PR Izraela w przestrzeni wirtualnej i odpowiedzieć siejącym nienawiść wrogom Izraela.

Słowem, jedno przynajmniej jest pewne: hasbara nie jest żadnym spiskiem, tylko jawnym ruchem propagandowym. Nie chodzi o tajną grupę, która w Polsce „manipuluje manipulatorami” w mediach, ze szczególnym naciskiem na „Wyborczą” i TVN. Ale że „spontaniczne” reakcje obrońców polityki Izraela mogą być zaplanowane w izraelskim MSZ - to rzeczywiście sprawa zabawna.

Spisku więc nie ma - jest za to coś na kształt manipulacji. Ale jeśli ktoś manipulacje lubi, może się wręcz do hasbary zapisać: media@moia.gov.il.Trzeba podać imię, nazwisko, telefon, e-mail oraz języki, którymi się włada. I cierpliwie czekać na
Mossad.

Nie dajcie się dzielić prowokatorom bez imienia, nazwiska i twarzy !
 

ligaswiata
 
Trzecia rzesza wiecznie żywa, czyli nowy tajny plan eutanazji i sterylizacji stworzony przez masońskich członków PO/PiS/SLD i Ruch Palikota.

Synowie i córy nazistów, komunistów, ubeków, czyli syjonistów czystej krwi dalej planują swój utopijny świat kosztem reszty społeczeństwa!

Na masońskim spotkaniu loży Wielkiego Wschodu z członkami loży Kopernik i BnB zaplanowano nowy plan ustawowy,który oficjalnie ma pomóc bezdomnym.
Nowi Bogowie pomagają biedzie, jakie to humanitarne,empatyczne...
Tylko, co może się kryć za twarzą psychopaty i satyra?!

Plan ten w pierwszej fazie będzie nakazywał pracownikom socjalnym liczenie osób bezdomnych oraz ustalenie ich miejsc pobytu.

Kolejną fazą jest rejestracja oraz program objęcia pomocą medyczną bezdomnych i ich rodzin.
Trzecia rzesza i imperium rzymskie... też kontrolowały populację za pomocą chorób i igrzysk...
Pod ludzie mogą umierać, być elementem kontroli, statystyki i badań eksperymentalnych…

Trzecią fazą jest przekazanie bazy danych wyżej wymienionych osób wybranej grupie firm farmaceutycznych,które już przygotowały serie eksperymentalnych szczepionek wprost z gabinetu dr.Mengele lub firmy Amberella...

Co może czekać tych ludzi: sterylizacja, kontrolowana eutanazja w imię nauki?
A może wyższy plan, który jest realizowany przez BnB w USA polegający na tworzeniu kontrolowanych ognisk zakaźnych - pandemii...

Zombie, wirus grypy,który przyspieszy depopulacje Polski do wymarzonej przez syjonistów liczby 15 mln?

Uratuje to budżet, okultystyczną religie, plan emerytalny... Wszystko... Za sprawą rządu i jego bohaterskich herosów składających swym Bogom ofiary z niewinnych ludzi ...

Po co stosy i kamienie ofiarne skoro można dzięki wojnie, chemii, medycynie, humanitaryzmowi i farmaceutą zarzynać miliony osób rocznie za przyzwoleniem społecznym.
Ustawowe Ludobójstwo za, które otrzymają nagrody, laury i uznanie światowej opinii ...

Witajcie w imperium szatana, czym lub kimkolwiek on(a) jest...

Wiadomość pochodzi od dwóch nieznających się osób wprost z obrad loży szatana...

Teraz wiecie, dlaczego kłótnia w sejmie o transseksualistę jest taka ważna, aby złem zło ukryć... Nic nie zablokujecie, nic nie naprawicie, bowiem demokracja to wybór idioty, który wybiera pomiędzy złem a złem, dobro likwiduje się w momentach jego narodzin poprzez podział...

Dzielą was na coraz mniejsze bezbronne grupy aż wreszcie stajecie się bezradni,obojętni i martwi!

Tylko szybka nie skoordynowana akcja... Może zabić piętno hierarchii...

Nie bawcie się w utopie podszyte ideą jakiejkolwiek grupy i hierarchii tam zawsze czai się wąż – zazdrość, pieniądz i podział oraz rozłam...

Każdy odpowiada tylko za siebie, każdy ma nazwisko, rozum i prawo do wolności.
Przestańcie szukać przewodników stada, mesjaszy i Bogów...
Znajdźcie siebie - dopóki żyjecie i myślicie!

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata

Ten symbol to część symbolonu , który ujawniłem znajdziecie go wszędzie od pieczęci ministerialnych i pocztowych, po symbole miast ...
 

wojciechdydymski
 

Kobiety w większości są znaczniej inteligentniejsze od podążających za swoim egocentryzmem mężczyzn jednak gubi je pusta próżności i zapatrzenie w swoją fizyczność, co niszczy ich wysublimowany potencjał umysłowy i cnotę jako atrybut kobiecego wymiaru zależności umysłu i ciała od duszy i serca.

Nie jest to generalizacja jak twierdzą zdemoralizowane okultyzmem feministki, lecz obserwacja złożonych procesów demoralizujących pozwalających na wyciągnięcie zaskakujących wniosków odnośnie niszczenia duszy poprzez deprawowanie ciała i umysłu...

Za całym tym absurdalnym pomysłem stoi wskazanie kobiecie nowej formy (amoralnego) ideału - skrzywionego obrazu Wielkiej Bogini i Lilith jako elementu autorytatywnego dla feminizmu i przyświecających jemu przeróżnych form deprawacji fizyczno mentalnej...

Absurdem jest oddawanie czci dziwce porównywanej do czarnego anioła,którego jedynymi godnymi pożądania cechami jest pusta duchowo fizyczność oparta na paranormalnym dogmacie opętania!

Taki obraz kobiety drzemie w niej samej poprzez medialny i społeczny proces deprawacji opartej na psycho-manipulacji (pop kultura, obca tradycja, moda...).

Obraz ten przekazywany jest mężczyźnie w formie seksistowskich obrazów współczesnej wyzwolonej kobiety... Nie ma w tej sztucznej kobiecości elementów godności, dobroci, cnoty, które zmuszają mężczyznę do naturalnych i prawdziwych form szacunku...

Jak można, bowiem obdarzyć dziwkę prawdziwym szacunkiem skoro sama kobieta woli być oszukiwana a także uważana i postrzegana jako atrakcyjna suka...?!

Upadający archetyp kobiety - matki, żony, wiernej ostoi, cnotliwej opiekunki domowego ogniska, lojalnego partnera... jest przyczyna deprawacji rodziny oraz relacji damsko męskich spostrzeganych z perspektywy li tylko kopulacji ...

Nowy obraz kobiecości wymusza postrzeganie kobiety w formie demona epatującego seksem, zimnem i profesjonalizmem kosztem dobra, miłości, lojalności, altruizmu, prawdy czy empatii...

Zmieniony wizerunek kobiety sprzyja także przemianie gatunkowej i funkcjonalnej, która wpłynie na dalsza ewolucję duchową człowieka jako istoty zdemoralizowanej fizycznie, psychicznie i duchowo...

Proces ten umacnia się z każdym następnym pokoleniem eliminując archetyp kobiety w ujęciu klasycystycznym...

Każda ewolucja nowej formy kobiecości sprzyja jej uwstecznieniu moralnemu, intelektualnemu na rzecz rozbudzonej formy fizycznej pochłaniającej umysł, dusze i serce...

Wszystko to sprzyja również zezwierzęceniu poszczególnych zmodyfikowanych genetycznie pod gatunków człowieka...
Co niedługo wpłynie na kategoryzacje kastowa i gatunkowa rodzaju ludzkiego w aspekcie społecznym i moralnym...

Tylko szybka zmiana procesów postrzegania kobiecości w procesie uwstecznienia moralnego wpłynie na powrót do korzeni funkcjonowania rodziny w ujęciu klasycznym - skupionym na tradycyjnym podziale obowiązków z poszanowanie godności obu stron związku...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

wojciechdydymski
 
Ekonomia nowego początku - upadek pieniądza fiducjarnego.

Aby świat mógł się bezpiecznie przeistoczyć musi odejść od rzymskiej funkcji kreacji niewolnictwa wytworzonego poprzez wdrożenie pieniądza fiducjarnego.

Czymże jest, zatem ów pieniądz fiducjarny ... ?!

Pomimo, iż większość z was korzysta z tego fikcyjnego pieniądza, na co dzień nic o tym nie wie, lub nie chce wiedzieć, wierząc w moc fetyszu, jakim jest pieniądz fiducjarny a więc taki, którego wartość (przyjmowana na wiarę a nie rozum stąd takie parcie na istotę wiary) określana jest na podstawie dowolnie formułowanej ideologii...(Wygodnej dla kast rządzących czy banksterów...)

Tak, tak obecny pieniądz w formie bilonu i banknotów (jak, również pieniądza elektronicznego) jest czystą fikcją, którego jedyną - prawdziwą - funkcją jest niewola społeczna za pomocą określonych środków kontroli finansowej (płace, podatki, pożyczki...) Wytworzonych na potrzeby korporacji, państw i religi chcących za ich pomocą kontrolować niewolnicze i sztucznie skłócone z sobą masy społeczne...

Pierwsze próby wprowadzenia pieniądza fiducjarnego,( który wyparł monety - których wartość była obliczana na podstawie ilości zawartego w nich kruszcu lub wartości towaru znajdującego się na rynkach handlowych) zostały przeprowadzone na terenie nowej Jerozolimy (Kanada), a także w USA i Anglii jeszcze na przełomie XVIII i XIX, kiedy to idea państwa globalnego weszła w ostatni etap prób transformacyjnych ...

Etap ten był etapem zetknięcia dwóch wielkich mistyfikacji tworzących idee tezy i antytezy epoki rewolucji przemysłowej, były nimi kapitalizm i komunizm, które powstały w głowie tych samych myślicieli jako zwalczające się elementy kontroli społecznej.
(dziel i łącz)

Okres ten sprzyjał wprowadzeniu min: żetonów kopalnianych,które sprawowały funkcję wyimaginowanego pieniądza uzależniającego górników od właścicieli kopalń, do, których należały nie tylko kopalnie, ale, również sklepy i lokale użyteczności publicznej ...

(Te małe górnicze enklawy i sposób ich funkcjonowania zostały przeniesione w późniejszym okresie do realiów dużych miast, jako skuteczny element kontroli społecznej za pomocą wymyślonych walut i systemu ich dystrybucji ...)

System ten uzależniał źle opłacanych górników, którzy zarabiali zbyt mało, aby żyć i zbyt dużo, aby umrzeć ...

System ten sprzyjał także powstawaniu bezradności społecznej, patologii, deprawacji oraz depresji, która doprowadzała do nałogów i uzależnień od systemu pożyczkowego wykreowanego przez właścicieli kopalń ...

Czy ten schemat nie jest wam znany i dziś ?! Czyż coraz więcej osób nie pracuje za darmo uzależniając się od bankowo- lichwiarskich pożyczek popadając w apatię, bezradność,depresję, nałogi i długi (czyż za nimi nie podążają bankructwa, wywłaszczenia, eksmisje, przejęcia...) ...

Już w tamtym okresie pieniądz stał się tylko bezwartościowym fetyszem, którego elity... Mogły mieć tyle ile chciały poprzez samowolny ich dodruk niszczący ekonomię, struktury państwa, wybrane dziedziny przemysłu, rolnictwa lub niepotrzebnych już systemowi środowisk zawodowych ...

Schemat niszczenia suwerenności państw poprzez zawiłości utopijnej ekonomi, długów, inflacji, wskaźników... jest powolnym, powielanym procesem przekształcania państw w systemy międzynarodowe zależne od państwa globalnego oraz centralnego banku światowego ...

Każdy rozsądny człowiek zrozumie, iż pieniądz jak i firma oraz państwo... nie mogą być warte więcej niż ich rzeczywista- fizyczna produkcja oraz wartość aktywów majątkowych !

Tworzenie baniek finansowych wynika z nieumiejętności oszacowania rzeczywistej wartości firm na podstawie ich bieżącej produkcji... (podstęp, manipulacja, spekulacja, ludzka nieświadomość, chciwość ...)

Dzisiejszy rynek finansowo - bankowy jest, więc połączeniem spekulacji i lichwy, która sztucznie przewartościowuje wartość firm (w rękach banksterów i elit), tak jak zrobiono to z wartością pieniądza fiducjarnego !

Przykładem jest tutaj choćby facebook czy Netscape... (Bańka internetowa, poprzednio wybuchały bańki komunikacyjne, kopalniane i transportowe... które były przyczynami wybuchu wojen i rewolucji mających na celu przekształcenia systemów w kolejne tezy i antytezy )

Powolny proces walki tezy z antytezą zostanie doprowadzony do momentu, w,którym przerodzi się on w nowy system kastowy oparty na globalnej kontroli finansowej, religijnej, prawnej i administracyjnej ...

Możemy nazwać go NWO - nowym porządkiem świata lub powrotem do systemu kastowego skupionego dookoła dogmatów symboliczno- okultystycznych ...

Pieniądz fiducjarny jest głównym elementem ludzkiego upadku ...
Za jego pomocą zostaliście lub zostaniecie pozbawieni domów, godności, pracy, wody, żywności, państwa, myśli i suwerenności na podłożu osobistym i państwowym ...

Lekarstwo

Elementem obronnym pozostanie natychmiastowe wymazanie pieniądza jako oficjalnego środka płatniczego stanowiącego o wartościowaniu sztucznego rynku ekonomicznego ...

Należy nadmienić, iż żadne reformy ekonomiczne, polityczne, administracyjne... nie są skutecznym elementem walki z systemem opartym na funkcjonalności pieniądza fiducjarnego ...

Pieniądz fiducjarny, banki, lichwa, giełdy oraz procesy spekulacji... muszą być zdelegalizowane w ciągu 48 godzin od momentu przejęcia kontroli nad państwem ... (zburzenie piramidy hierarchicznej )

Gospodarka musi zostać natychmiast przeprogramowana z systemu hierarchicznego w system kontraktowy, przy jednoczesnym przekształceniu procesu handlowego ,który musi zostać uproszczony i skrócony do naturalnej formy producent - klient końcowy ...

Jedynym emiterem pieniądza musi zostać bank państwowy,który zdefiniuje wartość pieniądza na poziomie ilości towaru obrotowego na rynku... (Wartość pieniądza nie, może być określona wartością kruszcu, ponieważ prędzej lub później wraz z rozwojem gospodarki liczba pieniędzy pozostających w obiegu przewyższy wartość zgromadzonego kruszcu )

Kolejnym elementem jest proces całkowitego oddłużenie obywateli, firm i państwa... (Proces ten musi zostać poprzedzony lustracją instytucji finansowo- spekulacyjno- lichwiarskich uznanych za nielegalne: banki, instytucje para bankowe, pożyczkowe, zakaz działalności firm windykacyjnych i komorniczych, giełd walutowych, giełd papierów wartościowych, giełd towarowych ... )

Następnym etapem będzie zakaz oprocentowania pożyczek finansowych, lichwy oraz kształtowania wartości firm, towaru... W oparciu o spekulacje giełdowe ...

Proces ten w przeciwieństwie do jakichkolwiek reform będzie procesem natychmiastowym, którego wdrożenie nastąpi w ciągu 96 godzin od momentu usunięcia władzy hierarchicznej państwa .

Proces zburzenia hierarchicznej piramidy zbliża się z każdym dniem ...
Żadna reforma uderzające w swobody obywatelskie nie stanie na drodze nieuchronnej rewolucji ...

Nikt, kto stoi po stronie okultyzmu nie uratuje swego życia i rodziny ...
Ostateczne rozwiązanie kwestii tajnych stowarzyszeń, partii, religi, instytucji finansowych, syjonistów... jest kwestią najbliższych 3 lat ...

Po 14 tysiącach lat powróci prawda jako jedyny element prawa ...

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata
 

wojciechdydymski
 
Miłość zaczyna się tam gdzie się kończy w nicości...

Miłość to najsubtelniejsza forma filozofii oparta na całkowitym umiłowaniu prawdy duchowej,której większość ludzi po prostu już nie rozumie, ponieważ ich zrozumienie moralności, prawa naturalnego, etyki, wierności, lojalności i zasad pozostaje w sferze zagadkowych symboli wymarłej już kultury, której głównym prawem była prawda oparta na czystości relacji międzyludzkich ...

W większości przypadków miłość jest dziś kojarzona z zaspokojeniem fizycznym, popędem, bezpieczeństwem materialnym, zyskiem, awansem społecznym... Co stanowi jasno o demoralizacji społecznej oraz zaniku wartości wyższych cechujących społeczeństwa wysoce rozwinięte duchowo i intelektualnie!

Epoka prawdy, mistrzów słowa i myśli, lojalności, czystości fizyczno-duchowej, etyki i moralności... Przeminęła wraz z złotym wiekiem ludzkości jako przejaw staromodnych,ckliwych, archaicznych i delikatnych myśli,których należy się wstydzić przed zdemoralizowanym społeczeństwem, grupom, rodziną i sobą samym....

Za doprowadzenie społeczeństwa do tego stanu odpowiada bezpośrednio schemat kreowania władzy zwany religia!

Religia jako grupowa forma okultyzmu, demoralizacji i nienawiści społecznej usankcjonowana poprzez hierarchiczny system władzy pozbawiający jednostkę możliwości uzewnętrznienia samego siebie poprzez prawdę, lojalności, wierność, czystość i miłość w ujęciu jednostkowym i ogólnoludzkim...

Hierarchia na wszystkich poziomach ludzkiej egzystencji wykastrowała ludzkie sumienie zbijając je w zdemoralizowany kodeks praw i nakazów będących zakłamaną formą moralności opartej na uwielbieniu władzy, praw ludzkich, mamona, popędu, zazdrości, oraz wdzierającej się w dusze jak rak chciwości...

Posiadanie zastąpiło słowo miłość, kłamstwo zastąpiło słowo prawda...
Rozpoczęto tworzenie stopniowanego projektu zamiany prawdy w półprawdy, prawdę kreatywną i prawdę artystyczna, której fakty stały się delikatnie podkoloryzowane, zmienione aż przestano odróżniać prawdę od fałszu a fałsz od kłamstwa...

Zaczęto dopuszczać małe kłamstwo jako niegroźny a nawet pożyteczny sposób współ egzystencji między ludzkiej...
Patrzenie poprzez palce na ludzkie życie, słowa, lojalność, wiarygodność, wprowadzenie wyjątków od prawdy, reguł, praw... Wprowadzenie wielowątkowości zdarzeń i prawd ... Stają się chlebem powszednim władz, religi, biznesu i ludzkiej współ egzystencji oraz sztucznej rozmytej polemiki...

Boimy się prawdy, miłości, emocji, swoich wewnętrznych rozterek...
Wstydząc się, że poddajemy się słabością swego wnętrza...
Tworzymy paradoksy postępowania, w,których zło kłamstwa staje się prawda, dzięki,której żyjemy...

Zło wyciąga po nas ręce pragnąć abyśmy zamiast serca i głowy używali fałszywych norm, praw i zdemoralizowanych mód jako narzędzia swego postępowania względem siebie i innych...

Tolerancja zła i wynaturzeń, zaniechanie tematów tabu, uproszczenie relacji miłosnych do schematu seksualnego popędu, z, którego zdjęto wszelakie elementy form i norm etycznych, romantyzmu oraz czystości... Na rzecz zdemoralizowanej pozornej otwartości opartej na filarach pornografii, medycyny i patologii... Służą zniszczeniu ludzkiej wrażliwości, uczciwość, wstydu poprzez... Rozkaz wyciągania z wnętrza bestii jej obrzydliwych wnętrzności...

Patrz na zgniliznę swego własnego wnętrza traktującą przedmiotowo swe ciało, dusze i rozum...
Obrzydliwość badań, genetyki, manipulacji psychologicznej, kontaktów seksualnych, zdrad, kłamstw, nałogów i popędów... Uczyni z ciebie bestie pragnąca krwi, zbrodni, pornografii i demoralizacji na podłożu duchowym i fizycznym...

Dzisiejsza moralność jest mieszanką skupioną wokół wykreowanych ogólnikowych haseł opartych na zasadach okultystycznego uniwersalizmu.

Potocznie można nazwać to ruchem New Age opartym na hipisowskim haśle: love, pace and unity skupiających w swoich dogmatach różne trendy daleko wschodnich religi przeplatane miłością do uniwersalizmu Boskiej miłości skupionej na samouwielbieniu poprzez demoralizacje i nałóg...

Łatwo jest kreować poprzez chemie i rozmyty uniwersalizm, trend i modę oparta na zdemoralizowanej formie okultyzmu, mamy tu sodomie, masonizm, talmudyzm, feminizm, uniwersalizm etyczny, pseudo moralny kult wywyższenia autorytetu, prometeizm propagujący kult jednostki negatywnej, utopię globalizmu, seksizmu, groteskowość pojęć związanych z narodem wybranym i więzami krwi...

Kreacja ta jest nie do przyjęcia przez zdrowy psychicznie i duchowo organizm! Kreacja ta jest przeplatana farsą z człowieczeństwa stała się utopijna rzeczywistością, do,której przymusza się człowieka będącego już zdemoralizowana forma samego siebie.

W świecie zdemoralizowanej rzeczywistości miłość, mistyka i filozofia przybrały formę materialnej kreacji kultu siły, ciała oraz magii opartej na psychologii,której ukrytym celem jest wytworzenie iluzji normalności wspartej dysfunkcyjną demoralizacji człowieczeństwa...

Okradziono nas z prawdy, zdrowia, wolności, miłości, wierności, lojalności oraz z wiary w Boga poprzez zastąpienie go religia utożsamianą z różnymi formami okultyzmu tworzącymi ścierające się z sobą tezy i antytezy...

Już niedługo poznacie nowa ostateczna tezę, której nie zostanie już przeciwstawiona żadna anty teza, ponieważ zostanie tylko jedna religia, jedna waluta i jedno państwo...

Okultyzm, genetyka, niewolnictwo, kłamstwo, totalitaryzm...
Wszystko to zostało wyhodowane w waszym rozumie pozbawionym miłości,która kiedyś stanowiła o sile ducha ...
A tym samym o sile miłości i wolnej woli!

Wojciech Dydymus Dydymski
 

wojciechdydymski
 

Sprowadzając ludzi do czystej formy atomowej cała populacja ludzkości zmieściłaby się na sześcianie wielkości kostki cukru, otaczający nas świat to niewykorzystana pusta przestrzeń, która pozostaje kwestią iluzji stworzenia i postrzegania zmysłowego, ponieważ to, co istotne i niezrozumiałe pozostaje niewidoczne i owiane mgiełką tajemnicy Boskiej kreacji...

To, czego człowiek nie rozumie to przede wszystkim skala, w jakiej on sam egzystuje... Wszechświat dla człowieka w swojej skali jest nieskończony a pomimo to dalej się rozrasta (sprzeczność a może brak wyobraźni  ?!)...

Wszystko się jednak zmienia wraz ze skalą pojęć opisujących dany problem... Jeśli przez chwile przestaniemy ufać temu, co widzimy a skupimy się na obserwacji otaczającego nas świata takim, jakim on jest zrozumiemy, że zminiaturyzowane kopie wszechświata znajdziemy w swoim ciele i w każdym żywym organizmie na tej i innych planetach, co więcej każdy ekosystemu, każde skupisko bakterii a nawet pojedyncze atomy i fotony są kopią całego wszechświata… pozostaje tylko kwestia skali (pojęć, określeń…), w jakiej operujemy szukając prawdy i harmonii w chaosie nauki...

Nasz wszechświat może okazać się pyłkiem kurzu unoszonym powiewem wiatru w zakurzonej szufladzie biurka a nieskończoność, czyli czas unoszenia się pyłku dla innej skali wielkości możecie być ułamkiem sekundy lub mgnieniem zaledwie...

Długość życia człowieka, bakterii jest określona kręgiem powtarzalności życia,gatunku... Co nie znaczy,że w momencie śmierci danej kopi znika dany egzemplarz...

Jeśli spojrzymy na roślinę pospolicie zwaną: „dmuchawcem” (mlecz, Mniszek pospolity) możemy wyobrazić sobie foton, który wprawiony w ruch mnoży się i powiela, co sugeruje jego istnienie w rożnych miejscach w tym samym czasie czy tak nie jest z nasionami, które na pierwszy rzut oka wydają się jednakowe jednak każde z tych nasion przenosi życie (rdzenne dna) i tak też zachowuje się również atom lub foton (nie potrafimy przewidzieć gdzie w danej chwili pojawi się foton ...)...

Wszystko jest kwestią skali i wielkości a to, co na pierwszy rzut oka jest wielkie może być w skali atomowej niedostrzegalnie małe, ponieważ to przestrzeń pomiędzy atomami stwarza wrażenie złudnej wielkości, siły, mocy...

Prostym przykładem zmienności skali jest teleportacja, podczas której atomy ulegają kontrolowanemu rozproszeniu i krótkotrwałej dematerializacji, podczas której przestrzeń i czas zostały ściśnięte pozwalając przebyć atomom ogromną w ludzkiej skali przestrzeń w mikro skali czasowej...co zaprzecza niemożliwości dezintegracji na poziomie atomowym bez możliwości powroty do stanu pierwotnego (czyż dezintegracja na poziomie atomowych nie jest formą śmierci ?)

Można, więc wywnioskować, iż człowiek może stać się istota nie materialną pozbawiona powłoki cielesnej a inteligencja,przeżycia, świadomość będą nadal egzystowały na podłożu atomowym... (lub w skali,której nie umiemy i nie możemy nazwać przy obecnym poziomie rozwoju nauki i techniki)

W momencie zmiany struktury i pozbycia się struktury (powłoki) materialnej nasze zmysły przestają odbierać złudne bodźce od narządów takich jak oczy, uszy, kubki smakowe, czy bodźce dotykowe… magia świata zbudowanego przez nasze zmysły zostaje zapisana w pamięci… jednak człowiek egzystując na podłożu niematerialnym, atomowym ingeruje się z wszechświatem i materią skupioną w organizmach ożywionych i strukturach nieożywionych czerpiąc doświadczenie z współegzystencji na poziomie atomowym...

Niewidzialny, niematerialny świat został już zrozumiany jednak nie jest on akceptowany przez fizykę, ponieważ nie określają go wzory za pomocą, których można przewidzieć zachowanie poszczególnych atomów i fotonów...

To właśnie ten brak kontroli niepokoi naukowców, bo wychodzą oni z założenia, że istoty, formy... które mogą przebywać w kilku miejscach na raz to formy,których należy się bać i wystrzegać, ponieważ nie można ich kontrolować ...!!!
Co jednocześnie zagraża nauce i władzy ustanowionej przez ludzkość nad wszystkim, co poznane, nazwane, skatalogowane, określone...

Człowiek boi się jak zazdrośnik, iż utraci to, co najważniejsze władze nad życiem i otoczeniem... A to sprowadza go do pustki własnej egzystencji i pustki własnego ego!

Jednakże, jeśli ktoś udowodni ludzkości,że jest ona tylko unoszącym się pyłkiem kurzu opadającym w starej zakurzonej szufladzie... takim samym elementem wszechświata jak pył, gwiazdy, rośliny, formy materialne i nie materialne…
To… wszystko … wszystko ulegnie zmianie, która dokona przemiany człowieka w istotę całkowicie wolną duchowo.

Wszystko podlega interpretacji, podobnie jak karta graficzna kreuje wizualny obraz gry tak nasz mózg prefabrykuje harmoniczną rzeczywistość na potrzeby naszego spostrzegania...

Niestety interpretacja również może zostać poddana manipulacji zewnętrznej poprzez nacisk grupy, otoczenia... Mózg interpretuje i  dostosowuje obraz do wyobraźni o danym zdarzaniu, które jest narzucone wizją zdarzenia…

(poprzez min: doświadczenie osobiste, grupowe, gatunkowe, pokoleniowe…)

(osoby niewidome kreują swój własny wszechświat za pomoc dźwięków, smaków i dotyku... Każda forma postrzegania jest zaprogramowanym procesem interpretacji kreującej świat i własne ja)

Wszystko jest formą skali, w której człowiek egzystuje porównując ją do wykreowanej przez mózg wielkości otoczenia...

Człowiek poszukując życia we wszechświecie zachowuje się jak ignorant idący wzdłuż oceanicznego brzegu z pustą szklanka w ręku, aby co kilka chwil nabierać w nią wody twierdząc,że w oceanie nie ma życia...

Skala naszych odkryć, umiejętności nie wykracza dalej niż nasz wzrok, nauka, technika i skrojone na potrzebę naszych doświadczeń pojęcia...

Wszystko, co wykracza poza skale odkryć nauki mija się z nią lub nie wychodzi z założeń „pierwotnych” (czytaj: fałszywych) nauk zostaje odrzucone jako mało prawdopodobne, szalone...

A jednak to właśnie szaleństwo może pomóc człowiekowi w zrozumieniu procesów kreujących jego prywatny wszechświat...stereotypy, nakazy nauki nie idą w parze z logiką i harmonią człowieka z otaczającym go wszechświatem zamykając go w klatce nauki i określeń, które mijają się z istota życia...

Ludzkie oko oszukuje własny mózg, aby uzupełnić luki w przejmowanym obrazie najlepszym tego przykładem jest niemożliwość zobaczenia ruchu gałek ocznych w lustrze...nasz mózg wypełnia lukę w obrazie interpretując otoczenie, w którym w danej chwili się znajdujemy...

Ziemia, populacja ludzka, materia jest cząstka, atomem,fotonem zachodzącego procesu w całym wszechświecie w jego alternatywach i czasach równoległych... Nasz byt może wcale nie być procesem życiowym, bowiem to my nazwaliśmy swoją drogę: życiem, to my twierdzimy zawzięcie poprzez pseudo naukę, że nie możemy egzystować poza materią, choć doświadczenia związane z teleportacją, postrzeganiem poza zmysłowym…. zaprzeczają takim stwierdzeniom...

Otaczający nas świat, nasz wygląd, smak, zapach, słowa… mogą być tylko odgórnie ustalona interpretacją złudzeń, jakim podlegały każdego dnia ...
Ja nazywam to logiką wypełnienia człowiek pomimo tego,że nie zobaczy całości obrazu sytuacji za sprawa mózgu, wyobraźnia kreuje ewentualne rozszerzenie sytuacji, zdarzenia czy emocji…

(wyobraźnia, fantazja, zdarzenia alternatywne…)

Człowiek uzupełnia atom po atomie kreacje własnego wzroku o dowolne punkty czasoprzestrzeni mogąc przenosić zdarzenie analizować je i kreować świat alternatywny lub równoległy…

Logicznie rzecz biorąc w pewnym stopniu zdajemy sobie sprawę z tego, co było by gdyby…, co nie oznacza, że jest to kwestia czystej fantazji gdyż najprawdopodobniej jest to transmisja zdarzeń z teraźniejszości, przyszłości, przeszłości równoległej lub alternatywnej dostępnej dla jednego organizmu w ramach życia wewnętrznego na poziomie duchowym i astralnym...

Jednym słowem kreujemy alternatywne i równoległe wcielenia własnego ja za sprawą logiki wypełnienia i postrzegania pozazmysłowego ubarwiając istnienie kreacją wzrokową, która jest tylko wyobrażeniem rzeczywistości kreowanej za pomocą doświadczeń i schematów poznawczych dostarczanych do naszego mózgu poprzez bazę danych naszych wszystkich ponad czasowych i przestrzennych wcieleń...

Kreujemy skalę, czas, przestrzeń, wielkość, obraz interpretując doświadczenie z rożnych czasoprzestrzeni... Ubieramy w zmysły nasze pragnienia, zdarzenia i emocje jesteśmy tworem, wynikiem i dziełem własnej jaźni...

Jeśli masz pytanie zawsze masz w sobie odpowiedz i nie szukaj czegoś poza sobą, bo tam tego nie znajdziesz... Schemat istnienia jest prosty to człowiek czyni go nieprzebytym zagadnieniem…

Wszystko jest kwestią skali i interpretacji... Człowiek niemogący pogodzić się z własna ułomnością, złem, nikłością swego materialnego ja...
Niszczy swoje otoczenie i współbraci, aby okazać swoją wyższość nad gatunkiem, planetą, wszechświatem i Bogiem...

(Dzisiaj taki schemat realizowany jest przez globalistów tworzących Nowy Porządek Świata – pragną zachować prawdę, wiedzę… dla siebie i swoich rodzin, kosztem reszty społeczeństwa)

Jeśli nasze potężne „ja” zrozumie, że jesteśmy częścią tego wszystkiego, co niszczymy, przerabiamy - niszczymy również siebie i otaczający nas świat.

Zajmijmy się prawdziwym aspektem pojęcia zwanego życiem od strony nie materialnej, ale duchowej, które stanowi jedyne bogactwo gatunki ludzkiego...

Gdybyśmy mogli to zobaczyć zorientowalibyśmy się,że jesteśmy harmoniczną strukturą atomową zintegrowana z atomami wszechświata pobudzanymi do życia za pomocą fotonów i harmonii dźwięków pierwszych odpowiedzialnych za kreacje stworzenia.

Czyste piękno kreacji …

Człowiek ujęty w ciasne ramy nauki, której określenia są jak pseudo Boskie przykazania posługuje się abstrakcyjnym słownikiem pojęć określających pojęcia bytu, określające stałe...zhierarchizowane, kategoryzowane, ewolucyjne, stopniowane... pojęcia prowadzące do chaosu najpiękniejsze i najprostsze idee…

Wszystko, co zostaje przez człowieka poznane musi być chronologiczne, ciągłe, tworzące linie czasu, kategorie, hierarchię, strukturę... która podlega interpretacji nie logicznej, lecz naukowej zgodnej z wytycznymi nauki...

(Ogólnie jest to chaos, chaos służący zamknięciu nauki dla określonej małej grupy ludzi trzymających władze… Przecież tak naprawdę każdy z nas jest naukowcem i posiada w sobie mapę wszystkich odkryć, myśli i prawd …

Jednym słowem nauka jest kłamstwem zbliżonym do Religi, polityki i władzy…

Jeśli dasz ją (nauka, władza, religia…) wszystkim elita, struktura hierarchiczna przestanie istnieć poprzez logiczny ciąg zdarzeń…)

Człowiek poza przestrzenią, czasem stworzył nazwy opisujące abstrakcyjne twory zwane nieskończonością (przestrzenna, liczbowa, czasową...) które z tego samego naukowego punktu widzenia są nielogiczne...

Ponieważ nieskończony może być proces poznawczy przestrzeni o wielkości miliardów kilometrów, jak i 10 milimetrów wszystko jest kwestią skali...
Człowiek wyruszając dookoła kuli ziemskiej z punktu „a” i kończąc swoją podróż w tym samym punkcie „a” nie może stwierdzić, że objechał  i poznał  cały świat, ponieważ poznał tylko jego wąski wycinek, a z każdym jego krokiem przestrzeń mijana podlegała przekształceniu... którego nie możemy poznać bez ponownego badania...

Z tego logicznego wywodu wyłania się obraz nieskończoności poznawczej określony wielkością fizyczną, matematyczne i geograficzną...
Z logicznego punktu widzenia pojęcie nieskończoność jest abstrakcją będąca tylko formą skali poznawczej...

Forma budowania egzystencji na poziome atomowej jest abstrakcją tylko dla współczesnego świata nauki, który stawia jako główny cel udowodnienie ludzkości, że człowieczeństwo jest jedyną i nieomylną forma istnienia, tworzenia i sprawowania władzy nad poznaną i niepoznaną forma materii we wszechświecie...

Obyśmy nie zostali ukarani za pychę, która drzemie w człowieku jak olbrzymi jadowity wąż gotowy wchłonąć swego właściciela i jego puste ego...

Fakt, iż nauka czegoś nie opisuje (nie rozumie, ukrywa), nie akceptuje i krytykuje nie oznacza, iż ta rzecz nie istnieje, nie istniała lub nie będzie istnieć...
Nauka, która stawia granice poznawcze i logiczne jest tylko zaślepionym władza błaznem, który żyje bez moralnej pokory wobec potęgi Boskiej kreacji.

Budowa, skład chemiczny, dna... człowieka, gwiazd, całego wszechświata...
To tylko wykreowane nazwy niezawierające w sobie prawdy, piękna, poezji... Boskiej kreacji stworzenia...

Wszystko można ująć w ramach słowa nauka, religia... nawet wartości wyższe i Boga robimy to dzisiaj bez pokory. Wartościujemy religie, bóstwa, świętych tworzymy hierarchię aniołów aż po hierarchie władzy reprezentantów Boskiej kreacji...

Świadczy to tylko o pustce chaosu, która prowadzi nas do kolejnych przełomów niosących za sobą koniec i początek nowej kreacji ludzkiej...
Tylko dusza odpowie na pytania, których nie pojmie prosta nauka...

Wojciech dydymus Dydymski
 

ligaswiata
 

Irena Kinaszewska - Długoletnia Konkubina KarolaWojtyły.
Irena Kinaszewska - zmarła 30 sierpnia 1990 roku. Pochowana na cmentarzu Rakowickiem w Krakowie w
grobowcu rodzinnym księdza Andrzeja Bardeckiego, powiernika Karola Wojtyły. Przez ponad 15 lat była wierną towarzyszką życia księdza, a potem biskupa Karola Wojtyły z Wadowic. Ślady po Irenie Kinaszewskiej, konkubinie
Karola Wojtyły z pieczołowitą bezwzględnością zaciera kościelna, katolicka hierarchia. Kochanka stała się bardzo
niewygodna w momencie wyboru Karola Wojtyły na papieża. Karol Wojtyła jak wynika z relacji licznych żyjących
jeszcze świadków długoletniego romansu poświęcił życie rodzinne, a także spłodzonego syna dla kariery kościelnej,
tak jak to od wieków wielu księży i biskupów.
Z powodu nieudanego romansu Irena Kinaszewska popadła w alkoholizm. Kuria krakowska przydzieliła jej osobistego nadzorcę i strażnika w osobie księdza Andrzeja Bardeckiego, który czuwał nad tym aby Irena Kinaszewska
nie zdradziła publicznie sekretów intymnego życia, miłości i faktu posiadania syna z Karolem Wojtyłą. Było niebezpieczeństwo, że z powodu takich faktów, KarolWojtyła stanie się zakładnikiem bezpieki i narzędziem Moskwy w realizacji jej celów politycznych w Watykanie. SB wiedziało jednak wszystko o romansie Karola Wojtyły z Ireną
Kinaszewską, a także o wcześniejszym jego romansie z rosyjską sanitariuszką z czasów końca II wojny światowej.
Irena Kinaszewska mieszkała w Krakowie przy ulicy długiej.Razem z oficjalnym mężem pracowała w krakowskiej
Energetyce. Zmarła w 1990 roku, acz do końca lat 80-tych XX wieku była często zabierana do Watykanu do swego
ukochanego, który na jej nieszczęście został papieżem. Kiedy stała się rzecz brzemienna w skutkach, czyli Karol
spłodził Irenie dziecko, została szybko i sprawnie przez aparat kościelnej represji zmuszona do ślubu z niechcianym
mężczyzną, z którym była w małżeństwie przez pięć lat. Potem małżeństwo zaaranżowane dla ukrycia wpadki
pobożnej panny, nałożnicy młodego i jurnego księdza Karola Wojtyły rozpadło się. Tym mężem był krakowianin
Zbigniew K., który choć oficjalnie ślubny małżonek nałożnicy księdza KarolaWojtyły,to jednak był odsuwany od narodzonego dziecka, Adama - syna Karola Wojtyły.
Syn Ireny Kinaszewskiej, Adam K. zmarł w niejasnych okolicznościach w grudniu 2008 roku, krótko po tym jak
zadeklarował publicznego ujawnienie faktu ojcostwa Karola Wojtyły. Podobno przeprowadził w tym celu badania
genetyczne w renomowanej zachodniej klinice. Zbiegło się to z zamrożeniem procesu beatyfikacji rzekomo świętego
Jana Pawła II.Kandydaci do świętości miewają swoje jakże mroczne i jakże rozkoszne tajemnice, które czasem dopiero
po wiekach wychodzą na światło dzienne.Adam K.,syn KarolaWojtyły rozwiódł się ze swą pierwszą żoną,Grażyną,
a powodem były rozmaite problemy z powodowane groźbami ze strony kleru pod adresem rodziny Adama. Kobieta
nie wytrzymała presji i nacisków, gróźb i szantażów kierowanych pod adresem jej męża i rodziny, celem zmuszenia
do wiecznego milczenia.
Ksiądz Andrzej Bardecki zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w 2001 roku wiele tajemnic zabierając do
grobu, jednak wiele z dokumentacji na temat romansu Ireny Kinaszewskiej i KarolaWojtyły zdołał tak dobrze ukryć,
że nie została odnaleziona. Skopiował wszystko, a także ukrył wiele autentycznych dokumentów, jak nagrania ze
wspólnych czułych i rozkosznych nocy, jakie Karol z Ireną ze sobą spędzali.Ksiądz Andrzej Bardecki był przyjacielem
KarolaWojtyły, ale też znał dobrze historię i metody Kościoła, zatem wiedział jak się zabezpieczyć, choć nie do końca
skutecznie.
Irena Kinaszewska była gorącą miłością KarolaWojtyły, z którą przez lata spędzał dosłownie każdą chwilę, nocował
z Ireną w jej mieszkaniu, współżyli ze sobą seksualnie, o czym Irena wspomina w swoich pamiętnikach, które nie
wpadły w łapy kościelnej cenzury.Nie jest to nic dziwnego, bo robi tak zdecydowana większość heteroseksualnych katolickich księży, posiadając konkubiny i często nawet kilkoro dzieci, a nie tylko jedynego syna. Ksiądz Karol Wojtyła
każdą wigilię spędzał w Ireną swoją konkubiną i ze swym synem Adamem.Bolało to oficjalnego męża Ireny,który się
po pięciu latach rozwiódł z Ireną nie mogąc ścierpieć tego, że to Karol Wojtyła pełni rolę pana domu, męża i ojca
dziecka.Około 1950 roku Irena Kinaszewska z pomocą księdza Karola Wojtyły otrzymała dobrze płatną pracę w Tygodniku Powszechnym. Syn Adam w wieku lat 12 został ministrantem swego ojca KarolaWojtyły, który był w tym czasie
wykładowcą KUL. Adam aż do swej śmierci mieszkał w Gdańsku. Jak mawiał - byle jak najdalej od Krakowa i
krakowskiej kurii,w której od jesieni 1978 roku zarówno on jak i jego matka Irena stali się personami non-grata, osobami niebezpiecznymi dla politycznych i moralnych interesów Kościoła katolickiego. Adam przed śmiercią spisał
swój Pamiętnik SynaWielkiego Karola, który jest czytany ukradkiem przez wybranych i zaufanych przyjaciół Adama
oraz wtajemniczonych w sprawę romansu.
Adam K. ostatni raz widział swojego ojca Karola Wojtyłę wieczorem 25 kwietnia 2004 roku będąc z wizytą w
Watykanie. Dobry tatuś poczęstował swojegospłodzonego synka kolacją, ugościł w watykańskich apartamentach, a
także sfinansował podróż do Rzymu, nie jedyną zresztą.Oto na co idą datki na kościelną tacę.Jak wiadomo,większość
księży posiada konkubiny i dzieci, a parafianie muszą na to łożyć ze swej kieszeni. Jaki Pan taki Kram - mówi stare
ludowe porzekadło.Prawdziwie "Święty Ojciec", który dobro własnej rodziny, konkubiny i syna poświęcił dla kariery
w katolickiej instytucji zwanej Kościołem.
Czyszczeniem ostatniego lokum Ireny Kinaszewskiej po jej śmierci, mieszkania przy ulicy Krowoderskiej w
Krakowie zajmowali się osobiście, ksiądz kardynał Macharski i kanclerz kurii Dyduch. Pomagał znany ksiądz Stasiu,
dziś najważniejsza persona krakowskiej kurii.Cztery wielkie skrzynie pamiątek po zmarłej Irenie wywieziono szybko
i sprawnie do Watykanu, co organizował i zabezpieczał osobiście sekretarz papieża Jana Pawła II. Sąsiedzi wszystko
widzą, pamiętają, wiedzą, a nawet spisują i powielają, tak, aby nie uległo zapomnieniu.
Służba Bezpieczeństwa PRL namierzyła i zarejestrowała księdza KarolaWojtyłę oraz Irenę Kinaszewską
jako parę, a ściślej konkubinat księdza z kochanką i synkiem już w 195o roku. Warto zajrzeć do przepastnych
archiwów SB,IPN i KGB.KarolWojtyła był wtedy marnym wikariuszem parafii św.Floriana w Krakowie.Mikrofony
w ścianie były dla SB nieocenionym skarbem i źródłem informacji o Kościele oraz życiu intymnym wikarego, gdyż
Karol spędzał u Ireny nieomal każdą noc. Upojnie było.
W1963 roku, gdy KarolWojtyła został metropolitą,spotkania stały się rzadsze, ale erotycznie bardziej upojne.Irena
zaczęła popadać w alkoholizm, po prostu upijała się z tęsknoty za swym ukochanym Karolem.Jeszcze większe
ograniczenie kontaktów nastąpiło w 1967 roku, gdy Karol Wojtyła został kardynałem. Będąc na topie Kościoła i SB
nie mógł już zachowywać się tak swobodnie jak by tego pragnął. Spotkania z Ireną stały się sporadyczne, a jej wizyty
w kurii były nieprzyjemne i utrudniane przez aparat kościelny.Jako kardynał, Karol Wojtyła widywał się z Irenką zaledwie kilka razy w roku.
Już cztery dni po konklawe w 1978 roku, Jan Paweł II wezwał Irenę Kinaszewską razem z księdzem Andrzejem
Bardeckim do Rzymu.Paszport załatwiał departament IV Służby Bezpieczeństwa.To na polecenie IV Departamentu
Służby Bezpieczeństwa PRL, wydział paszportowy wydał Irenie Kinaszewskiej i księdzu Andrzejowi Bardeckiemu
paszporty w kilka godzin, chociaż normalnie trwało to wiele miesięcy i często kończyło się odmową. Jakie do układy
zadziałały? Kto stał za Karolem Wojtyłą, że bezpieka spełniała intymne w swej naturze zachcianki nowo wybranego
papieża Jana Pawła II? Tego dowiemy się w miarę jak nowe dokumenty wyjdą na światło dzienne.To, że są nie ulega
wątpliwości. A bułgarski i sowiecki ślad zamachu można między bajki włożyć. Należy poszukać zleceniodawców zamachu na papieża wśród konserwatywnych kurialistów i moralistów rzymskich, a może polskich, którym nie w smak
było, że osobnik mający syna z nieprawego łoża, który prawie jawnie żył z kochanką został dla nich Ojcem Świętym.
Prawda nas wyzwala, jak uczył Jezus Chrystus. Nie pozwólmy aby kurialiści kościelni zabili pamięć o miłości
życia KarolaWojtyły.Miłość,tak czy owak jest święta, a przy związku KarolaWojtyły z Ireną Kinaszewską dodatkowy
romansik z Wandą Półtawską wysiada.
Ciąg dalszy nastąpi...