• Wpisów:245
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 12:37
  • Licznik odwiedzin:113 640 / 2508 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Coraz częściej nie pozwala się człowiekowi rozwijać i wykorzystywać wolnej woli lub
posiadać niezależnej wiedzy.

Człowiek musi dostosować się do tłumu i entuzjastycznie przyjąć uniwersalny system przekonań.

Cała nasza kultura załamała się. A jednak większość ludzi nie wie, ze niszczy się ich umysły bronią utajnonej wiedzy i tajemnej magii. Nasz świat stał się złudzeniem cudów i czarnoksięstwa, iluzji i widowiskowości.

Już sto lat temu tajne siły gotowały człowiekowi te smutne okoliczności. Na przykład filozof
David Hume, w swoim znanym dziele Natrural History of Religion pisał:

„Zyjemy w świecie jak w wielkim teatrze, w którym źródła i przyczyny wydarzeń są całkowicie przed nami ukryte. Nie dysponujemy tez wystarczająca mądrością by przewidzieć, albo przeciwdziałać tym chorobom, które nam bez przerwy zagrażają.

Zawieszeni jesteśmy przez cały czas pomiędzy życiem a śmiercią, zdrowiem i choroba, posiadaniem a chceniem, które rozdawane są między ród ludzki przez tajne i nieznane przyczyny, których działanie jest częstokroć niespodziewane i zawsze niewytłumaczalne.

Wobec tego te nieznane przyczyny stają się stałym przedmiotem naszych nadziei i obaw, i kiedy nasze pasje są bezustannie w trwodze w niespokojnym oczekiwaniu na zdarzenia, nasza wyobraźnia jest równie zajęta tworzeniem wyobraźni o tych mocach, od których jestesmy tak całkowicie zależni".

David Hume uświadomił nam, że jesteśmy jak stado ślepych myszy, które w gromadzie pędzą nad urwisty brzeg ku głębokiemu i zmąconemu morzu. Świat stał się zauroczonym miejscem pelnym magii, a my staliśmy się nieszczęsnymi zahipnotyzowanymi mieszkańcami świata. Nie mamy związku ze stara, bezpieczniejsza rzeczywistością ponieważ Nowa
Rzeczywistość, w tworzeniu której nie bierzemy udziału, zastąpiła prawdę.

Rekonstrukcja świata .To znany kompozytor Mozart odpowiedzialny jest za dzieło, które wolnomularstwo i tajne stowarzyszenia uznały i wychowały jako „ dzieło geniuszu". Mówie o masońskiej operze „Zaczarowany flet", w której Mozart przedstawia wizje świata jako zrekonstruowanej i zaczarowanej świątyni. Ta świątynia rozumu i natury rządzi władca i wizjoner nazwany przez Mozarta „Sarasto".

Czy nasz świat stał sie dzisiaj teatrerm lub sceną? Czy jesteśmy zaprogramowanymi
śpiewakami opery, i czy rządząca elita dyryguje naszymi występami? Czy celem tej elity jest
odbudowa świątyni, by zmienić całą ziemie w wolnomularska „ świątynie rozumu i natury"?
Czy oszukana ludzkość maszeruje uszczęśliwiona w zuchwała, nowa przyszłość w takt wielkiego muzyka Pana, rogatego boga, który wygrywa wspaniałe utwory na swoim zaczarowanym flecie?

A co ważniejsze, zwrócmy uwagę, że w latch trzydziestych i czterdziestych Hitler i jego
oddziały magików i hipnotyzerów - amatorów - potrafiły przebudować rozwinięte technologicznie społeczeństwo Niemiec w wielki teatr iluzji.

Potrafili również nakłonić wykształconych i intelektualistów do barbarzyństwa i ciemiężenia innych ludzi. Co stanie się więc z ludźmi lat dziewięćdziesiątych, kiedy Bractwo zdobędzie pełną kontrolę nad naszym losem? Co stanie sie z ludźmi w tym wielkim operowym spektaklu wystawianym przez
Tajne Bractwo, kiedy nadejdzie trzeci, końcowy akt tego wiekowego dramatu?
Nowe barbarzyństwo?

Może odpowiedź na to pytanie dał nam Irwin Chargaff, ojciec bioinżynierii, rozważny
człowiek i zdobywca Nagrody Nobla. Przyglądając się nowemu światu, który zmierza ku nam w chmurze ognia i pyłu, Chargaff ostrzega nas:
„Widzę początki nowego barbarzyństwa...które jutro nazwane zostanie „nową kultura"...Nazizm był prymitywnym, brutalnym i absurdalnym jego przejawem. Ale był to jedynie szkic tak zwanej przednaukowej moralnosci, która przygotowuje się dla nas na promieniejącą przyszłość".

Przerażający wniosek Chargaffa jest taki, że obecna ludzkość stoi na progu katastrofy
spowodowanej przez zdecydowanych na wszystko, wyrachowanych ludzi, którzy chcą zasiać w naszych umysłach ziarna nowej rzeczywistości.

Ludzie ci są budowniczymi Nowej Kultury. Ale świat, jaki konstruują wepchnie ludzkość w mroczna, czarna otchłań koszmaru.
 

 
"Każde dziecko w Ameryce w wieku pięciu lat jest chore psychicznie, ponieważ przychodzi do szkoły z pewnym poczuciem lojalności wobec historycznych przywódców naszego kraju, wobec wybieranych urzędników, rodziców, wiary w nadprzyrodzone istoty i niezawisłości naszego narodu jako autonomicznego bytu. Do was, nauczycieli, należy wyleczenie tych dzieci i uczynienie z nich internacjonalnych dzieci przyszłości.
To właśnie nas, mocno wierzących w naród i patriotyzm, w istnienie moralnych absolutów
dobra i zła i głoszących wiarę w prawdziwego Boga, uważa się za beznadziejnie chorych psychicznie i za ubogich duchem. "


Lucis Trust, jedna z organizacji podległych Tajnemu Bractwu, używa specjalnego zaszyfrowanego wyrażenia na określenie niestrawnego „starego sposobu myślenia". Nazywa ten niemodny sposób „splendorem świata". W swojej książce The Reappearance of the Christ (Powtórne przyjscie Chrystusa), Alice Bailey, założycielka Lucis Trust, stwierdza, że splendor świata (stary sposób myślenia) „zniknie, a iluzja świata rozpłynie się".

Bailey sugeruje, że idee takie jak miłość do własnego kraju, tradycyjna rodzina i duma z własnej rasy są przestarzałe, a nawet niebezpieczne. Tworzą one cześć tego, co Hindusi nazywaja maja, iluzja, negatywny świat mentalny.

Miejsce splendoru i iluzji świata musi zając nowy sposób myślenia, żeby „Obecny porządek świata mógł być tak przekształcony i zmieniony, by narodził się Nowy Porzadek Świata i nowa rasa ludzi".

Bailey wyjaśnia, że konieczne jest zaakceptowanie przez człowieka „punktu światła, nowego
oświecenia". Dodaje też, że wraz z zachodzącymi obecnie zmianami, takie oświecenie dokona się wkrótce.

„Ludzie są bardzo rozczarowani i dlatego będą widzieć jaśniej. Splendor świata jest sukcesywnie usuwany z życia ludzi".

Pamiętajmy, że alchemicy okultystycznego świata i wtajemniczeni wyższych stopni Tajnego Bractwa myślą zupełnie innymi kategoriami niż zwykli ludzie. Dlatego też kiedy Bailey
mówi, że „Ludzie są bardzo rozczarowani i dlatego będą widziec jaśniej", w rzeczywistosci
informuje nas, że oczekuje się od ludzi zmiany i przystosowania do „nowego sposobu myślenia".

Stary sposób (splendor świata) „jest sukcesywnie usuwany z życia ludzi". Bailey twierdzi, podobnie jak jej rosyjski odpowiednik Gorbaczow, że człowiekowi trzeba zaszczepić nowa globalną świadomość.

Kiedy świadomość, która jest Chrystusem (kolektywnego New Age) zostanie obudzona we
wszystkich ludziach, będziemy mieć pokój na ziemi i dobra wolę wsród ludzi (podporządkowanie)...

Uzewnętrznienie naszej boskości zakończy szalejąca na ziemi nienawiść i zburzy wszelkie bariery dzielące ludzi, grupy, narody, religie.

Rozpoznać obłąkany, niższy gatunek Rzecznicy „nowego sposobu myślenia" uważają, że ludzie, którzy nie mogą się zmienić są niezdolni do przetrwania. Są w istocie obłąkani i należą do niższego gatunku, tak odległego od gatunku ludzkiego jak mrówki od niedzwiedzi.

My, zwolennicy starego sposobu myślenia
jesteśmy niebezpieczni i trzeba się z nami rozprawić, jeżeli nie możemy się zmienić lub nie
chcemy i uparcie odmawiamy zmian. Trzeba nas odseparować i oczyścić, gdyż zarazamy
następne pokolenia naszą staromodną moralnością i naszymi złymi, negatywnymi myślami.

Jak zauwazyl profesor Chester Pierce z Instytutu Psychistrii Edukacyjnej Uniwersytetu Harwarda podczas narodowej konferencji nauczycieli:

Każde dziecko w Ameryce w wieku pięciu lat jest chore psychicznie, ponieważ przychodzi do szkoły z pewnym poczuciem lojalności wobec historycznych przywódców naszego kraju, wobec wybieranych urzędników, rodziców, wiary w nadprzyrodzone istoty i niezawisłości naszego narodu jako autonomicznego bytu. Do was, nauczycieli, należy wyleczenie tych dzieci i uczynienie z nich internacjonalnych dzieci przyszłości.
To właśnie nas, mocno wierzących w naród i patriotyzm, w istnienie moralnych absolutów
dobra i zła i głoszących wiarę w prawdziwego Boga, uważa się za beznadziejnie chorych psychicznie i za ubogich duchem.

Naucza sie masy, by nas nienawidziły i nam urągały. Wyćwiczone przez Tajne Bractwo,
poddane hipnozie i halucynacji masy, uważają siebie za prawych, współczesnych i postępowych miłośników ziemi.
 

 
" Tajne Bractwo postanowiło, że patriotyzm musi zniknąć. Więc będzie coraz
skuteczniej tłumić i likwidować nacjonalistyczne sentymenty. Należy dać nauczkę grupom
etnicznym na całym świecie, włączając w to narody nowych, świeżo powstających państw Europy Wschodniej..."

Benjamin Crème, szef Tara Center i International Sharing, dwóch socjalistycznych grup New
Age, jeździ od dłuższego czasu po Ameryce lansując takie oto dogmaty.

W informatorze wydanym przez Tara Center, Crème przechwalał się: „Budzi się nowy duch w ludzkości. Na całym świecie wzrasta nowe poczucie wzajemnej zależności, pragnienie normalniejszych
sposobów życia i zaangażowanie się w dobro naszej planety".

Tara Center utyskuje nad kryzysami i problemami, które spadły na ludzkość - od AIDS, politycznej i biznesowej korupcji i alenacji do narkotyków, zbrodni i klęsk żywiołowych. Ale redaktor informatora Tara Center pociesza czytelników, że „ Choć problemy ludzkości są niewątpliwe, można je rozwiązać".

A jak je można rozwiązać? „ Pokazując, że ludzkość jest jednością" - dowiadujemy się.
Potem musimy „ wykonać pierwszy krok w kierunku trwałego pokoju... dzieląc naturalne bogactwa ziemi pomiędzy wszystkie narody".

Oto kolejna ułuda finansowana przez kontrolerów umysłów Bractwa: jeżeli zabierzemy ludziom w Ameryce i innych rozwiniętych krajach i damy narodom Trzeciego świata, nadejdzie wiek pokoju.

Ale kontrolerzy umysłów ostrzegają, że jeśli my, ludzie starej daty, będziemy zwalczać ten tak potrzebny światowy ruch rewolucyjny i nadchodzący socjalizm, to znajdziemy się w kłopocie. Tara Center wyraźnie daje do zrozumienia, ze siły „nowego sposobu myślenia" są gotowe „ walczyć z ignorancją i lękiem, podziałem i niedostatkiem".

Co więcej ta sama grupa informuje nas, z typowym dla Bractwa zakłamaniem, że bronia w tej walce są jedynie „duchowe porozumienie, wiedza i miłość".
Zniszczenie jest tuz, tuz Ale czy propagandzisci Tajnego Bractwa rzeczywiście zamierzają uporać się z problemami świata przy pomocy „duchowego porozumienia wiedzy i miłości?, czy też mają w planach bardziej przygnębiające rozwiązanie?

Odpowiedź znajdziemy w niezwykle szczerej książce
Petera Lamesuriera pod tytułem: „The Armageddon Script" (Scenariusz bitwy pod
Armageddon), w której autor pisze, że dazenie do urzeczywistnienia nowej wizji musi dokonać się w zamieszaniu, jakiego świat jeszcze nie widzial. Z powodu oporu ludzi, którzy nie chca wejść w Nowy Wiek dobrobytu i światowej haromonii i odpowiednio nie dostosowują swoich umysłów (to o nas, opornych na „nowy sposób myślenia", wydarzy się nieszczęście o monstrualnych rozmiarach:

Zmasowane siły Starego Wieku (Old Age) będą mogły jednak kontrolować ślepy napór sił Nowego Wieku (New Age). Siły te w dużej mierze będą się niszczyły w ogromnych, wzajemnych wyładowaniach od dawna rosnącej agresji...poddadza się, podczas gdy wizja i nosiciele przetrwają.

Najwyraźniej Tajne Bractwo ma na wokandzie plan rozniecenia serii krwawych światowych
konfliktów do poróżnienia rożnych grup, które obecnie występują przeciwko Nowemu
Porzadkowi Świata.

Już teraz widzimy pierwsze, złowieszcze znaki ostrzegawcze nadciągających starć. Tajne Bractwo będzie nadal wykorzystywać mass-media i inną
propagandową broń ze swojego bogatego arsenalu, by rozpalać namiętności i tym samym zachęcać Afro-Amerykanów i białych do walki na ulicach naszych miast.

W tej chwili zbroja zarówno muzułmańskich Arabów jaki i Żydów w przewidywaniu wojny na Bliskim
Wschodzie, która zmiecie resztki opozycji przeciwko Nowemu Porzadkowi Świata.

Stawiają przeciwko sobie fundamentalistów chrzescijanskich, muzulmanskich i żydowskich i
tak kształtują społeczeństwo, by pederaści, radykalne feministki, zwolennicy przerywania
ciąży i inne społeczne zboczone grupy wystąpiły we wspólnej, agresywnej walce przeciwko
chrześcijańskim (biblijnym) fundamentalistom.

Równie wymowny jest fakt, że podżegają sprzeciw ogólu wobec ludzi, którzy nadal wierzą w
swój kraj. Tajne Bractwo postanowiło, że patriotyzm musi zniknąć. Więc będzie coraz
skuteczniej tłumić i likwidować nacjonalistyczne sentymenty. Należy dać nauczkę grupom
etnicznym na całym świecie, włączając w to narody nowych, świeżo powstających państw
Europy Wschodniej, które uwolniły się od komunistycznego ucisku byłego Związku
Radzieckiego.

Należy zmusić je, by zrozumiały, że w Nowym Porządku Świata nie toleruje się nacjonalizmu.
Można się spodziewać, że aby wymusić takie stanowisko, Bractwo będzie zachęcać, a nawet
prowokować konflikty graniczne i nieporozumienia pomiędzy małymi narodami w Europie i
starym imperium sowieckim. Byłe republiki radzieckie będą sprzedawać broń nuklearna do
Iranu, Iraku, Syrii i innych krajów muzułmańskich. Broń ta może być użyta.

Ekrany naszych telewizorów i gazety wypełnia akty terroryzmu i krwawej przemocy. Tylko
wówczas, jak sądzi Bractwo, człowiek w swym cierpieniu oczekiwać będzie światowego
Rządu i końca „ trującej" niezależności i wolności narodowej, oraz krwawych walk religijnych
i etnicznych.

Tajne Bractwo używa propagandowych określeń, opisując takie kryzysy i zapalne konflikty.
Ich agenci mówia o „wielkim oczyszczeniu", jakie nastąpi gdy ziemia wejdzie w Nowy Wiek,
te wspaniałą erę, która prezydent Reagan opisał kiedys jako „ Skąpany w słońcu nowy dzień" -

Według Tajnego Bractwa, wielkie oczyszczenie będzie rezultatem głębokiego konfliktu
pomiędzy „synami światła" i „synami ciemności". Po wojnach pomierzy Synami Światła i Synami Ciemności nastanie dla całej ludzkości New
Age. Ludzkość przetrwa wielkie, wielkie zmiany...naszej planety.

Nadchodząca planetarna operacja oczyszczenia
Ci którzy nie mogą dostosować się do „nowego sposobu myślenia" i odmawiają udziału w
ogólnoswiatowej halucynacji gwałcicieli umysłów z Tajnego Bractwa, uważani są za nienormalnych, kalekich i nawet niebezpiecznych dla światowego systemu.

To sa plewy, ludzkie odpadki. Trzeba ich wyeliminować, jeżeli świat ma iść do przodu i spełniać długotrwałe marzenie tajnych stowarzyszen:
- Płód Nowej Ludzkości porusza się już w Macicy Czasu i ludzkość, tak jak każda matka,
musi nauczyć się wydalać odpadki i trucizny, by odpowiednio odżywiać płód. Inaczej życie
tak matki jak i płodu jest w niebezpieczeństwie... Takie są zadania obecnych, przejściowych
warunków.

- Ci z nas, którzy nie pasuja do królestwa New Age, ponieważ nie potrafia „ myśleć poprawnie", sa tak niebezpieczna i niezdrową tkanka dla ludzkości, że traktuje się ich jak komórki rakowe.

Nowi, odpowiednio wykształceni ludzie, twierdzi Alice Bailey w Education in the New Age (Oświata w New Age), będą się ćwiczyć w „globalnym obywatelstwie" i będą lansować haromonie wszystkich religii. „ Jeśli nie" - pisze Bailey - „ będą musieli odejść, ponieważ staną się przeszkodami na drodze do światowego pokoju i zagrożeniem dla prawidłowego społeczeństwa".

Agresywna infekcja streptokokowa...daje o sobie znać we wszyskich zainfekowanych częściach społeczeństwa. Inna operacja hirurgiczna może okazać się konieczna...by wyleczyć infekcje i zbić gorączkę...
 

 
Promocja naszych płyt 3 w cenie 1.(
1 płyta DVD)

1.Zakazana Prawda
2.Medycyna Alternatywna oraz
3.Mały Patriota (nowość Polskie legendy, baśnie, mity o,których Polak już powoli nie pamięta więcej info: http://maly-patriota.blogspot.com/)

zamówienia jak zwykle pod adresem : ligaswiata@gmial.com

Dotacja: 15 złotych plus przesyłka.
Dziękujemy
 

 
Szkolnictwo powinno się starać zniszczyć wolna wolę na tyle skutecznie, by uczeń opuszczający szkołę nie był już nigdy w stanie myśleć

"Pozytywny" cel społeczny ?
Cel: manipulowac naszymi umysłami

Ukryta perswazja, czyli umiejętność wpływania na czyjeś nawyki kupowania, okazała sie tak skuteczna, że w 1956 roku W. Howard Case, prezydent Amerykańskiego Stowarzyszenia Działów Reklamy ostrzegl ludzi reklamy, że ich działalność można równie dobrze uznac za niezwykle nieetyczna:
„Arogancja w ksztaltowaniu i wpływaniu na ludzki umysł poprzez techniki jakich używamy, spowodowała głęboki niepokój w naszych umysłach".

Vince Packard, autor bestsellera „The Hidden Persuaders" (Ukryci doradcy), zaszokował Amerykę w latach pięćdziesiątych ostrzeżeniem, ze „Z powodu swoich energicznych prób zmiany naszych działań, niektórzy z ukrytych doradców utożsamiani są ze stanowiskiem, ze człowiek istnieje po to, by nim manipulować".

Po Drugiej Wojnie Światowej, duży wpływ na psychologów i filozofów wywarł
nieprawdopodobny sukces propagandy Hitlera i jego Partii Narodowo-Socjalistycznej w
Niemczech, oraz faszysty Benito Mussoliniego we Wloszech, która ukształtowała sposób myślenia całych narodów. Skutkiem tego badano nowe metody propagandowe, które można by skutecznie zastosować w lansowaniu pewnych „pozytywnych" celów społecznych.

Jednym z tych, którzy dogłębnie zastanawiali się nad tym zagadnieniem był Bertrand
Russell, socjalista i członek Fabian Society w Anglii. Russell postawił pytanie jak najlepiej kontrolować ludzi i manipulować nimi „dla dobra społeczeństwa". W swojej książce z 1953 roku „The Impact of Science on Society (Wpływ nauki na społeczeństwo), Russell wysunął teorie, że arystokratyczna elita może wykorzystać nowe, fantastyczne metody kontrolowania umysłów: Należy oczekiwać, ze osiągnięcia psychologii dadzą rządom większa kontrole nad jednostkowa mentalnością niż dotychczas...

Szkolnictwo powinno się starać zniszczyć wolna wolę na tyle skutecznie, by uczeń opuszczający szkole nie był już nigdy w stanie myśleć lub działać inaczej niż życzyłby sobie tego nauczyciel.

Russell, zwolennik socjalistycznego, światowego rządu i ostry krytyk kapitalizmu,
zaproponowal by władze wpływały na dziecięce umysly „od wczesnych lat, by stworzyć taki charakter i przekonania, jakie władze uważają za pożądane". Jezeli dziecko jest dobrze wyszkolone ideologicznie, podkreśla Russell, jakakolwiek „ poważna krytyka władzy stanie się psychologicznie niemożliwa".

Ale co sie stanie, jeżeli jeszcze nie uświadomione masy nie chcą zaakceptować celów swoich panów? Co wówczas? Czy powinno się im wyprać mózgi? Odpowiedź Bertranda Russella daje świadectwo wypaczonym poglądom elity, która w rzeczywistości nic nie obchodzą prawa czlowieka:

Nawet jeżeli wszyscy beda nieszczesliwi, będą wierzyli, że są szczęśliwi, ponieważ rząd powie im że tak jest. W szokujacych fragmentach książki, przypominających nazistowskie eksperymenty rasowe, Bertrand Russell sugeruje równiez, ze selekcja genetyczna może okazać się konieczna w rozwoju doskonałego społeczeństwa:

Można przypuszczać, ze System będzie następujący: może z wyjątkiem rządzącej
arystokracji 95% mężczyzn i 70% kobiet będzie wysterylizowana... Sztuczne zapłodnienie będzie z reguły przedkładane nad naturalna metodę. Jeżeli niewysterylizowani będą chcieli doznać rozkoszy miłości, będą musieli poszukać wysterylizowanych partnerów.

Odebranie matkom dzieci wychowywać będą zawodowe pielęgniarki. Dla tych, którzy
przyzwyczaja się do tego systemu rodzina, jaką teraz znamy, będzie takim dziwolągiem, jakim dla nas jest totemiczna organizacja tubylczej ludności australijskiej. Klasa robotnicza będzie pracowala tak długo i będzie miała tak malo jedzenia, ze ich pragnienia ograniczą się do spania i jedzenia. Klasa wyższa, pozbawiona milszych przyjemności dzięki zlikwidowaniu rodziny i najwyższemu obowiązkowi poświecenia dla państwa, osiągnie mentalność ascetów.

Będzie jej zależało tylko na władzy w pogoni za nia nie cofnie sie przed okrucieństwem. W końcu, wyjasnia Russell, pogon za władza nie będzie wymagała okrucieństwa, ponieważ masy, nauczone wypełniać swoje „ obowiązki" - to znaczy służyć niewolniczo swoim panom z wyższej klasy - będą miały tak sparaliżowane umysły i myślenie, ze nawet nie zaświta im w głowach myśl o oporze:
Stopniowo, poprzez selektywne rozmnażanie, wrodzone róznice pomiędzy rządzącymi a rządzonymi zwiększa się do tego stopnia, że będą to dwa odrebne gatunki.

Bunt plebsu (niższych klas) stanie się równie nie do pomyślenia jak powstanie owiec przeciwko zwyczajowi jedzenia baraniny.

W Nowym Porzadku Świata nie potrzebne są plutony egzekucyjne . Celem kontrolowania umysłów jest tak całkowite podporządkowanie umysłów przeciętnych
ludzi, by nie było konieczności używania butalnej siły, represji i twardej totalitarnej władzy.

Ideałem Tajnego Bractwa sa ludzie, którzy chętnie i skwapliwie zaakceptuja swój los w
przekonaniu, ze jest dobry i uwierzą, że wszystko jest takie, jakie powinno być, że rządzący nimi zostali wybrani do tej roli w naturalnym systemie selekcji. Nowa Kultura, powiedział Aldous Huxley, nie potrzebuje plutonów egzekucyjnych.

Nie ma przyczyny dla której nowe państwo totalitarne miałoby przypominać stare.
Rządzenie przy pomocy plutonów egzekucyjnych...jest nie tylko nieludzkie... ale jest najwyraźniej nieskuteczne, a w czasach zaawansowanej technologii, nieskuteczność jest grzechem przeciwko Duchowi świętemu.

Wedlug Huxleya „W naprawdę skutecznym państwie totalitarnym wszechwładna
egzekutywa politycznej dyrekcji i jej armia kierowników kontroluje populacje niewolników, których nie trzeba zmuszać, ponieważ kochają swoją służalczość"

Przyklad Rewolucji Francuskiej
Rewolucja Francuska, wywołana przez Wielka Loże Wschodu Paryża, dała ludziom Tajnego Bractwa wszelka nadzieje, że pewnego dnia cały świat przekona sie do dobrowolnego niewolnictwa. Wolnomularze i spiskowcy ze Stowarzyszenia Jakobinów skutecznie przekonali społeczeństwo Francji, ze królowie są jedynie podłymi zerami i wrogami ludu „Demokratycznie" utworzono mała elitarna grupe, nazwana „Komitet Bezpieczeństwa Publicznego", która zaczęła przygotowywać listę „Wrogów Ludu".
W tym samym czasie masoni z Komitetu Bezpieczenstwa Publicznego stosowali techniki masowej hipnozy, prania mózgów, iluzji teatralnej, magii i alchemii, by ukierunkować przeciętnych ludzi ku pożądanym celom.

Ostatecznie prawie pięć milionów Francuzów straciło życie na gilotynie, kiedy w całym
kraju rozpoczęła się barbarzyńska orgia upuszczania krwi. Program masowej dechrystianizacji stało sie częścią psychologicznej i duchowej wojny prowadzonej przez masońskich władców przeciwko ludowi, który udało się przekonać o demokratycznym procesie wyboru władzy, niosącej ludziom wolność, równość i braterstwo. Podpalano kościoły, toruturowano i skazywano na gilotynę księży, a chrześcijanie byli szykanowani przez tłum.

Niewinni mężczyźni, kobiety i dzieci byli ośmieszani, wyszydzani i obrzucani obelgami.
Każdy kto śmiał modlić się do Jezusa Chrystusa był klasyfikowany jako „Wróg Państwa". Zrywano ze ścian jeszcze nie spalonych kościołów kurcyfiksy. Usuwano siłą kurcyfiksy z domów, odwrócone wystawiano na ulice, a tłum oddawal na nie mocz.
Mrok zapanowal nad całym narodem. Jeżeli to nie diabel opętał umysly ludzi z Komitetu Bezpieczeństwa Publicznego, to kto inny ponosil odpowiedzialność za te czyny?

Jeżeli nie diabeł działał przez masońskich agentów, których wysublimowane techniki kontrolowania umysłów umożliwiły te zbrodnie, to jak wytłumaczyć, ze istnialy? Jakie złudzenie zaatakowało umysły milionów przeciętnych chłopów i drobnych handlarzy, ze przekonało ich do brania udziału w tak brutalnych aktach terroru przeciwko ich niewinnym sąsiadom?

Planetarne złudzenie
Z moich studiów nad technikami i metodami kontrolowania umysłów, jakich przeciwko
ludzkości używa obecnie Tajne Bractwo wynika, ze gwalt na umysłach ludu francuskiego sprzed dwóch wieków, powtarzany jest teraz na światowa skalę. Może dzisiaj w jakimś biurowcu, zespół „ inżynierów społecznych", wynajęty przez Bractwo, przygotowuje listę ludzi, których należy oskarzyc jako „Wrogów Państwa?"

Jestem przekonany, ze stare techniki łączone są teraz z nowymi osiągnięciami psychologii, wiedza o potędze słów (sematyka) i propaganda. Tych okultystycznych systemów używa się by zniewolić, odurzyć i całkowicie przekształcić ludzkie umysły.
Tajne Bractwo ma obecnie możliwości poddawania ludzkich umysłów masowej halucynacji, formie grupowego szaleństwa i ogólnoświatowej iluzji. Ponadto ludzie Bractwa w pełni rozwinęli również pewne okultystyczne i magiczne umiejętności i potrafia używać czarnej magii i czarnoksięstwa aby wywołać w umysłach całej ludzkości stan zmienionej świadomości.

Zmiana paradygmatu: Novus Ordo Sclorum
Te skuteczne na światową skalę okultystyczne techniki, w połączeniu z psychologią, kontrolą umysłów i propaganda w szybkim tempie popychają ludzkość ku niewolnictwu. Następuje szokująca zmiana paradygmatu, zmiana w ludzkich umysłach. Kontrolerzy umysłów sadza, że dzięki tej zmianie paradygmatu materia może być cudownie zamieniona w ducha.

Nowa świadomość zawładnie ludzkimi umysłami. Wierzą też, że zmiana paradygmatu sygnalizuje najwyższy sukces w alchemicznym przetwarzaniu ludzkości.
Wielkie Dzieło - oświecenie ludzkości - jest bliskie spełnienia. Nowy Porządek Wieków
(Novus Ordo Seclorum) jest za progiem.

A wtedy poznacie czym jest niewolnictwo wynikające z dzisiejszej demoralizacji oraz ośmieszenia prawdy i dobra... Zostaliście ostrzeżeni ... teraz dbajcie o swoją duszę sami...
 

 
Dzięki kontroli mass-mediów kontroluje się niedociągnięcia.

Dzięki kontroli środków niezbędnych do życia bezpośrednio kontroluje się ludzi". „Duża cześć amerykańskiego społeczeństwa" - zauważa Roberts - „musi dopiero zdać sobie sprawę z istnienia Niewidzialnej Potęgi Finansowej". Niestety, stwierdza Roberts, „Amerykanie nadal wierzą, że pracują na rzecz lepszego stylu życia". Ale potajemnie „zmienia się ostrożnie i stopniowo społeczne zwyczaje i sposoby administracji w Stanach Zjednoczonych. Przejście od jednego do innego typu kultury dokonuje się bez rzucania poważnego wyzwania społeczeństwu".

Ostrzegając, że katastrofa szybko się zbliży, jeżeli więcej ludzi nie uświadomi sobie istnienia w naszych umysłach bomby zegarowej, Robertson powiedział władzom Winconsin: „Prawda jest taka, ze Ameryka przeistacza się z konstytucyjnej republiki w totalitarny, ogólnoświatowy rząd".

Dlaczego masy tego nie rozumieja?
Jeżeli świat rzeczywiście wkracza w mroczny okres totalitarnych rządów kontrolowanych przez elite, jak sugeruje podpułkownik Archibald Roberts i Komitet Odnowy Konstytucji, dlaczego masy tego nie dostrzegają?

Odpowiedź jest następująca. Upadające cywilizacje charakteryzuje to, że ludzie najbardziej z nimi związani nie widzą tragedii jaka ich spotyka.

U większości Amerykanów i innych ludzi na całym świecie, nowy system kontrolowania
umysłów rozwinięty przez okultystycznych spiskowców ostrożnie osłabia umiejętność
odróżniania dobra od zła, tego co właściwe od tego, co niewłaściwe.

Ludzie na szczycie Tajnego Bractwa nie zdobywają kontroli nad masami, ponieważ już ją posiadają. Od pewnego czasu dokonuje się „planetyzacja ezoteryki", jak nazwał ten proces przywódca New Age William Erwin Thompson. Nowa Kultura, czyli w rzeczywistości nowa duchowość i nowa religia, jest dla większości ludzi niezwykle fascynująca. Kontrolerzy umysłów osiągnęli to dzięki iluzji, widowiskowym „pokazówkom" i „terapii" szokowej.

Charles H. Ford powiedział kiedyś, że „prawie wszyscy ludzie podatni są na hipnoze". Ich przekonania są wmówionymi przekonaniami. „Odpowiednie władze dopilnowaly aby wmawiać ludziom odpowiednie przekonania i ludzie odpowiednio sie zachowują".

Jednym z głównych przekonan w zachodnim świecie jest to, ze najważniejsza rzecza w życiu jest zdobywanie pieniędzy. Takie falszywe przekonanie, wbudowane w ludzkie umysły przez twórców propagandy, przekonuje większość społeczeństwa, że ludzie którzy mają dużo pieniędzy są bardzo rozwinięci intelektualnie i bardziej atrakcyjni".

Bogacze są naszymi idolami. Społeczeństwo czci ich i uwielbia ich dziwactwa. Jak
zaobserwował kiedyś Francuz Louie Ferdinand Celine: „Czego chce współczesne
społeczeństwo? Chce upaść na kolana przed pieniędzmi". Dzisiaj ludzie fortuny, od Donalda Trumpa i Davida Rockefellera do H. Ross Perota, są bohaterami społeczeństwa.

Masy chętnie pozwalają, by ich zyciem kierowali tacy ludzie. Więksi bogowie mają rządzić mniejszymi bogami . Sytuacja obecnie jest taka, że Iluminaci zamierzają zatruć ludzkość doktrynami zjednoczenia i globalizacji. Ich celem jest stworzenie światowego Umysłu albo światowego Mózgu. Są przekonani, ze okultystyczny proces psychologicznego uzależnienia zmieni całe społeczeństwo i zrodzi nowa, uniwersalna, „Kosmiczną świadomość", która zapanuje na ziemi. Ich propaganda mówi, że ludzie zmieniają się w nadludzi.

Homo sapiens stanie się dosłownie nowym rodzajem, rasa bogów na boskiej planecie.
Rzecz jasna, jeżeli cała planeta i wszyscy ludzie żyjący na niej staną się wlasnymi bogami, musi działać elita kierowniczych bogów, która będzie koordynować całą te boska robotę.

Musi istnieć sposób na zarządzanie miliardem malych bożków. Bogowie na szczycie muszą być zhierarchizowani, by system funkcjonowal zgodnie z „boskim" planem. Teoria wymyślona przez elite Bractwa przyznaje, że każdy człowiek może być oświecony, ale choć moze byc bogiem, przeciętny człowiek będzie mniejszym bogiem. W wielkim panteonie bogów i bogin Bractwa istnieja więksi bogowie przeznaczeni do kontrolowania, kierowania i prowadzenia mniejszych bogów.

Uwaga na niższy gatunek podludzi Jednym z glównych sposobów Tajnego Bractwa na zdobycie kontroli nad ludzkimi umysłami jest pochlebstwo. Ludzie lubią pochlebstwa, to jest pewne. Powiedzenie im, że są bogom podobni i ze zdążają ku boskości jest najbardziej dynamiczna formą pochlebstwa. Ale chociaż się im obecnie schlebia, twierdząc ze mają władzę nad własnym życiem i ze powinni robić tylko to, co chca, naucza się ich jednocześnie, ze nie wszyscy ludzie są bogami.

Niestety, ostrożnie wyjaśniają kontrolerzy umysłów, niektórzy ludzie na świecie nalezą do niższego gatunku. Ci podludzie są rakową komórka w ciele społeczeństw . Ponoszą
odpowiedzialność za wszelkie zlo tego świata. Twierdzi się, że podludzie zanieczyszczają nasze rzeki i oceany, wycinają bez wytchnienia tysiacletnie lasy. Te niedołęgi ucza nasze dzieci, żeby pielęgnowały stare tradycyjne religie, jak na przykład biblijne chrześcijaństwo, i rozpowszechniają okropna filozofie narodowego patriotyzmu.

Podludzie, niższy gatunek ludzkości, wierza i nauczają, ze światowy Rząd jest złem!.
Trzeba powstrzymać tych podludzi, stwierdzają krzykacze. Podludzie zbyt wiele
współzawodniczą, mają negatywna karme, są przeszkoda na drodze do spełnienia marzeń mas. Należy więc utworzyć ogólnoswiatowy system kontroli, który zapewni, ze Wielkie Dzieło dokonywane przez masy ludzi-bogów nie jest osłabiane przez niższy gatunek ludzi.

W swojej książce The Gods of Aquarius (Bogowie Wodnika) Brad i Fracie Steiner ogłosili:

„Musi być zapewniona ścisła i bezwzględna kontrola by wyeliminować niszcząca
konkurencje". Jeżeli na ziemi ma zapanować inteligencja, twierdzą Steigerowie, należy wymyślić system, który uniemożliwi upośledzonym genetycznie wpychanie kija w kolo.

Sprawa polega na tym, utrzymuja autorzy, żeby stworzyc system, który zmieni nas w
„ doskonałych obywateli, którzy będą się idealnie zachowywać i zawsze wszystkim pomagać".

„Ten problem należy rozwiązać. Dotychczasowe rozwiązania nie przyniosły wyników" -
uskarżają sie Steigerowie. Dlatego tez „musimy odrzucić stare rozwiązania i poszukać
nowych".

Na problemy powodowane przez żyjących teraz, zanieczyszczając system
„niedoskonalych ludzi", dobry jest sposób Teilharda. W dziełach katolickiego księdza Pierre Teilhard de Chardin można znaleźć zarodki filozofii New Age lansowanej przez Tajne Bractwo. Filozofia ta twierdzi, ze człowiek szybko zdąża ku kolektywnej boskości i ze cała planeta zmierza do Punktu Omega. W tym punkcie, pisze Chardin, człowiek i ziemia staja się podobne bogu. Pozostaje jednak pytanie co zrobić z paroma buntownikami, podżegaczami i innymi niższymi istnieniami, które nie mogą się przystosować do „nowego sposobu myślenia" jaki jest wymagany aby osiągnąć wspanialy Punkt Omega.

Ku światowemu Mózgowi - „Supermózg". Steigerowie uważają, że człowiek musi zrezygnować z części swojej wolności w zamian za ubóstwienie. Powinnismy wsłuchać się w to, co mówią, albowiem ich rozwiązanie jest dokładnie takie samo, jak rozwiązanie propagowane przez panów tajnych stowarzyszeń -
przez Tajne Bractwo. Steingerowie piszą, że choc „ spodziewają sie maksymalnej wolności dla jednostki", niestety aby ukształtować doskonałego człowieka i doskonały świat trzeba te wolność ograniczyć. Wolność dla ludzkości musi pozostać „w granicach minimalnej ale koniecznej kontroli między-ludzkiej".

Co to oznacza? No cóz, oznacza to, ze aby ominąć przeszkody stawiane na drodze do
zjednoczenia świata przez podludzi, ten niższy gatunek, który nie chce się podporządkować lub przystosować, musi nastąpić wielkie zrównanie. Wszyscy ludzie musza byc połączeni w wielki światowy Mózg. Doskonałość można osiągnąć jedynie poprzez homogenizacje ludzkich umysłów i złączenie ludzkiego potencjalu.

Jedynym zywotnym rozwiązaniem jest połączenie mózgów wszystkich ludzi w jeden
gigantyczny super mózg. Cały gatunek się rozwijał i teraz trzeba połączyć cały ten gatunek w jedno nad istnienie. Złączenie mózgów wszystkich ludzi w jeden gigantyczny super mózg będzie wspaniałym wydarzeniem, obiecuja Steingerowie. Pozwoli każdej osobie funkcjonować indywidualnie, ale wszyscy „znajdą się pod kontrolą jednego połączonego systemu nerwowego". Ważnym
produktem ubocznym tego wydarzenia będzie fakt że istnienia i osobowości złączonych
mózgów zanikna i połącza się w jedno istnienie, jedną osobowość. To będzie wielki krok naprzód dla ludzkości, twierdza autorzy: „Tak więc złączenie cudownie zakończy
destrukcyjne współzawodnictwo pomiędzy dotychczasowymi osobnymi mózgami.

Słowa „my" i „siebie nawzajem" nie będą więcej w użyciu. Będzie jedynie „ja" w kosmosie". Dziwi mnie, że tak inteligentni ludzie jak Brad i Francie Steinger nie dostrzegają złowrogiego cienia nad proponowanym przez nich rozwiązaniem. Są tak ukierunkowani na głoszenie ewangelii globalistycznego zjednoczenia, że nie zauważają koszmaru jaki tkwi w połączeniu ludzkich umysłów w jeden super mózg. Nie mają pojęcia jak odrażające jest wymazanie świadomości indywidualnej przez połączenie indywidualnych osobowości w jedno olbrzymie, światowe, wszystkowidzące oko.

Ewangelia globalizmu rozwinęła się obecnie tak daleko, że stała się okropnym zagrożeniem dla osobistej wolności i indywidualnej swobody. To zagrożenie ma znamiona kuluarowej roboty Tajnego Bractwa.
 

 
Jak wiecie prowadzimy pracę nad urżnięciem głowy lichwiarsko - bankierskiej hydrze.
Do obiegu wprowadziliśmy wirusa (o czym już pisaliśmy - wirus jest na tyle inteligentny ,że przybiera dowolną formę kamuflarzu) , który już dostał się do obiegu firm windykacyjnych i komorników - cel zniszczenie baz danych lub całkowita destrukcja informacji przepływowych...

Każda forma pożyczki, której oprocentowanie jest wyższe niż 5% jest lichwą, każda forma udzielania pożyczek procentowych z pieniędzy zgromadzonych na kontach obywatelskich jest lichwą, każde działanie światowych banków jest lichwą zakazaną z końcem XIX wieku...

Jeśli komornicy lub windykatorzy wysyłają do was maile podawajcie je nam ... wykorzystamy je tak jak trzeba... Pamiętajcie ,że tylko lichwa nie ulega przedawnieniu, a firmy trzecie nie mają prawa do waszych długów ponieważ nie podpisywaliście z nimi umów.Nie podawanie kwoty wykupu jest przestępstwem, nie otwierajcie listów od tych przestępczych instytucji bowiem działają one niezgodnie z prawem dotyczącym lichwy i ludzkiego sumienia...

Lichwiarzu podnieś rękę na Polaka a ręka ta zostanie Tobie ucięta... Oko za Oko ...

Każdy kto stosuje lichwę lub wyzysk do własnych niecnych celów zarobkowych jest przestępcą , którego Polska rozliczy po roku 2015 - karą śmierci!
Również tych,którzy pracują dla tych syjonistycznych sępów (warto dodać ,że szefami Kruka ,Iridium ... nie są Polacy ale śmierdzący przestępcy o syjonistycznych korzeniach)

A słowo stanie się ciałem...
Więc skurwysyny ... naród idzie po wasze głowy ...
 

 
Bezpośrednio pod ta małą grupa glównych przywódców, Iluminatów, znajdują się ludzie i organizacje, którzy tworzą Grupę:

Bankowa i Finansowa.
To księgowi. Dysponuja miliardami dolarów, którymi kusza i przekupują ludzi na całym świecie żeby osiągnąć swoje cele. W Grupie Bankowej i Finansowej widzimy międzynarodowe banki centralne: Chase Manhattan Bank, Morgan Grenfel, Bank of America i nie działający juz Bank of Credit and Commerce International (BCCI). Mamy tu również narodowe banki centralne, takie jak Bank of England, America's Federal Reserve Bank, niemicki Bundesbank i tworzony obecnie European Monetary Institute (Europejski Instytut Monetarny).

W sklad Grupy Bankowej i Finansowej wchodza równiez instytucje, które sprawują
finansową kontrole - organizacje działające wyłącznie dla dobra Iluminatów, które pomyślane są jako nadzorcy sieci finansowej całego świata. Wśród tych instytucji jest International Monetary Fund (Międzynarodowy Fundusz Walutowy), World Bank (Bank Swiatowy) i International Bank of Settlements (Międzynarodowy Bank Rozliczeniowy).

Do kategorii bankowej i finansowej zaliczają się wielkie, wielonarodowej korporacje -
ogromne imperia biznesowe zbudowane przez takich ludzi, jak nieżyjący już Robert Maxwell (jego imperium zostało rozwiązane przez Bractwo), Rockefellerowie, Rotschildowie i wielu korporacyjnych hersztów związanych na przyklad z grupa CFR i Komisja Trójstronna.

Nie powinnismy zapominać o World Conservation Bank (Światowym Banku Konserwacji), wyjątkowej instytucji, która powstała po to, by dysponować naturalnymi rezerwami przyrody na świecie pod pretekstem ich ochrony. Ponadto istnieja finansowe fundacje: Rockefeller Fundation (Fundacja Rockefellerów), Carnegie Institute (Instytut Carnegie), Ford Fundation (Fundacja Forda), i inne. Dzięki dotacjom i subwencjom fundacje te mogą kontrolować ważne dziedziny intelektualne i działania w społeczeństwie.

Grupa Polityczna

Chociaż Grupa Bankowa i Finansowa jest najbardziej wpływowa, istnieje również Grupa Polityczna, w skład której wchodzą głowy wielu państw, Angielski Królewski Zakon Podwiązki, amerykańska Rada Stosunków Zagranicznych, Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych, Klub Rzymski, Instytut Aspen, Komisja Trójstronna, Wielka Loża Alpejska, Bilderbergersi, Organizacja Narodów Zjednoczonych (wraz z 39 dyrektoriatami), międzynarodowej związki zawodowe i lokalne federacje: NATO i ECC (Pakt Północnoatlantycki i Unia Europejska).

Grupa Wywiadowcza

W Grupie Wywiadowczej znajdziemy wiele organizacji i grup połączonych z Iluminatami i działających pod ich bezpośrednimi rozkazami. Jest tu CIA i FBI, rosyjska KGB, brytyjskie służby wywiadowcze; mafia dysponująca własną ogólnoświatową siatka wywiadowcza; Watykan, który podobnie jak mafia posiada zaskakująco sprawne jednostki wywiadowcze i grupy obserwatorów; kartele narkotyczne, których agenci działają bez względu na granice państwowe.

Grupa Religijna

Jeśli Grupa Wywiadowcza pełni role przewodnika i doradcy: tlumi, kamufluje, destabilizuje i wykonuje brudna robotę dla Iluminatów, łącznie z zamachami, to Grupa Religijna ma zupełnie inny cel. Jest to ramie duchowego zjednoczenia Iluminatów składającego sie z grup, organizacji i kościołów, które popierają cel Iluminatów zjednoczenia religii świata. Wśród religijnych grup mających związek z Iluminatami sa, jak sądzę National Council of Churches (Narodowa Rada Kościołów); World Council of Churches (Światowa Rada Kościołów); World Parliament of Religions (Światowy Parlament Religii); World Assembly of Religions (Światowe Zgromadzenie Religii); setki grup i sekt związanych z ruchem New Age; różne grupy frontu protestanckiego i niektórzy telewizyjni ewangeliści; Anonimowi Alkoholicy (finansowani od samego początku przez Rockefellerów) i wiele innych sekt (na przykład Kościół Zjednoczenia, tak zwani „Moonies".)

Na liście grup podporządkowanych Iluminatom Tajnego Bractwa można z całą pewnością umieścić Watykan. Do grupy tej należą ogólnoswiatowe organizacje katolickie takie jak Zakon Rycerzy Maltanskich (poprzednio znany pod nazwa Suwernennego Wojskowego Zakonu Maltanskiego), Opus Dei i Jezuici.

Grupa Oświatowa

W Grupie Oswiatowej - propagandowym ramieniu Iluminatów - powinniśmy wymienić
róznorodne grupy walczące o światowy pokój: Planned Parenhood (Planowanie Rodziny); finansowane przez rzad Narodowe Fundacje (Sztuki, Nauk Humanistycznych, itd.); Peace University (Uniwersytet Pokoju); Planetary Citizens (Obywatele Swiata); Planetary Congress (Kongres Planetarny) i inne organizacje New Age; setki grup ekologicznych i ochrony środowiska; stowarzyszenia i grupy humanistycznej psychologii i transpersonalizmu; światowe forum; rózne grupy i korporacje środków masowego przekazu; grupy globalistyczne; grupy i organizacje holistycznego zdrowia; miedzynarodowe grupy okultystyczne i sekty takie jak: „Swiatowy Goodwill i Lucis Trust.

W Grupie Edukacyjnej mieści się także założona przez prezydenta Busha Fundacja Punkty Swietlne.

Sojusz spiskowych interesów
Tych pięć głównych grup: Bankowa i Finansowa, Polityczna, Wywiadowcza, Religijna i
Oświatowa jest pod bezpośrednim kierownictwem i kontrola malej grupki ludzi, którzy stoją na czele Iluminatów. Musimy zdać sobie sprawę, że wiele z tych grup jest ścisłe ze sobą powiązanych. Ten sam człowiek moze być jednocześnie prezydentem lub członkiem rady nadzorczej banku lub instytucji finansowej, grupy politycznej lub organizacji wywiadowczej, sekty religijnej i fundacji, albo grupy edukacyjnej. Iluminaci często biora bezpośredni udział w pracach róznych instytucji i grup, które są finansowane i działają po to by popierać cele Tajnego Bractwa jako całości.

Musimy również pamiętać, że przynajmniej cześć tych grup nie ma pojęcia o tym, ze są kontrolowani i manipulowani przez Iluminatów. Wielu przywódców tych grup jest
przekonanych, że są panami własnego losu. Nierozsądnie wierzą, że ich grupy mogą wybrać niezależne dzialania. Wszystko odbywa się bez przeszkód tak długo, jak popieraja cele Iluminatów.

Ale jeżeli choć raz znajda się w konflikcie z ambicjami i celami decydentów, powinni sie mieć na baczności. Odkryłem również, że Iluminaci bez zwłoki wymierzają kare przywódcom organizacji i grup, które są formalnie podporządkowane ich światowej siatce. Jesli wybucha skandal i taka osoba zostaje zdemaskowana jako na przykład homoseksualista, malwersant, wywiadowca lub podwójny agent, zwykle natychmiast się ja odsuwa.

Przychodzi na jej miejsce ktos inny, a Iluminaci błyskawicznie kamufluja skandal przy pomocy swoich przyjaciół w mediach. Dzięki kontroli nad tak poteznymi instytucjami, jak międzynarodowe banki, nad urzędnikami rządowymi w wielu krajach, olbrzymimi fundacjami, CIA i KGB oraz innymi agencjami wywiadowczymi i dzięki ścisłej współpracy z mafia, a także kartelami narkotycznymi, Tajne Bractwo dysponuje możliwościami bezpośredniego lub pośredniego wpływania na prawie
wszystko, co dotyczy naszej egzystencji. Łatwo udowodnić, ze Iluminaci finansują prawie wszystkie ruchy anarchistyczne i rewolucyjne na świecie.

Siepacze Iluminatów wykonali wiele wstrzasajacych zamachów, a wspomagane finansowo przez Iluminatów przewroty stanu doprowadziły do upadku wielu rzadów.

Iluminaci kieruja również grupami terrorystycznymi używanymi do sprawnego
wywoływania kryzysów, które Iluminaci rozwiązują potem z korzyścią dla siebie.

Tajemnice, które mają „ zbić z tropu prostaków"

Spiski wykorzystujące okultystyczna alchemie i masońską magie są szczególnie trudne do spenetrowania ze względu na ich taktyke dezinformacji, korzystania z zaszyfrowanego, oświeconego i dwuznacznego języka, międzynarodowych akcji wprowadzania w błąd przez podawanie błędnych informacji i klamstw.
 

 
Jak JP II poparł ludobójstwo i Nowy Porządek Świata

Warto zauważyć, że Biblia (Apokalipsa 17) mówi o Radzie Medrców przy końcu świata. Przepowiednia biblijna informuje nas, że w Radzie zasiadzie dziewięciu światowych przywódców i ,że będą mieli „jeden zamysł, a potęgę i władze swa dają oni Bestii".
Ciekawe, że Klub Rzymski i inne półtajne organizacje, będące parawanem Tajnego Bractwa, proponowały podzielić świat na dziesięć rejonów na czele których stanęłyby ciała rządzące i
przywódcy.

Michail Gorbaczow, przebywający w połowie 1992 roku z wizyta w Stanach Zjednoczonych na koszt Instytutu Esalen, intelektualnej centrali New Age w Kalifornii, od wielu lat wzywa do utworzenia Rady Mędrców. Gorbaczow zaproponowal utworzenie takiej grupy nie tylko w swoim przemówieniu w ONZ. Wielokrotnie w przeszłości wyraził chęć zasiadania w tak znakomitym towarzystwie.

Gorbaczow zaproponował by w Radzie Medrców, zwanej również
Trustem Mózgów, zasiedli byla premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher i były prezydent U.S.A. Ronald Regan.
Według doniesien prasowych, podczas swojej ostatniej wizyty w Stanach Zjednoczonych, Gorbaczow spotkał się prywatnie z byłym sekretarzem stanu Henry Kissingerem. Nie ulega wątpliwości, że nakreślili wówczas plany jawnej działalności Rady Medrców.

Czego Gorbaczow, Kissinger i inni nie ujawniaja, to faktu ze taka grupa już istnieje. Wkrótce nadejdzie moment w którym swiat pozna „Rade Medrców" - Moment ten nadejdzie po calej
serii nieprawdopodobnych, wycieńczających świat i ludzi kryzysów, które sprawia, ze ludzkość jednogłośnie domagać się będzie utworzenia takiej grupy, by rozwiazala ona problemy rozlewu krwi, rzezi i chaosu.

Malachi Martin, katolicki teolog i ksiądz, twierdzi, ze reprezentuje stanowisko Papieza Jana Pawła II. Zaskakująco dodaje: „Jan Paweł zgadza sie z poglądem Michaila Gorbaczowa, ze
takie ogólnoświatowe procesy przybierają na sile z dnia na dzien" - Martin ujawnia, ze te procesy to „dialektyczny materializm... opracowany przez Karola Marksa"

Mamy tu więc stwierdzenie Martina, ze ten sam okropny marksistowski system, który uznał „historyczna nieuchronność" , spowodowal masakrę i unicestwil ponad 100 milionów ludzi w
XX wieku, jest „anielskim" systemem popieranym przez Gorbaczowa i papieża. Oto ich „nowy sposób myslenia"!!!

Zamiarem Tajnego Bractwa jest stworzenie systemu magicznej wiary, pod wpływem której ludzie będą dobrowolnie popierać Nowy Porządek Świata. Członkowie Bractwa pojawiają
się w przebraniu posłańców światła. Biblia ostrzega nas przed tymi ludzmi i ich mrocznymi planami.

Paweł Apostoł nazwal ich „ludzie źli i zwodziciele" a tego, któremu służą określił jako „falszywego aniola światła". (Drugi List Tymoteusza 3:12-13; 4:1-8).

Ale Biblia ukazuje nam takze Prawdziwe Światło - Jedynego, którego spiskowcy nie uznają:
A oto znów przemówil do nich Jezus tymi slowami:
„Ja jestem światłością świata. Kto idzie ze mną nie będzie chodził w ciemnosci, lecz będzie miał światło życia". Zdemaskowany będzie tajny język magii . Przekonaliśmy się, ze spiskowcy uważają sie za potężnych magów i wierzą, ze potrafią oszukiwać przy pomocy iluzji i kuglarskich sztuczek. Wierzą także w alchemie słowa. Są w przekonaniu, ze ich zaszyfrowany język ma magiczna, ponadnaturalna moc.

Alice Bailey stwierdziła kiedys tajemniczo: „ Dzięki Słowom Mocy narodził się świat i Pan Promienia Obrzędowej Magii sprawia, że powstaje boski organizm".

Mam dla tych ludzi niespodziankę. Co prawda, zdecydowana większość ludzi padnie ich ofiara. Jednak ci, którzy ufaja Bogu nie pozwolą się omamić iluzoryczna magia i podejrzana
„ mocą słowa". W księdze Daniela (12:10) powiedziane jest o ostatnich dniach:

„roztropni zrozumieją".

Sam Bóg odsłania ukryte, okultystyczne tajemnice Iluminatów. W Ewangelii Lukasza (8:17) czytamy:

„Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszlo". W Ksiedze Daniela zaś (2:20,22) dane jest nam
spokojne zapewnienie:

„Niech będzie błogosławiony Bóg... On odsłania to, co niezgłębione i ukryte, i zna to, co spowite w ciemność."
 

 
Tajnym Bractwem kieruje więc dziewięciu ludzi, którzy zasiadają w radzie wykonawczej.

Dlaczego dokładnie dziewięciu? Cyfra 9 ma bardzo ważne, ukryte ezoteryczne znaczenie. Członkowie Tajnego Bractwa święcie wierzą w siłę obrzędowych rytuałów, magicznych słów
i okultystycznej numerologii. Z okultystycznej numerologii dowiadujemy sie, ze cyfra 9 jest cyfra potęgi i władzy.

Chodzi tu o enneagram, okltystyczny symbol, w którym kilka trójkatów i linii tworzy okrąg wyznaczony przez dziewięć punktów. Enneagram ten jest obecnie popularny w wielu kościołach katolickich i liberalnych kościołach protestanckich. Niedawno dowiedziałem się, że nauczano o nim podczas duchowych rekolekcji Południowych Baptystów w Teksasie.

Jest wiele ukrytych przyczyn dla których okultysci wyrózniaja cyfrę dziewięć i upowszechniają dziewięcio - punktowy enneagram. Po pierwsze, Chrystus umarł na krzyżu po dziewięciu godzinach męki. Wydarzenie to perwersyjnie świętuje jego Przeciwnik wraz ze
swoimi wysłannikami. Okultyści nauczają, że jest dziewięć zakonów diabłów w piekle.

Sataniści rozkoszują sie także spostrzeżeniem, ze odwrócona cyfra 9 daje 6 - cyfre bestii. W pogańskiej Grecji uczono, że jest dziewięć muz (lub tez boskich „duchów - to znaczy demonów", które kieruja wysiłkami ludzkości na Ziemi.

Etruskowie, od których Rzymianie przejęli wiele religijnych mitów, wyznawali i wierzyli w dziewięciu bogów. Rzymianie i Imperium Rzymskim oddawali cześć bogini Nundina obrzędowo oczyszczając męskie niemowlęta w dziewiątym dniu ich życia. Ponadto
Rzymianie co dziewięć lat świętowali pamieć zmarłych, ucztując.

Co więcej cyfra dziewięć ma duże znaczenie w zakonach masonów i tajnych stowarzyszeniach, jak twierdzi znawca rózokrzyzowców, W.W. Wescott w swojej książce „Numbers: Their Occult Power and Mystic Virtues (Numery: ich moc okultystyczna i
mistyczne cnoty". „Istnieje masoński zakon Dziewięciu Wybranych Rycerzy" - pisze Westcott - w którym używa sie dziewięciu róż, dziewięciu świateł i dziewięciu uderzen".

Westcott także stwierdza, że w okultystycznej numerologii cyfra dziewięć odpowiada „ złym wpływom na ziemi".
W mojej książce Mystery Mark of the New Age (Tajemniczy znak New Age), na stronach następnych prezentuje i omawiam ten enneagramowy symbol. Pokazuje w jaki sposób pożytkują go zarówno władze New Age, jak Hindusi: między innymi tacy ludzie, jak Alice Bailey i Djwhal Khul z Trustu Oświeconych. Wyjaśniam także, dlaczego niektórzy zdezorientowani nauczyciele chrześcijańscy twierdza obecnie, ze enneagram może być
wykorzystany jako klucz do jednostkowej osobowości i leczenia psychicznych uzależnień.

Z kolei w mojej książce New Age Cults and Religions omawiam wykorzystanie enneagramu przez dziwna sekte, czczcieli hinduskiej bogini, która wierzy także w świętość cyfry 666. Sri
Aurobindo, zmarły hinduski guru, założyciel tej sekty New Age twierdził, że ktokolwiek rozwikła tajemnice enneagramu „ będzie cieszył sie majątkiem, dobrobytem i płodnością seksualna".

W okultystycznej numerologii dodaje się kolejne cyfry liczby 666, by uzyskać mistyczna sumę 6+6+6 równa sie 18, 1+8 równa się dziewięć. Raz jeszcze mamy więc najbardziej magiczna i niezglebiona ze wszystkich cyfr dziewiątkę.

Związki miedzy sektami hinduskimi i przywódcami świata.
A teraz zastanówcie się nad takim dziwnym faktem: podobno Maurice Strong, wiceprezes potężnego Światowego Forum Ekonomicznego, przewodniczący Szczytu Ziemi i szef
Programu Ochrony środowiska Narodów Zjednoczonych, jest zdecydowanycm wyznawcą nauk Sri Aurobindo!.

Strong, nieprawdopodobnie bogaty człowiek, zbudował na swoim ranczo w Baca Grande w Kolorado wielka świątynie poświęconą bogu słońce. Zarówno on, jak i jego żona Hannah, sa
zarliwymi wyznawcami New Age. Mówi się, że pani Strong wierzy iż, jej dziesięcioletni wnuczek jest reinkarnowanym buddyjskim mnichem tybetańskim z XI wieku, Rechung Dorje Drakpa.

Także rosyjskiego przywódce, Michaila Gorbaczowa, naucza i prowadzi nowymi duchowymi ścieżkami jego hinduski guru o nazwisku Sri Chinmy. Gorbaczow zademonstrował też swoją wiarę w New Age i nauki, jakie z niego czerpie. Wydaje się
więc oczywiste, jeśli Strong i Gorbaczow mogą być jakimś wskaźnikiem - a są!, - że mistyczne fundamenty elitarnego członkostwa w Tajnym Bractwie sa gleboko zakorzenione
w mitologiach i religijnych dogmatach New Age i hinduizmu. Jak sie przekonamy, te mitologie i dogmaty opierają się na wierze w „boga żywiołów", wyobrażonego jako wielkie, centralne słońce. Religia Iluminatów pochodzi od starożytnej słonecznej tradycji tajemniczego Babilonu.

Ludzie-Słońce, tradycja słoneczna i Nowy Rzym
Ta sama grupa dziewięciu wpływowych przywódców Iluminatów spotkala si ponownie we Francji w 1984 roku. Odnowiwszy swoje śluby, poświecili si realizacji zadania rozprzestrzenienia Nowego Porządku Świata na cala kule ziemska. Tych dziewięciu
osobników, którzy uważają siebie za tajną arystokracje i ojców nowego człowieka, nadało Zakonowi nowe imię. Po francusku nazwa ta brzmi: „L'Orde International Chevaleresque,
Tradition Solaire" i tłumaczy się jako Międzynarodowy Zakon Rycerski Tradycji Slonecznej.

Ciekawe, ze Thomas Ehrenzeller, członek rady nadzorczej światowego Związku Federalistów, wplywowej grupy zalozonej przez zmarlego Normana Cousina, której głównym
celem jest utworzenie światowego Rządu, napisał w 1976 roku książkę zatytułowaną „Solar Man" (Czlowiek Słonce). W swojej książce Ehrenzeller nakresla dokladny i szokujacy plan,
dzieki któremu Tajne Bractwo zamierza osiągnąć jedność wszystkich narodów poddanych centralnej wladzy.

Pierwszym etapem planu jest regionalne zrzeszenie narodów (poczawszy od Wspólnoty Europejskiej, a następnie Amerykanów i innych narodów), załamanie i rozpad starego komunistycznego imperium sowieckiego i w końcu silna Organizacja Narodów
Zjednoczonych z ogólnoświatowym potencjalem wojskowym.

Wszystkie te punkty planu Bractwa sa zadziwiająco dokładnie spełniane. Niedawny, zaskakujący rozwój wydarzeń, obejmujący utworzenie Europejskiej Wspólnoty Ekonomicznej, projekt Północno amerykańskiej Strefy Wolnego Handlu prezydenta George'a
Busha i odbijający sie echem, upadek komunizmu oraz rozpad Związku Radzieckiego, jest dokładnie taki, jak zapowiedział Ehrenzeller w Solar Man.

Faktycznie slowo „ słoneczny" jest haslem oświeconych. Powiedzenie George'a Busha „Tysiac Punktów świetlnych" także pochodzi z „Tradycji Slonecznej" i związane jest z
zamiarem Iluminatów gloryfikowania „ Człowieka-Słońce". Określenie Busha dokładnie znaczy iskierki boskości w oświeconym, doskonałym człowieku. Tacy ludzie tworzą
arystokracje, która ma panować i rządzić naszą planeta.
 

 
Nawet jeśli dojdzie do zamachów na EURO (co może się jednak nie udać ponieważ ludzie rozdmuchali sprawę, a większość premier filmowych służących propagacji NWO wejdzie do kin dopiero w lipcu : Prometheus, Idy Marcowe... co sprzyja zamachom na Olimpiadzie ZION 2012 ) to ich nie zobaczycie, lub zobaczycie w sposób całkowicie zmontowany tak jak miało to miejsce w czasie zamachu fałszywej flagi 9/11 ... Dlaczego tak sądzę ...ponieważ transmisja z euro jest opóźniona o 5-10 sekund , a w czasie meczu wstawiane są przebitki z treningów (przykład manipulacji z trenerem zespołu Niemieckiego)...
Co więcej jak donosi mój znajomy w Londynie widać twarze aktorów (świadków wydarzeń) , którzy byli widoczni w czasie zamachów na bliźniacze wieże oraz podczas zabaw w Londyńskim metrze...
 

 
Ludzie nie chcą poznać prawdy, ponieważ byłoby to zbyt niewygodne i zbyt niepokojące.

Gdyby mieli przyznać, że ich wyobraźnia o własnym rządzie i jego przywódcach, o ekonomii i kierunku rozwoju społeczeństwa to jedynie wyszukane mity, ukrywające i izolujące tajna
elite przed sprzeciwem i ujawnieniem, byliby wówczas postawieni wobec okropnego dylematu: co mogą z tym zrobić? A co bardziej przerażające, byliby zmuszeni zastanowić się nad pytaniem, co sie z nimi stanie, jeżeli spróbuja działać.

Nasza skłonność do
samooszukiwania się, zamykania oczu na prawdę i udawanie, ze „wszystko jest w porządku", choć dowody świadczą, że jest przeciwnie, to najlepsza broń z ogromnego arsenału broni,
jakim dysponuje Tajne Bractwo.

Prawda, która szarpie czyjeś nerwy i zakłóca wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa musi być odrzucona. Po prostu musi, bowiem wielu ludzi sądzi, że
gdyby ją poznali, załamaliby się nerwowo, albo mogliby oszaleć.
 

 
Czaszka & Piszczele to tylko jedna z wielu ważnych grup i tajnych stowarzyszeń z jakimi zapoznamy sie w tej książce. Ludzie, których zdekonspirujemy, są trzonem wielkiej, światowej konspiracji. Działają za wieloma podejrzanymi parawanami i fasadami. Wśród nich jest watykański Niezależny Zakon Żołnierzy Maltańskich, Klasztor Syjonu, Wielka Loża Wschodu, templariusze, Królewski Zakon Podwiązki i różokrzyżowcy.

Utworzyli również kilka specjalnych i bardzo wpływowych organizacji, z których wiele ma utajone cele i zadania. Do tej kategorii zaliczaja sie Bilderbergers, Klub Rzymski, Instytut Aspen, Komisja Trójstronna, Rada Stosunków z Zagranica, Bohemian Grove, Lucis Trust i Światowy Goodwill.

Zarówno te grupy, jaki wiele innych, które zdemaskujemy, sa czescia jednej olbrzymiej, zjednoczonej, ogólnoświatowej sieci znanej jako Tajne Bractwo. W przeszłości nazywano ich takze Iluminatami.

Na jej szyczycie, na samym wierzchołku tej siatki działa ukryte konsorcjum: mała klika, albo komitet, spiskowców. Obecnie zasada w nim dziewięciu oświeconych. Kiedyś dołączy do nich dziesiąty, ale na razie jego krzesło jest puste.
Tych dziewięciu ludzi posiada największą władzę na przestrzeni dziejów. Spotykaja się regularnie w rożnych miejscach na całym świecie i knuja spisek o przyszłości świata i ludzkości.

Gdy już podejmą decyzje, lub ustalą taktykę działania, cały aparat Tajnego Bractwa
skwapliwie wprowadza ją w życie, działając jak skomplikowana, wyrafinowana i dobrze naoliwiona maszyna.
Trzy cele Nowego Porzadku Swiata
(The New World Order)

Dziewięciu mężczyzn, którzy obecnie w ukryciu władają światem, nie życzy sobie na razie, by ich istnienie było znane szerokim kregom. Przyczyna ich utajnienia i niechęci staje sie bardziej zrozumiala, kiedy wezmiemy pod uwagę trzy najpoważniejsze cele i kolejny etapy wprowadzenia Nowego Porzadku Świata:
- światowa EKONOMIA
- światowy RZĄD
- światowa RELIGIA
Te trzy cele są zastraszajaco bliskie spełnienia. Setki lat pracy i poświecenia doprowadziły Tajne Bractwo do tego decydującego momentu. Prawie wszystkie przeszkody, nie pozwalające kiedyś na stworzenie zjednoczonej światowej ekonomii, światowego rządu i religii, zostaly dzisiaj pokonane.

Więcej na:
http://sekrety-tajemnice.blogspot.com
http://projekt-swiadomosc.blogspot.com
 

 
MAK - Bush - wejście do zakonu 322 - rytuał

„Dzisiejszej nocy" - monotonnym głosem powiedzial przywódca - „on umrze dla świata i narodzi się na nowo dla Zakonu. Tak będzie od dzisiaj nas nazywał. Zakon jest światami samym w sobie, w którym nadane mu będzie nowe imie i czternastu nowych braci krwi, równiez o nowych imionach".
Na rozkaz wszyscy w pokoju natychmiast ściszyli głosy. Przyszedl czas na kolejna cześć rytuału. Kandydatowi kazano rozpocząć spowiedź. Leząc w trumnie opowiadał o swoich seksualnych marzeniach i doświadczeniach małżeńskich rozkoszy. Kiedy odsłaniał swoje najgłębiej ukryte pożądania i namiętności, rozległa się wokół niego wrzawa. Oskarzano go o „maskowanie się", kłamanie i naginanie prawdy, omijanie najważniejszych faktów.

Ostrzeżono go, ze jeżeli nie powie wszysztkiego szczerze i do końca, jeżeli nie podzieli się najdrobniejszymi intymnościami z przyszłymi „ braćmi", uznany będzie za niezdatnego do służby jako prawy i szanowany Rycerz Zakonu.
Nic nie pomogło zapewnienie o szczerości. Wycie, pogózki i obelgi wzmagały sie.
Nowicjusz czuł się okropnie. Przytłoczyła go konieczność zadośćuczynienia zadaniom oraz chęć przypodobania i dostosowania sie. Ulegając naciskom i koncentrując sie intensywnie, przeszukiwał najgłębsze zakamarki mózgu i wkrótce był w stanie przypomniec sobie dodatkowe okruchy zdarzeń.

Krótka przerwa nagrodziła jego występ, który spodobał się zgromadzonym członkom.
Nowicjusza wyjęto z trumny i zdjęto mu z oczu przepaskę. Kiedy przetarł oczy i rozejrzał się po pokoju, doznal szoku. Bowiem zobaczyl przed sobą ludzi ubranych w kombinezony szkieletów, czerwone garnitury, w okrwawione, podarte, ukradzione komuś ubrania i w upiorne kostiumy. Niektórzy mieli na sobie uniwersyteckie stroje, ale głowy nakryli czarnymi kapturami. Zauważył również kilka osób w szarych, krótkich szatach na których były wymalowane lub wyszyte nieznane symbole.

Pierwszy stopień wtajemniczenia kandydat miał za sobą i zdał go śpiewająco. Ale czekały go kolejne próby. Jedna z nich były zapasy na golasa. Wsród wtórujacych im szyderstw, okrzyków, wiwatów i wrzasków kibiców zanurzył sie i tarzał wraz z innymi 14 kandydatami w błocie. Następnie pobiegł gorliwie w dół i w góre schodów, od sanktuarium do wewnętrznego sanktuarium, raz zastraszany i poszturchiwany, kiedy indziej zachecany.

Potem, w pokoju na wieży, przyprowadzono go przed tajemnicza, zakapturzona i
ukoronowana osobę, która siedziała majestatycznie na tronie. „ Ukłoń sie Mistrzowi" - rozkaz ten dobiegł od świty. Choć czuł sę zażenowany wobec tak bezwzględnego rozkazu okazania swojej służebności, ale rozpaczliwie pragnąc nikogo nie obrazić i nie rozgniewać, nowicjusz pokornie i bez zwloki go wykonał.
W końcu nastąpił główny obrzed „piszczeli" - chwila, w której on i inni kandydaci otrzymali, jako „nagrode", nowe, ezoteryczne imiona.

„To jest nasz nowy brat 'Mak" - poinformowal przywódca. „Jest Rycerzem. Niech na
zawsze zapamięta, że jest piszczelowcem i członkiem Zakonu i niech nigdy nie zapomni, że wszystkie stworzenia poza Zakonem to barbarzyńcy, wandale i goje".
Tak wygladalo to owej nocy, prawie czterdzieści lat temu, kiedy George Walker Bush -
„Mak" dla jego braci krwi - został wtajemniczony w uprzywilejowanie, wielbione szranki haniebnego, ale potężnego Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli.

Więcej na:
http://sekrety-tajemnice.blogspot.com
http://projket-swiadomosc.blogspot.com
 

 
Wpisz w googlach “Banna” i “Nazi”.

W 1920 żył młody Egipcjanin o nazwisku al Banna. To właśnie on stworzył w 1929 nacjonalistyczną grupę “Bractwo Muzułmańskie”(arab. Ikhwan al-Muslimum). Al Banna był wielbicielem Hitlera, z którym prowadził długą korespondencję. Był na tyle oddany nowej partii nazistowskiej, że w 1930 roku prowadzone przez niego “Bractwo” stało się tajnym ramieniem nazistowskiego wywiadu. Arabscy naziści mieli wiele wspólnego z nowymi doktrynami nazistów. Nienawidzili żydów, nienawidzili demokracji, nienawidzili kultury zachodniej. Oficjalną polityką Trzeciej Rzeszy był plan, aby potajemnie rozwijać “Bractwo” jako piątą kolumnę wewnątrz armii egipskiej.

Kiedy wybuchła wojna, Bractwo Muzułmańskie obiecało na piśmie, że zorganizują powstania aby pomóc Generałowi Rommel-owi i upewnią się, że żaden angielski lub amerykański żołnierz nie pozostanie żywy w Kairze czy Aleksandrii.
Bractwo zaczęło rozszerzać swoje wpływy podczas II wojny światowej. Mieli nawet swojego reprezentanta w Jerozolimie. Był nim Wielki Mufti Jerozolimy, Haj Amin al-Husseini (matka Arafata, Hamida Khalifa al-Husseini była jego kuzynką, tak więc Arafat był jego bratankiem). Wielki Mufti udał się do Niemiec w czasie wojny i pomagał rekrutować międzynarodowe oddziały SS arabskich nazistów.
Byli to bez wątpienia Arabscy naziści. Ich oddziały stacjonowały w Chorwacji i nazwały się "Handjar". Stali się podstawą nowej arabskiej armii Hitlera, która miała podbić Półwysep Arabski a stamtąd Afrykę.
Pod koniec II wojny światowej, Bractwo Muzułmańskie było ścigane za zbrodnie wojenne.

Ich niemieccy “nadzorcy” wywiadu zostali schwytani w Kairze, i cała sieć została zaabsorbowana przez Brytyjskie Służby Specjalne. Zamiast ścigać nazistów tj “Bractwo Muzułmańskie”, rząd brytyjski zatrudnił ich.
Brytyjczycy sprowadzili wszystkich zbiegów, zbrodniarzy nazistowskich z krajów arabskich, pochodzenia muzułmańskiego do Egiptu, i przez trzy lata tam ich szkolili do misji specjalnej. British Secret Service chciało użyć faszystów Bractwa Muzułmańskiego do ataku na młode państwo Izrael w 1948 roku.

Brytyjczycy nie byli osamotnieni. Francuski wywiad współpracował z nimi poprzez zwolnienie Wielkiego Muftiego następnie przemycając go do Egiptu wraz z innymi Nazistami arabskimi. Tak więc, od 1945 do 1948 roku brytyjskie tajne służby chroniły każdego arabskiego nazistę jak mogli, ale nie udało im się przejąć państwa Izrael.
To co Brytyjczycy zrobili później, to sprzedali całą organizację służbom specjalnym USA, które później przekształciły się w CIA. To może wydawać się głupie, może to źle brzmieć, niemniej jednak to się właśnie stało. Chodziło o to, żeby USA mogło korzystać z nazistów arabskich na Bliskim Wschodzie, jako przeciwwagi dla arabskich komunistów. Podobnie jak Związek Radziecki finansował arabskich komunistów, USA finansowało arabskich nazistów. USA utrzymywało “Bractwo Muzułmańskie” na swojej liście płac.

Ale Egipcjanie stali się nerwowi. Nasser kazał aresztować wszystkich przedstawicieli “Bractwa” i skazać na śmierć lub więzienie. Przez rok 1950 CIA ewakuowało większość członków do Arabii Saudyjskiej. Teraz, gdy przybyli oni do Arabii Saudyjskiej, niektórzy z czołowych członków Bractwa Muzułmańskiego jak Azzam, stali się nauczycielami w Madresach, szkołach religijnych. Tam połączyli doktryny nazizmu z dziwnym islamskim kultem Wahhabi (twórcą był Muhammad ibn Abd al-Wahhab). Każdy myśli, że islam to religia fanatyków, ale tak nie jest. Każdy myśli że Islam w wersji Arabii Saudyjskiej jest typowym przykładem islamu, ale tak nie jest. Wahhabizm został uznany za herezję ponad 60 razy przez różne kraje muzułmańskie. Ale kiedy Saudyjczycy stali się potwornie bogaci wyciszyli większość negatywnych głosów.
Wahhabizm jest bardzo konserwatywnym kultem, który był praktykowany tylko przez dwa narody, Talibów i Arabię Saudyjską. Islam jest naprawdę pokojową i tolerancyjną religią (na tyle co i każda inna religia). Co więcej islam miał zawsze dość dobre relacje z żydami przez pierwsze 1000 lat istnienia.

Tak więc Arabia Saudyjska (twór Wielkiej Brytanii) stała się nowym domem dla Bractwa Muzułmańskiego, faszyzmu i ekstremizmu, gdzie wszystkie te drogi połączyły się w jeden nurt myślowy przekazywany w szkołach. Tam właśnie wychowywał się student Azzama imieniem Osama Bin Laden. Osama był nauczany przez arabskich nazistów “Bractwa Muzułmańskiego”, którzy wyemigrowali do Arabii Saudyjskiej.

W 1979 CIA zdecydowało się wykorzystać arabskich nazistów. Rosjanie wjechali do Afganistanu, więc USA zgodziło się z Saudyjczykami na ufundowanie przerzutu arabskich nazistów do Afganistanu. Ale należało zmienić nazwę organizacji. Nie mogli być nazywani “Bractwo Muzułmańskie”, ponieważ w tamtym czasie nazwa ta przywodziła każdemu na myśl nazistów. Ich związek z nazistami był dobrze znany. Więc CIA nazwało ich Maktab al Khidimat il Mujahideen, w skrócie MAK.

Azzam i jego asystent Osama Bin Laden od 1979 do 89, zyskali dużo uznania zwyciężając wojnę z Rosją. Rosjanie wycofali się do swojego kraju, Amerykanie również pozostawiając armię arabskich faszystów na polach Afganistanu. Saudyjczycy nie chcieli ich z powrotem w kraju, więc zaczęli płacić Osamie Bin Laden-owi aby pozostali poza granicami Arabii Saudyjskiej.

MAK podzielił się na dwa obozy. Azzam został w dziwnych okolicznościach zamordowany, prawdopodobnie przez swojego ucznia. Bardziej radykalna połowa arabskich faszystów i ekstremistów religijnych została nazwana al Queida. Ale nawet dziś “Bractwo Muzułmańskie”, przenika al Quaidę i vice versa.

Drugi rangą po Osamie Bin Ladenie, Ayman al-Zawahiri przeniósł się do Egipskiego oddziału “Bractwa” tj Egipskiego Islamskiego Jihadu. Istnieje wiele odnóg “Bractwa”, istnieje nawet jedno w Izraelu- “Hammas”. Kiedy izraelska armia zabiła Ahmeda Yassina, “Bractwo” opublikowało w kairskich gazetach, że był on tajnym liderem “Bractwa” w strefie Gazy.
Tak więc “Bractwo Muzułmańskie” było tą chorobą, która rozkłada Bliski Wschód a po ataku 9/11 zaczęła toczyć cały świat. Może to wszystko być fantazją, może brzmieć jak bajka ale wystarczy że wpiszesz w googlach “Banna” i “Nazi”, powinny pojawić się setki artykułów na ten temat.

Aby zrozumieć co się dzieje dziś w Północnej Afryce i na bliskim wschodzie musimy zrozumieć fakt, że organizacje tj al Quaida czy Bractwo Muzułmańskie nie powstały same z siebie. Były tworem Brytyjczyków i nazistów. Al Quaida utrzymuje te same doktryny co naziści: nienawidzą żydów, demokracji, i zachodniej kultury. Al Quaida jest niczym więcej jak religijnym przedłużeniem doktryn arabskiego faszyzmu.

Bractwo Muzułmańskie zostało stworzone przez Niemieckie, Brytyjskie, Amerykańskie służby specjalne a ich misją (dla Brytyjczyków i Amerykanów) było utrzymanie świata arabskiego w zacofaniu aby zachód mógł konsumować ich zasoby naturalne zgodnie z doktryną min H. Kissingera. Teraz “Bractwo Muzułmańskie” organizuje ostatnie przewroty na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej pod dyktando Amerykanów. Amerykanie mówią, że niosą w ten sposób demokrację dla tych krajów, chociaż wiadomo, że doktryny “Bractwa” należą do najbardziej skrajnych. Kiedy przejmą władzę w tych krajach z pewnością stworzą państwa religijne, a wykorzystując nienawiść wobec Amerykanów zaatakują ponownie Izrael.

Tworząc sztuczny konflikt między fundamentalizmem islamskim a Zachodem, globaliści są w stanie zaatakować ich prawdziwego wroga - ludzkość. Pociągając za sznurki zarówno zachodu jak i krajów muzułmańskich degradują i ostatecznie całkowicie podporządkowują wszystkich. Globaliści od dawna za pomocą wojen, demoralizacji starają się zniszczyć cywilizację Zachodu. Planują nowy feudalizm, który zniszczy klasę średnią, zdepopuluje i zniewoli masy, pozostawiając tylko bogatych i technokratów. Cały świat będzie przypominać represyjne rządy trzeciego świata, rządzone przez MFW, ONZ i Bank Światowy.

Więcej:
http://projekt-swiadomosc.blogspot.com

Projekt Świadomość : Liga Świata Chciałem was zachęcić do nowej akcji uświadamiającej, która ruszyła z impetem... Nasz akcja służy zwalczaniu demoralizacji , prostactwa, chamstwa, seksizmu, alkoholizmu, deprawacji, nieświadomości społecznej ... za sprawą portali ogłoszeń drobnych ... Dzięki prowokującym ogłoszeniom, odpowiedziom na niemoralne anonse ,kodom QR ,oraz poprzez nawracanie osób ktore zbłądziły, szukają zdrady , nie rozumieją symboliki i planu NWO, szukają prostytucji, deprawacji nieletnich, kobiet... czy nałogu i realizacji patologicznych popędów... Nasza misja ma pomóc w promowaniu ruchów anty NWO, moralności, zasad i pro Polskich wzorców narodowych wpływających na poziom rozmowy ,ogłoszeń, relacji międzyludzkich oraz na poziom szacunku człowieka wobec człowieka ... Zwalczamy prostytucje, deprawację, zachowania typowo seksistowskie wobec kobiet i dzieci, propagacje głupoty i nałogów ... Liga Świata rojekt Świadomość http://projekt-swiadomosc.blogspot.com http://ligaswiata.blogspot.com
 

 
Chuck Missler jest absolwentem Amerykańskiej Akademii Morskiej w Annapolis. Posiada wykształcenie technologiczne. Pracował w Amerykańskim Departamencie Obrony i w zarządach wielu firm związanych z przemysłem zbrojeniowym (TRW Incorporated, Ford Motor Company, Western Digital, Helionetics inc. i innych). Otrzymał stopień mistrza inżynierii na Uniwersytecie w Los Angeles, w Kalifornii). Uczestniczył w projekcie budowy bombowca B-2. Najbardziej jest jednak znany z prowadzenia chrześcijańskiej organizacji "Koinonia House" (www.khouse.org) która publikuje wiele naukowych materiałów w odniesieniu do zagadnień z Pisma Świętego. W tym wykładzie Chuck Missler dokonuje analizy Biblii pod kątem istnienia obcych cywilizacji, UFO, upadłych aniołów i demonów. Te pozornie niepowiązane rzeczy w świetle jego analizy Pisma Świętego otwierają nowy sposób patrzenia na historię świata, aktualne wydarzenia i ewentualną przyszłość.
 

 
O co chodzi z napisem utworzonym przez naszych przyjaciół z Palestyny w Izraelu...
Czym jest edukacja SHOAH ?

http://ligaswiata.napisala.pl/2012/04/shoah-edukacja/

Opinia historyka o programie nauczania polskiej młodzieży o holokauścieW maju 2000 roku Wydawnictwo Szkolne PWN wydało broszurę Roberta Szuchty i Piotra Trojańskiego pt. ” ‘Holocaust’. Program nauczania o historii i zagładzie Żydów na lekcjach przedmiotów humanistycznych w szkołach ponadpodstawowych”. Program ten dopuszczony został do użytku szkolnego przez ministra edukacji narodowej. Ponieważ w doniesieniach prasowych i w telewizji coraz częściej słyszy się wypowiedzi, iż nauczanie o holokauście obowiązuje wszystkich nauczycieli, warto dokonać analizy treści i przesłania programu.
Cierpienie lepsze i gorsze

Już na wstępie autorzy stwierdzają, że „największą i najstraszniejszą tragedią współczesnego świata, z uwagi zarówno na swój rozmiar, jak i zwyrodnienie, była jednak zagłada Żydów dokonana przez nazistów w czasie drugiej wojny światowej – Holokaust” (s. 7). Żeby nie było co do tego wątpliwości, dalej następują kolejne stwierdzenia: „wykazanie wyjątkowości Holocaustu” (s. 28), „spojrzeć na Holocaust jako na wyjątkowe doświadczenie ludzkości” (s. 29), „o literaturze Holocaustu nie wolno mówić tak jak o innej” (s. 30), „uważamy Holocaust za bezprecedensowe wydarzenie w historii Europy i świata” (s. 10), „z racji swojej wyjątkowości i znaczenia Holocaust powinien zająć właściwe miejsce w programach nauczania i w podręcznikach szkolnych” (s. 10), czy też „nauczanie o Holocauście w Polsce powinno odgrywać szczególną rolę w edukacji młodzieży” (s. 9).
Stwierdzenia takie są przejawem zwykłego szowinizmu i nie mają nic wspólnego z prawdą historyczną. Każde cierpienie należy uszanować w jednakowy sposób. Czyż nie były także wyjątkowe cierpienia plemion Herero w Afryce, które w latach 1904-1906 zostały przez wojska niemieckie zepchnięte na bezwodną pustynię, w wyniku czego z liczby 60-80 tys. osób przeżyło zaledwie nieco ponad 3 tysiące? Czy konanie w męczarniach z pragnienia i braku żywności nie jest cierpieniem wyjątkowym?
Czy śmierć na bezwodnej pustyni 1,5 mln Ormian w 1915 roku to nie są cierpienia wyjątkowe?
Czy 8-10 mln Ukraińców wymordowanych i zmarłych z głodu (ponad 2.500 stwierdzonych przypadków kanibalizmu) w roku 1933 (w Związku Sowieckim – P.J.) to nie jest cierpienie wyjątkowe?
Czy wreszcie śmierć 56-65 mln ofiar sowieckiego systemu, dokonana przy poważnym udziale Żydów, nie jest cierpieniem wyjątkowym? Czy można w ogóle porównywać męczeństwo i dzielić je na „wyjątkowe” i pospolite?
Każdy szowinizm jest antyludzki i prowadzi w prostej linii do kolejnej pogardy i eksterminacji. Dlatego nie wolno go propagować!

Polacy – pierwsze ofiary ludobójstwa

W broszurze na stronie 7 odnajdujemy kolejne szokujące stwierdzenie: „Oprócz Żydów eksterminacji poddano także ponad sto tysięcy Romów. Kolejnymi ofiarami hitlerowskiego ludobójstwa byli Polacy, radzieccy jeńcy wojenni i tysiące innych ludzi traktowanych przez nazistów jako ‘element aspołeczny’”.
Otóż jest tu zwykłe kłamstwo przeznaczone na użytek Shoah-biznesu, uporczywie lansowane przez zorganizowaną propagandę. Polacy byli bowiem pierwszymi ofiarami hitlerowskiego i sowieckiego ludobójstwa i przez blisko dwa lata jedynym Narodem mordowanym zgodnie z opracowanymi wcześniej planami .
Już w maju 1939 roku hitlerowcy zaplanowali Operację Tannenberg, czyli plan wymordowania polskiej inteligencji natychmiast po zajęciu ziem polskich. Mordów miano dokonywać w oparciu o „listę gończą” (Sonderfahndungsbuch Polen), zawierającą ponad 61 tys. nazwisk Polaków najbardziej zasłużonych dla Polski. W sierpniu 1939 roku powstał specjalny referat „Tannenberg”, którego zadaniem było przeprowadzenie całej akcji, przy użyciu stworzonych do tego celu Einsatzgruppen (grup operacyjnych Sipo i SD).
Realizację operacji Tannenberg rozpoczęto na krótko przed wybuchem wojny, osadzając w obozach koncentracyjnych i mordując ok. 2.000 działaczy Związku Polaków w Niemczech.
Od 1 września do 25 października 1939 r. Wehrmacht i Einsatzgruppen dokonały ponad 760 masowych mordów, w których zginęło 20.100 Polaków.
Równolegle trwała akcja mordowania Polaków pod okupacją sowiecką, w której masowy udział wzięli Żydzi, jako najgorliwsi wykonawcy poleceń NKWD.
Jak w tym kontekście można mówić, że Polacy byli „kolejnymi” ofiarami? Przecież masowa eksterminacja Żydów zaczęła się dopiero w połowie 1941 roku.

To Niemcy są odpowiedzialni

Kolejne szokujące zdanie znajduje się także na stronie 7. Brzmi ono: „Nie ma wątpliwości, że wiele mechanizmów, które doprowadziły do Holocaustu, nadal występuje w naszym społeczeństwie”.
W ten sposób przekonuje się młodzież narodu polskiego, skazanego w Generalplan Ost na całkowitą zagładę, że holokaust dojrzewał w polskim społeczeństwie i „nie ma wątpliwości”, że nadal w nim występuje!
Autorzy powoli wprowadzają młodzież polską w nastrój współodpowiedzialności za zagładę Żydów: „Holocaust przypomina nam, że nienawiść do tych, którzy są od nas inni lub których chcemy za innych – często obcych – uważać, stawiając ich poza obrębem społeczeństwa, może doprowadzić do zbiorowej przemocy i okrucieństwa” (s. lub „antysemityzm i obojętność większości ludzi w Europie stworzyły nazistom klimat do popełnienia zbrodni ludobójstwa” (s. 18). Przypieczętowane to zostaje stwierdzeniem, że nie można „usprawiedliwiać np. przypadków szmalcownictwa – wydawania Żydów Niemcom. Dlatego istotne jest pokazanie całego wachlarza ludzkich zachowań: od pomocy Żydom, poprzez bierne przyzwolenie, do udziału w Zagładzie” (s. 28).
Autorzy merytorycznie mają rację, z tym jednak, że kierują swoje wywody pod niewłaściwym adresem. W całej broszurze atakuje się bowiem młodzież polską, wnuków tych, którzy ratowali Żydów i wspólnie z nimi walczyli. Nazizm jest tu pojęciem abstrakcyjnym i dalekim, nie ma nawet narodowości i nie wiadomo właściwie, o kogo chodzi. Cały temat potraktowany jest jednostronnie i wynika z niego, że to Polacy powinni się kajać za wszelkie zło, jakie spotkało Żydów. Nie wolno w tak jednostronny sposób przedstawiać całego problemu i pomijać rzeczywistych winowajców. Byli nimi przede wszystkim, nie jacyś enigmatyczni „naziści” bez określonej narodowości, ale niemieccy naziści. O tym trzeba wyraźnie mówić.
Odpowiedzialni za holocaust byli żydowscy bankierzy, którzy finansowali Hitlera: Otto Kuhn, Samuel Marcus, Louis Morgan, Max Breitung, Max Warburg, Pol Warburg, John Warburg, Moses Pinkeles, Kurt Schroeder, Loeb, Mendelssohn i wielu innych.
Odpowiedzialni za holocaust byli międzynarodowi przywódcy żydowscy, którzy nie udzielili żadnej pomocy mordowanym współbraciom, mimo iż posiadali ogromne wpływy w rządach Zachodu i byli władni wydawać decyzje udzielenia pomocy walczącym i ginącym Żydom (Baruch, Schwartzbart); gdy Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na Obczyźnie trzydzieści osiem razy występował do rządów Zachodu z prośbą o udzielenie pomocy mordowanym Żydom, międzynarodowa żydowska finansjera nie poparła polskich starań.
Odpowiedzialna za holokaust była starszyzna żydowska w gettach, która zalecała całkowitą bierność, nie zezwalała na walkę z Niemcami i piętnowała ostro współpracę z Polską Walczącą; zezwolenie na walkę w getcie nastąpiło dopiero wtedy, gdy zostały w nim resztki ludności żydowskiej.
Odpowiedzialne za holokaust były Judenraty, których współpraca z Niemcami przeszła wszelkie dopuszczalne granice, i które stały się narzędziem eksterminacji własnych braci.
Odpowiedzialna za holokaust jest policja żydowska, żydowskie brygady gestapo i dziesiątki tysięcy Żydów w służbie niemieckiej, które wydawały Niemcom Polaków udzielających pomocy Żydom; policja żydowska i „żagwiści” uczestniczyli bezpośrednio w eksterminacji własnego narodu.
Do wymienionych wyżej ludzi należy kierować apele o kajanie się, a nie do polskiej młodzieży.

Miłosz autorytetem?

Szczególnym kuriozum jest propozycja lekcji o holokauście oparta na wierszu Czesława Miłosza pt. „Campo di Fiori”, napisanym w Warszawie w 1943 r.
Autorka lekcji pisze: „Poeta był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy zareagowali na Holocaust”. Dalej czytamy m.in.: „rozwijanie plastyki ciała i ekspresji twórczej (?)”.
Jako zadanie domowe proponuje się temat: „Napisz list (do wyboru):
- do „dziecka z karuzeli” – dzisiaj osoby dorosłej
- do dziecka uratowanego z getta – dzisiaj osoby dorosłej”.
Przykład tej lekcji jest objawem upadku oświaty polskiej, a to z następujących przyczyn:
- cała afera z karuzelą jest wyobraźnią schorowanej psychiki Czesława Miłosza; karuzela była nieczynna i nikt z Polaków nie mógł na niej jeździć; wyjaśniało to już wielu autorów, m.in. Władysław Bartoszewski;
- bzdurą jest, że Miłosz był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy zareagowali na holocaust. Dawno już działał Referat „Żegota” w Departamencie Spraw Wewnętrznych Delegatury RP na Kraj i działała Rada Pomocy Żydom „Żegota”. Obie organizacje stworzone zostały w celu niesienia pomocy ludności żydowskiej. W czasie gdy Miłosz tworzył swój paszkwil z daleka od getta, tam walczyły polskie oddziały wspierające walkę Żydów, na zewnątrz atakowały Niemców oddziały AK przebrane w mundury niemieckie. Zareagował na to sam Adolf Hitler, dzięki czemu sprawa stała się nie do zatajenia przez dzisiejszych fałszerzy historii.
Czesław Miłosz, tak rzekomo przejmujący się losem Żydów, sam nie zrobił absolutnie nic, aby tymże cierpiącym w czymkolwiek dopomóc. Nie włączył się do żadnej organizacji niosącej Żydom pomoc, a tym bardziej do oddziałów zbrojnych walczących wspólnie z Żydami. Wprost przeciwnie, w czasie okupacji Czesław Miłosz zdradził walczący Naród Polski, zmienił obywatelstwo na litewskie i uzyskał tym samym prawa przysługujące folksdojczom; otrzymywał większe przydziały żywności i mógł bezpiecznie poruszać się ulicami, nie obawiając się łapanek ani represji ze strony Niemców. Nie przeszkadzało to po wojnie panu Miłoszowi stać się na powrót Polakiem i zostać dyplomatą z ramienia komunistycznej władzy zniewalającej Polskę. Gdy okazało się, że dolary lepsze są od rubli, Miłosz „wybrał wolność” i stał się antykomunistą. Człowiek o tak wątpliwych wartościach moralnych nie ma prawa wydawać opinii o Polakach walczących z okupantami.

Film w służbie propagandy

Skandaliczną sprawą jest też zaproponowanie przez autorów programu dwu filmów, które mają stać się podstawą wyobrażeń polskiej młodzieży o tym, jak wyglądał holocaust. Są to: „Shoah” (reż. C. Lanzmann) i „Lista Schindlera” (reż. S. Spielberg).
W filmie Lanzmanna strażnicy w obozach koncentracyjnych noszą polskie mundury, orły na rogatywkach i wydają komendy po polsku. Film Spielberga okazał się wielką manipulacją, oszustwem i nazwany został filmem Schwindlera. Okazuje się, że każda propaganda zostanie życzliwie przyjęta przez „pewne” środowiska, byle tylko była antypolska.
Błędów, przeinaczeń i przekłamań zawartych w programie można by tu przytoczyć jeszcze kilkadziesiąt. Są one świadectwem poziomu merytorycznego (i politycznego!) autorów i niestety także recenzentów.

Antykatolickie uprzedzenia

Na zakończenie przytoczymy tylko jedną manipulację z tak bardzo ważnego i obszernego tematu, jakim są stosunki żydowsko-chrześcijańskie.
Na s. 14 prezentowany jest temat „Średniowieczny antyjudaizm chrześcijański”, a na s. 39 autorzy proponują temat pracy pisemnej: „Omów rolę, jaką odegrał Kościół w kształtowaniu postaw antyżydowskich w wiekach średnich oraz przedstaw ewolucję jego stosunku do Żydów współcześnie”. Byłoby to w porządku, gdyby autorzy odwołali się również do okresu wcześniejszego, to jest od narodzin chrześcijaństwa do końca IV wieku po Chr.
Młodzież powinna także poznać, jaki był stosunek Żydów do chrześcijan. Po zamordowaniu Chrystusa, a potem pierwszych apostołów, akademia żydowska w Jawneh, przeredagowała punkt 12. w modlitwie zwanej „Osiemnaście Próśb”, jakie codzienne odmawia prawowierny Żyd do dnia dzisiejszego. Otóż dawniej 12. prośba dotyczyła Świątyni zburzonej w roku 70 po Chr., a od roku 80 w prośbie tej proszono, aby Jahwe wyniszczył wszelkich odszczepieńców, a szczególnie chrześcijan. Prośba ta w różnych odmianach zamieszczana jest w wielu modlitwach żydowskich i wielokrotnie powtarzana w Talmudzie. W myśl takich wskazań Żydzi byli inspiratorami i pomocnikami w trzech wielkich falach prześladowania chrześcijan w cesarstwie rzymskim w II-IV wieku. Dlaczego autorzy chcą pominąć takie sprawy, a stosunki między Żydami a chrześcijanami rozpoczynać dopiero od średniowiecza?
W religii chrześcijańskiej nie ma żadnych modlitw przeklinających Żydów, tak jak to jest w odniesieniu do chrześcijan w modlitwach żydowskich.

Nie do przyjęcia

Program, jaki na temat holocaustu zaproponowali Robert Szuchta i Piotr Trojański, jest nie do przyjęcia z następujących powodów:
- niezgodnie z zasadami cywilizacji naszego kręgu kulturowego różnicuje cierpienie ludzkie, dzieląc je na „wyjątkowe” i pospolite. Naszym zdaniem, każda martyrologia słabych, prześladowanych i bezbronnych zasługuje na głęboki szacunek i nie powinna być poddawana rasistowskim manipulacjom;
- program jest pełen wzniosłych słów o tolerancji, demokracji i szacunku dla innych, ale proponowane treści i oceny sprowadzają się do manipulacji politycznych i krzewienia nowego szowinizmu, tym razem żydowskiego;
- przez cały program przewija się jedna główna myśl: przy pomocy fałszów i przeinaczeń czyni się starania, aby wytworzyć w umysłach polskiej młodzieży poczucie winy za niepopełnione przez jej ojców zbrodnie, a tym samym odciążyć od odpowiedzialności tych, którzy przez zaniechanie pośrednio ułatwili holocaust (rządy mocarstw Zachodu, bogate żydostwo światowe, starszyzna żydowska w gettach);
- program i jego komentarze pełne są błędów merytorycznych, zniekształceń i manipulacji, które w fałszywym świetle przedstawiają postawy i działalność Polaków w okresie II wojny światowej, a to w celu stworzenia psychozy odpowiedzialności za holocaust, zaszantażowania Polaków i wyłudzenia korzyści materialnych w ramach Shoah-biznesu;
- postępowanie Żydów w historii przedstawione jest jako pasmo samych dobrych uczynków i miłości do niewdzięcznego otoczenia; nie ma natomiast wzmianki, co złego robili Żydzi swemu otoczeniu; w średniowieczu były to zakazane przez Kościół: handel niewolnikami, prostytucja i lichwa;
- nie zawiera słowa o zbrodniach Żydów popełnianych na Polakach pod okupacją sowiecką w latach 1939-1941 oraz nic o zbrodniach żydowskiej bezpieki w czasie instalowania w Polsce sowieckiego ustroju.
Jesteśmy we własnym kraju i nie pozwolimy na prowadzenie antypolskiej propagandy.
 

 
Multikulturowość jako forma relacji międzyludzkich jest złą tylko wtedy gdy atakuje bezpośrednio w struktury państwa co ma wpływ na kulturę narodową, społeczną, religijną oraz sposób życia rdzennych mieszkańców za sprawą przejmowania negatywnych naleciałości językowych, wychowawczych i społeczno - ekonomicznych ...

(ukryty najazd, rozbiór ,rewolucja kulturowa poprzez ujednolicenie negatywnych wzorców )

(Ujednolicenie wartości, histori, zasad etyczno moralnych , duchowych... nie służy człowiekowi lecz władzy dążącej do globalizacji i zarządzania jednolitym ,bezbarwnym ,podporządkowanym społeczeństwem niewolniczym.)

Pod tym względem o wiele niebezpieczniejsza jest europeizacja i amerykanizacja oraz masowe dążenie religi do władzy ponad narodowej, niż pojedyńcze przypadki relacji międzyludzkich wpływających na dobre kontakty międzyludzkie i narodowe ...

Kibice ze swoim syjonistycznym wyedukowanym rasizmem są tylko użytecznymi idiotami, których zachowanie wpływa na ogranicznie swobód obywatelskich całego narodu ...

To zachowanie jest kreowane poprzez krety napędzające agresję grupy społecznej jaką są tzw: kibole.
Ta manipulacja jest wykreowanym działaniem mającym na celu konkretne zmiany relacji społecznych ...

Jaki jest tego cel ? Celem jest negatywne nastawienie społeczeństwa, które poprzez tą manipualcje samo będzie się domagać kontroli nad samym sobą ... Chroniąc syjonistów i rasizm za sprawą nowego prawa ... głupi obywatel sam siebie pozbawi praw obywatelskich , wolności słowa i nałoży na siebie cenzurę, która ochroni przestępców, nazistów, syjonistów ukruwających się za tarczami antysemityzmu czy szeroko promowanego przez władzę rasizmu i totalitaryzmu...

Kibole swym zmanipulowanym zachowaniem pogrążają Polskę i jej międzynarodowy wizerunek !

(Warto przypatrzeć się waszemu otoczeniu i wyuskać z niego prowokatorów owych zachowań , które służy w sposób negatywny całemu społeczeństwu ... )

Stajecie się panowie kibole takimi samym syjonistami jak :Stalin ,Hitler, Sarkozy, Tusk czy Obama !

Zamiast negować syjonizm stajecie się jego użytecznym narzędziem za pomocą, którego zostaniecie zniszczeni.
Biały użyteczny "murzyn" zrobił swoje i może odejść !!!

Jeśli choć trochę pomyślicie zobaczycie jak wasze działanie nabiera niszczącego was samych kształtu ... Strzelacie sobie w głowę ...

To nie Afroamerykanin, Chińczyk, Arab czy Hindus... jest waszym wrogiem, ale syjonizm, który za pomocą multikulturowości zmusza was do nienawiści - niewinnych ludzi, dając twórcą tego stanu rzeczy możliwość zniszczenia was ...

(Psychologia tłumu )

Jest to wynik wytworzenia tezy i antytezy ... Zderzenie tych dwóch form: multikulturowości i rasizmu (ukrytego syjonizmu) zrodzi nowy system kontroli społecznej nastawiony na zniszczenie każdej formy przeciwstawnej syjonizmowi ...

Pamiętać należy, że faszyzm, nazizm, komunizm, antysemityzm, organizacje typu masoneria, white power, kukluxklan... to wytwory syjonizmu ,który kreuje zawsze tezę i jej przeciwstawną anty tezę aby uzyskać zaplanowany i przewidziany wcześniej efekt przekształcenia ...

Więc z kim walczycie z niewinnymi ludźmi !!! podczas gdy wasze działania napędzane są poprzez prawdziwego ukrytego wsród was syjonistcznego wroga (węża - mistrza podstępu i kamuflażu) !!!!

Sami doprowadzicie do wojny, sami przeciwstawicie się sobie, swoim rodzinom i dzieciom, aby podciąc sobie gardło z powodu manipulacji, która toczy nie tylko Polskie społeczeństwo ale cały upadający w mroku okultyzmu świat !!!

Wystarczy jednak zedrzeć z tej piramidy wielowarstwowy kamuflaż aby ujrzeć gnijącą bestię pragnącą owinąć się dookoła człowieka pozbawiając go oddechu, wolności i prawdy ...

Wystarczy zastosować ten sam proces postępowania aby położyć kres manipulacji i zburzyć wszystkie piramidy jakie otaczają nasze społeczeństwa ...

Wojny, prawo, farmaceutyka ... Służy składania rytualnych ofiar z ludzi takich jak wy ... I w każdej chwili to wasze dziecko lub wy sami możecie zostać zlikwidowani aby nakarmić węża, który zaciska sie dookoła Polski i świata!

To nie rasa i wygląd jest problemem człowieka ale religia, polityka i syjonizm ,które kreują i uwydatniają sztuczne różnice mające na celu poróżnić ludzi, rasy i społeczeństwa !

Wojciech Dydymus Dydymski
 

 
jacek on 4 czerwca 2012 at 23:28 said: polecam dzwonić w sprawie zamachów na Euro 2012 do MON, MSZ, Kancelarii Premiera i Prezydenta, Biura Bezpieczeństwa Narodowego. trzeba mówić: wiemy o planowanym zamachu 21 czerwca br., ma to być zamach fałszywej flagi sprokurowany przez globalizm/syjonizm/New World Order, ostrzec o chińskiej reklamie Euro 2012 (która zawiera backmasking tak jak np. w filmie super mario bros czy terminator. ważne aby to wszystko umieścić w zwięzłej wypowiedzi.
Proponuję oprócz telefonowania (koniecznie nagrywajcie rozmowy), przygotowanie petycji do rządu w.s. wyjaśnienia dlaczego Chiny opublikowały film o takiej treści. W petycji powinniśmy się domagać oficjalnego żądania Ministra Obrony Narodowej aby Chiny wyjaśniły kto i po co ten film stworzył. To nie są żarty, w Chinach takie produkcjie nie mogą powstawać spontanicznie, to jest totalnie kontrolowany kraj. Film został opublikowany na YouTube i, choć znika, wciąż się pojawiają jego kopie.

Oprócz tego konieczne jest przygotowanie listów otwartych w.s. wyjaśnienia opinii publicznej w mediach państwowych i komercyjnych o dużym zasięgu, niepokojących publikacji, o których była mowa wyżej. Należy też uwzględnić wczorajsze komentarze czytelników tego bloga, które ujawniają kolejne, budzące trwogę fakty:

Aśka on 4 czerwca 2012 at 199 said: Ćwiczenia odbywały się też w czasie zwalenia WTC i zamachach w Londynie. Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Mieczysław Cieniuch powiedział, „wojsko chce, by w czasie Euro 2012 odbyły się polsko-amerykańskie ć w i c z e n i a w zwalczaniu broni biologicznej i chemicznej” http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Euro-2012-wojskowi-epidemiolodzy-poradza-sobie-bez-Amerykanow,120204,8.html
Pilot6Pilot6 on 4 czerwca 2012 at 21:13 said: Pojawiły się różne daty dotyczące możliwego zamchu podczas Euro 2012 12 czerwca,16 czerwca,21 czerwca. Każda data jest poparta różnymi informacjami. Mnie najbardziej zdziwiły daty 12 i 16 Co do zdarzeń,które mogą się wydarzyć 12 czerwca ,,Pola Laska”-przepowiednia? Dziwna piosenka Rosjanów na Euro Mecz Polska-Rosja Zamachy na 16 czerwca? Interpretacje Faitha http://www.monitor-polski.pl/bilderberg-zabic-rona-paula-jak-lecha-kaczynskiego/
Naprawdę może coś w tym być. Możemy tak sobie główkować,nie mamy pewności,że coś się wydarzy,ale ja osobiście wątpie,aby było spokojnie Najbardziej jednak zdziwił mnie ten chiński filmik,,promujący” Euro 2012,który już całkowicie zniknął z sieci-dziwne no nie? Obawiam się tego Euro 2012.Oby internet w pełni działał,bo nic nie wiadomo. Czy znów wszystko ma się zacząć od Polski? Tyle tych wszystkich ,,zbiegów okoliczności” Oby się Polacy wkońcu obudzili,ale czy musi być to kosztem śmierci wielu ludzi? Zamach prawdopodobny,ale nie ma pewności,że większość Polaków się spostrzeże i ujrzy prawdę. A media będą robić swoje. Niedobrze.

Irol on 5 czerwca 2012 at 07:43 said: Z tego co wiem, to tzw. Stadion Narodowy jest zbudowany dokładnie w taki sposób, żeby przy najmniejszym wybuchu się złożył jak domek z kart z wszystkimi widzami w środku. Aby to umożliwić w trakcie budowy poprzesuwano kolumny podpierające konstrukcję trybun i dachu łącząc je w nowych miejscach za pomocą kleju ( przy okazji o ile mam dobre informacje, zaniżono ilość zbrojenia w słupach). To przeprowadzane aktualnie bankructwo generalnego wykonawcy ma za zadanie ucieczkę osób odpowiedzialnych przed wymiarem sprawiedliwości. Najgorszy jest jednak fakt, że ten wykonawca pracował przy większości stadionów. Więc dla własnego bezpieczeństwa radze się trzymać z dala od meczów.

Trop on 5 czerwca 2012 at 02:21 said: 21 czerwca 2012 roku, akurat w Warszawie, wypada cwiercwinalowy mecz Euro 2012. Czy to wtedy Warszawa ma zniknac tak jak to probuje nam przekazac autor slow piosenki zespolu Lady Pank: http://mocniejszy.wordpress.com/2012/03/10/zniknie-warszawa/ (długi komentarz, całość: http://www.monitor-polski.pl/czy-zamkna-granice-polski/#comment-3624)

Sytuacja jest naprawdę groźna, na mecze przybędą setki tysięcy ludzi. Jest to idealna sytuacja do zamachu fałszywej flagi – jest to możliwość zmanipulowania milionów ludzi przed telewizorami, podobnie jak w przypadku zamachu na WTC.
Pamiętajmy, że przed 9.11 w kilku filmach ukazały się informacje podprogowe, backmasking, o nadchodzącym zamachu. Podobnie jest i teraz. Podczas zamachów na WTC oraz 7-7 w Londynie, a także w Oslo w Norwegii odbywały się ćwiczenia antyterrorystyczne – dokładnie o takiej samej treści jak zamachy! Ponieważ i w Polsce będą prowadzone w tym samym czasie ćwiczenia antyterrorystyczne, budzi to wielki niepokój. Obawiam się o możliwość użycia broni biologicznej i chemicznej.

Wszelkie próby ośmieszenia naszych podejrzeń należy uznać za wrogie. Nie ma w tym nic złego, że obywatele domagają się wyjaśnienia pewnych niepokojących faktów.

Ponieważ zaczęły się ataki na polskie niezależne strony internetowe, można mieć obawę, że dojdzie i do wyłączeń...a co stara się od roku syjonista Komorowski...
 

 
„Delegat Rządu
do Centrali. Depesza Żydowskiego Komitetu Narodowego do dr.
Szwarcbractwa. Nie rozumiemy waszego milczenia. Na pięć wysłanych
depesz nie otrzymaliœmy odpowiedzi i mimo apelów i alarmów żadne
fundusze dla nas nie nadchodzą. Dlaczego Joint nie przysyła pieniędzy? Możemy jeszcze uratowaæ od zagłady i niechybnej śmierci tysiące żydów, kobiet i dzieci. Musimy mieć znaczne fundusze. Zaalarmujcie natychmiast Joint, wszystkie inne organizacje żydowskie. Na ratowanie żydów musimy mieć sto tysięcy dolarów. Czekamy na waszą
pomoc. (Żydowski Komitet Narodowy)”.

Żydowskie organizacje na Zachodzie pozostały nadal głuche na te
wstrząsające w swej treści apele żydów warszawskiego getta i nie
udzieliły im żadnej pomocy. Działacz Bundu Szmul Zygielboim, przerzucony przez ZWZ do Londynu, gdzie został członkiem Rady Narodowej, powołanej przy rządzie polskim jako ciało doradcze zastępujące Sejm, popełnił w dniu 13 maja 1943 roku samobójstwo, na znak protestu przeciwko bierności i obojętności krajów zachodnich i światowego syjonizmu, wobec losu mordowanych żydów na ziemiach polskich
przez hitlerowskich ludobójców.

Wymieniony lekarz żydowskiego pochodzenia prof. dr Ludwik
Hirszfeld w swej „Historii jednego życia”, zastanawiając się nad biernością międzynarodowego syjonizmu, pisał:

„...dlaczego żydzi na świecie
pozwalają ginąć swoim braciom..., dlaczego nie słyszy się odgłosów
protestu na świecie? Co robią żydzi w chwili, gdy mordują resztki ich
umęczonego narodu? Docierają do nas jedynie protesty generała Sikorskiego z Londynu, że mordują obywateli polskich. Ale co robią żydzi? Nie ci z krajów okupowanych, gdyż i ich prowadzą na rzeź. Ale ci,
podobno potężni, z Anglii i Ameryki. Czy nie wiedzą lub udają, że nie
wiedzą? Lub nie wierzą? I rodzi się we mnie podejrzenie straszne: czy
nie stracili i oni sumienia i poczucia godności czy choćby litości..”

Stanisłąw Wysocki "Żydzi w Polsce wczoraj i dziś"

http://biblia-prawdy.blogspot.com
 

 
Głosujcie...

Kapituła Sprawiedliwości Społecznej pod patronatem Ligi Świata, postanowiła przyznawać co roku nagrodę “Lichwiarskiego Cielca” za przestępstwa przeciwko: narodowi Polskiemu, Polskiej Gospodarce i Polskiemu Obywatelowi w następujących kategoriach:

-) Polityka
-) Bank i Lichwa
-) Media
-) Największy Przekręt
-) Przestępstwo Przeciwko Narodowi
-) Kategoria Międzynarodowa
-) Inne

Zgłoszenia w powyższych kategoriach prosimy przesyłać na adres:
ligaswiata@gmail.com

http://syjonistaroku.wordpress.com
 

 
Matthew M. Anger

Nie powinniśmy zapominać, ze na dłuższą metę papież i
Rzym są większymi wrogami narodowego socjalizmu niż Churchill czy Roosevelt.
Reinhard Heydrich, szef Biura Bezpieczeństwa SS

W roku 1995, podczas obchodów pięćdziesięciolecia zakończenia II wojny światowej, pamiętano o wielu sprawach, ale, jak się zdaje, o wielu rzeczach zapomniano. Gdy obchody dobiegały końca, kanał „Art & Entertainment” wyemitował swoim widzom program poświęcony roli Watykanu podczas wojny. Pod tytułem The Pope and the Nazis (Papież i naziści) zaprezentowano szczególnego rodzaju dokument. Ukazano srogie obrazy ponurych obozów koncentracyjnych, a ścieżkę dźwiękową stanowiły wypowiedzi tych, którzy przeżyli. Nagle kamera ukazała nam obraz Ojca Świętego zasiadającego na tronie wraz ze wszystkimi insygniami, podczas gdy narrator pełnym powagi głosem odczytał werdykt: „A papież nadal milczał”. Mit o bezczynności papieża Piusa XII utrwalił się w naszych umysłach wskutek ciągłego powtarzania. Tak długo bowiem, jak miernikiem „prawdy” będzie donośność głosu krzykaczy, nie obronią się ani historycy, ani duchowni. Liberalni teologowie mogą bezkarnie oskarżać Watykan czasów Piusa XII, zarzucając mu „wieloraką winę” oraz „współodpowiedzialność” za nazistowskie okrucieństwa, podczas gdy w opublikowanej ostatnio autoryzowanej biografii Jana Pawła II autorstwa Tada Szulca, papież Pius XII jest przedstawiony jako wysoko urodzony, pozbawiony uczuć duchowny, który nie stanął na wysokości zadania w godzinie próby. Aby zrozumieć źródła kampanii prowadzonej przeciwko Piusowi XII, trzeba się cofnąć do roku 1963. W lutym tego roku na scenie berlińskiej odbyła się premiera sztuki Rolfa Hochhutha pt. The Deputy (Namiestnik). To, co przyciągnęło uwagę, to„wnikliwe i osobiste” spojrzenie Hochhutha na postacie czołowych katolików i nazistów podczas II wojny światowej. Publiczność była przygotowana na przedstawienie obrazu deprawacji ludzi stojących za „ostatecznym rozwiązaniem” Hitlera, ale to, że również Pius XII miał być przedstawiony jako łajdak, dla wielu było zadziwiającym (niektórzy mówili: „odważnym”) twierdzeniem. W kluczowej scenie dramatu Ojciec Święty staje w konfrontacji z młodym, idealistycznym i zupełnie fikcyjnym ojcem Riccardo, który prosi, aby Watykan położył kres polityce rasowej Hitlera. Papież Hochhutha zdaje się nie być tym poruszony. Gdy nieśmiałym głosem prosi o wyrozumiałość ze względu na potrzebę dyplomatycznego zachowania bezstronności, ksiądz karci papieża wykrzykując: „Bóg nie zniszczy swego Kościoła tylko dlatego, że papież nie odpowiada na jego wezwanie”. Wielu widzów, a także tych, którzy czytali komentarze na temat tego przedstawienia uznało, iż powyższy cytat jest fragmentem Pisma świętego. Przed wystawieniem sztuki The Deputy panowała powszechna pochwała zachowania Kościoła podczas wojny. Pius XII otrzymywał wyróżnienia od głów państwowych, dyplomatów i przywódców społeczności żydowskiej. Był wychwalany po swej śmierci przez Goldę Meir, a Leonard Bernstein poprosił o chwilę ciszy podczas koncertu w Filharmonii Nowojorskiej dla uczczenia „odejścia wielkiego człowieka”.Ale The Deputy wszystko to zmienił. Pomimo, iż twierdzenia Hochhutha zostały zakwestionowane przez wielu, np. przez Roberta M. Kempnera, byłego szefa Amerykańskiej Delegacji Oskarżycieli w Norymberdze, dziennikarze nadal przedstawiali papieża jako podupadłego księcia Kościoła, który bardziej się martwił o stan konta banku watykańskiego niż o ludzi zgromadzonych pod jego oknami. Podobnie jak w przypadku każdego dochodzenia, pytanie o zachowanie się Watykanu podczas wojny pociąga za sobą wiele wątków:
1) Nazistowskie prześladowania katolików, które są w znacznym stopniu ignorowane;
2) Holokaust Żydów w odniesieniu do podobnych wydarzeń w historii;
3) Stanowisko Kościoła wobec Żydów i współczesny sposób pojmowania tego stanowiska.
Chociaż bezpośrednie przedstawienie dowodów powinno wystarczyć dla oczyszczenia papieża z podejrzenia winy (a w konsekwencji, całego Kościoła), jest prawie niemożliwym, nawet z pomocą najbardziej przekonywujących dowodów i statystyk, stawić czoła „nowej ortodoksji” świeckiego establishmentu. Określone interesy poprzedzają wszelką obiektywną dyskusję na temat działalności Kościoła – niezależnie, czy chodzi o Inkwizycję, sprawę Galileusza, czy o II wojnę światową. Czytelnik dostrzeże związek pomiędzy rozwojem neomodernizmu w Kościele a nagłym rozpowszechnieniem się opinii wrogich Piusowi XII. Niestety, ten aspekt sprawy może być potraktowany tylko w takim stopniu, w jakim wchodzi bezpośrednio w zakres powojennej analizy zachowania Watykanu. W niniejszym opracowaniu oparto się również na źródłach niekatolickich, aby uniknąć oskarżeń o stronniczość. Trzeba jednak podkreślić, iż praca ta nie stanowi ślepej apologii każdego członka Kościoła od 1933 do 1945 r. Jeżeli konkretni katolicy, włączając w to duchownych, byli obojętni albo nawet wspierali nazistowski eksperyment, ich moralne zaniedbania nie są bezprecedensowe. Z drugiej jednak strony, błędy te nie stanowią większego oskarżenia dla naszej Wiary niż tchórzostwo nowoczesnych „katolików”, którzy ignorują lub nawet wspierają tzw. regulację poczęć, która pochłonęła więcej ofiar, niż hitleryzm i stalinizm razem wzięte. Będąc tego świadomym, Czytelnik może być zaskoczony do jakiego stopnia katolicy działali nie tylko w swym własnym imieniu, ale również w imieniu niekatolików, i to z pomocą środków stanowiących zaledwie cząstkę tego, co wydaje się na zbrojenia.
Kościół Cierpiący
Antagonizm nazistowski w stosunku do Kościoła w latach poprzedzających wojnę, który stawał się coraz bardziej otwarty i gwałtowny wraz z tym, jak Hitler zaciskał pętlę na niemieckim społeczeństwie, to temat rzadko poruszany w standardowych opracowaniach na temat III Rzeszy. Gdy jednak temat jest poruszany, często pojawia się argument, iż reakcyjni przywódcy Kościoła czynili wszystko, aby dostosować się do niemieckiego Nowego Porządku. Na szczęście nie wszyscy autorzy są tak nieodpowiedzialni. Niektórzy, jak np. angielski historyk Anthony Rhodes, dokonują niezwykłej pracy mającej na celu udokumentowanie ataków nazistowskiej prasy, a następnie towarzyszących im czynów. Odnotowują oni dla przykładu, iż o ile naziści oficjalnie zezwalali na działalność szkół parafialnych, natychmiast zaczęli jednak zastraszać rodziców, w szczególności pracowników administracji, których dzieci pobierały nauki w katolickich szkołach. W rezultacie w Bawarii uczęszczanie do szkół katolickich spadło z 65% do zaledwie 3% w 1937 r. Kardynał Pacelli (przyszły Pius XII), jako watykański sekretarz stanu, słał kolejne noty protestacyjne do Rzeszy, z których większość pozostawała bez odpowiedzi. Pogromy antykatolickie rozpoczęły się bardzo wcześnie, bo już 30 czerwca 1934 r. Podczas niechlubnej „nocy długich noży” frakcja Hitlera rozprawiła się z oponentami zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz partii, co stało się też okazją do cichego pozbycia się co bardziej krzykliwych katolickich przeciwników. Eric Klausener, przywódca Akcji Katolickiej w Berlinie, zginął od kuł Gestapo, a dr Fritz Gerlich, redaktor katolickiego pisma „Der Cerade Weg” (Prosta Droga) został aresztowany, a potem zmarł w Dachau. Większość popleczników Hitlera to byli praktyczni, jeżeli nie wręcz przekonani ateiści. Ci bardziej ideowi mieli pragnienie stworzenia własnego niemieckiego kultu, opartego na mieszance nordyckiej mitologii i biologicznego rasizmu. Przywódca SS Heinrich Himmler marzył o teutońskiej elicie ze swym własnym rytem i systemem hierarchii, rekrutującej się spośród szeregów „czarnych koszul”. Generalnie zakończyło się to fiaskiem. Przywódcy nie mający zapędów intelektualnych, jak deputowany Martin Bormann, byli wolni od całej tej nazistowskiej „mistyki” i otwarcie prześladowali katolików. Nie sprzeciwiali się jednakże woli Hitlera, który przestrzegał: „W żadnym razie nie chce męczenników (pośród księży). Winniśmy ich traktować jak zwykłych kryminalistów”. Establishment niemiecki wolał bowiem wzbudzać „moralne oburzenie” motłochu niż wdawać się w teoretyczne dysputy, w których bez wątpienia stanąłby na straconych pozycjach. Duchownych katolickich oskarżano o brak patriotyzmu, korupcję finansową i zepsucie moralne. Rewelacje Lurida o rzekomym „bezwstydzie kryminalistów w kapłańskiej sutannie” były publikowane przez „Freiburger Zeitung” w roku 1935, a Goebbels nazywał klasztory „inkubatorami homoseksualizmu”. Czasami jednak te wybryki dawały efekt odwrotny od zamierzonego. Kard. Schulte informował papieża, że w odpowiedzi na nazistowskie oszczerstwa „kościoły są przepełnione” Pominąwszy pronazistowskiego biskupa polowego Rarkowskiego, który zachwycał się retorykę) o zwycięskim Vaterlandzie. niemieckojęzyczna hierarchia zdecydowanie odmawiała współpracy z reżimem. Tymczasem ci, którzy nie podołali, byli wzywani na dywanik czujnego papieża, jak w przypadku karci. Innitzera z Wiednia, który został zmuszony do podpisania publicznego sprostowania po tym, jak wypowiedział się przychylnie o Hitlerze w 1938 r. Nawoływani wieloma upomnieniami z Watykanu, biskupi niemieccy prowadzili politykę biernego nieposłuszeństwa. Czasami opozycja ta stawała się mniej bierna, jak np. w listopadzie 1941 r., gdy katolicy z Minister przemaszerowali przed siedzibę miejscowego Gauleitera (szefa dystryktu) w proteście przeciwko sankcjom nałożonym na biskupa von Galena. Dziś nadal heroiczna postawa takich duchownych jak von Galena, Preysing i Faulhaber przeciwko nazistowskiej polityce eutanazji jest pomijana, podczas gdy studentów uczy się, że Dietrich Bonhoffer, intelektualista protestancki, był jakoby jedynym przykładem przywódcy oporu niemieckiego duchowieństwa. To, że byli protestanci, którzy sprzeciwiali się Hitlerowi, szczególnie pośród oficerów, jest faktem dobrze znanym. To co jest mniej znane, jak stwierdza liberalny historyk Ian Kershaw, to to, że niemieccy katolicy utworzyli największy mur oporu przeciwko nazizmowi, który wypada dużo korzystniej, niż „zwykła postawa dwulicowości w łonie kościoła protestanckiego”. Nawet przed dojściem Hitlera do władzy w roku 1933 czasopisma katolickie na południu Niemiec prowadziły „druzgocącą kampanię przeciwko całej doktrynie nazistowskiej”, którą to doktrynę postrzegano jako odmianę „bezbożnego bolszewizmu”\ Nawet w szczytowym okresie wojny, w marcu 1942 r., niemieccy biskupi wystosowali odważny List pasterski Fulda, który potem przedrukowano w krajach alianckich jako przykład wewnętrznego oporu wobec reżimu. Antykatolickie postawy w ramach samych Niemiec były w pewnym stopniu łagodzone ze względu na polityczny pragmatyzm, natomiast w Austrii i w okupowanej części Czech (Bohemia, Morawy) prześladowano w sposób otwarty. Kościoły plądrowano, duchownych szpiegowano, a pielgrzymki były zakazane. Bez wątpienia najgorsza sytuacja była w Polsce, tradycyjnym wrogu Prus i bastionie wiary, która miała być wymazana z hitlerowskiej mapy Europy. Zaraz po inwazji we wrześniu 1939 r. zachodnie tereny Polski włączono do Rzeszy, a dotychczasowych mieszkańców wypędzono, umożliwiając tym samym niemieckie osadnictwo. Ponad dwa miliony Polaków zginęło w wyniku zjadliwej antysłowiańskiej polityki Hitlera i zapotrzebowania na „lebensraum” („przestrzeń życiową”). Raport opublikowany 29 listopada 1939 r. przez prymasa Polski kard. Hlonda daje pewne wyobrażenie o sposobach traktowania Polaków:„Naszych chłopców i część naszych dziewcząt w wieku ponad 14 lat deportowano do Niemiec. Tych młodych ludzi aresztują po mszach niedzielnych pod drzwiami kościołów i natychmiast wysyłają; co tydzień jest nowy transport (…) Ojciec Klein z Chomętowa został uwięziony i zmuszony do pracy przy brukowaniu ulic. Ojca Janke z Jaktrowa rozstrzelano. Deportowano wszystkich księży z Kcyni, a tamtejszy kościół zamknięto na dwa miesiące”. Kilka tygodni później kardynał donosił, iż zniszczono przydrożne krzyże i statuy, a nawet figury świętych ustawione na domach i w ogrodach. Urzędnicy nazistowscy niczym nie różnili się od sowieckich komisarzy. Kościoły, rektoraty i seminaria zostały zaanektowane przez policję i wojsko i zamienione na garaże, baraki, a nawet na psiarnie, podczas gdy wiernych tak nękano, iż niemożliwym stało się przyjmowanie sakramentów. Spowiedź była dozwolona tylko w języku niemieckim, co w praktyce oznaczało jej zakaz, a małżeństwa niedozwolone dla mężczyzn poniżej 28 roku życia i kobiet poniżej 25. Wyroki śmierci wykonano na ok. 3000 duchownych, podczas gdy wiele tysięcy zginęło w obozach. Całkowita liczbę chrześcijan więźniów wojennych i nie-kombatantów, którzy zginęli z rak nazistów, oszacowano na co najmniej siedem milionów. Jak stwierdził rabin Danii po wojnie, gdyby Hitlera nie powstrzymano, wymordowałby„dziesięć razy dziesięć milionów katolików.”
(…)
Watykan i Żydzi
Bardziej szokującym oskarżeniem, niż ogólne stwierdzenie, iż „Watykan mógł uczynić więcej”, by pomóc Żydom, jest sugestia jakoby papież stchórzył wobec dokonanej przez Gestapo deportacji Żydów rzymskich we wrześniu 1943 r. Oskarżenie to, dotyczące szczególnego i dobrze udokumentowanego epizodu, zdaje się nie doceniać wagi ówczesnych wydarzeń. Jednym z dokumentów przytaczanych jako dowód współpracy Watykanu z Niemcami jest treść depeszy przesłanej przez niemieckiego ambasadora w Watykanie, Ernsta von Weizsackera, na samym początku antyżydowskiej akcji razzia („łapanka”) przeprowadzonej przez komendanta SS Herberta Kapplera: „Pomimo nacisków ze wszystkich stron, papież nie pozwolił sobie na otwarte potępienie deportacji Żydów z Rzymu. Choć musi spodziewać się, iż jego postawa spotka się z krytyką ze strony naszych wrogów i będzie wykorzystana przez kraje protestanckie i anglosaskie w ich antykatolickiej propagandzie, uczynił wszystko co mógł w tej delikatnej materii, aby nie rozdrażniać stosunków z rządem niemieckim i ze środowiskami niemieckimi w Rzymie.” Pomocnym będzie tu zapewne przedstawienie kontekstu tej sprawy, jak to wykazano na procesie norymberskim dwa lata później, von Weizsackera, antynazista, prowadził niebezpieczną podwójną grę. Próbował on ochronić papieża (który coraz bardziej skrywał swoją opozycję wobec niemieckiej polityki przed bardzo prawdopodobnym niemieckim odwetem), jednocześnie występując w roli „lojalnego” urzędnika. By tego dokonać, redagował swoją korespondencję używając stosownych dwuznaczności. Alianccy dyplomaci w Watykanie byli przekonani, iż w dobrze pojętym interesie Kościoła było, aby Hitler myślał, iż papież jest zbyt słaby, aby cokolwiek uczynić. Zadziwiające, iż współcześni krytycy jak się zdaje, dali się temu zwieść bardziej niż naziści. Ale kwestia postaw antyżydowskich w Watykanie nadal pozostaje otwarta. W roku 1943 oddziały niemieckie wkroczyły do Wiecznego Miasta, gdyż faszystowski reżim upadł, a nowy rząd włoski stanął po stronie aliantów. 28 września Kappler zażądał od miejscowej społeczności żydowskiej kontrybucji w wysokości jednego miliona lirów oraz stu funtów złota. Niespełnienie tego warunku miało oznaczać podróż w jedną stronę do obozów w Polsce. Żydom udało się zebrać odpowiednią ilość lirów, ale nie mieli tak wiele tego drogocennego metalu. W desperacji naczelny rabin Rzymu zwrócił się do papieża. Jak pisze protestancki autor Alden Hatch: ”Pius XII nie wahał się ani chwili. W ciągu 24 godzin okup zapłacono. Chociaż nigdy nie ujawnił, skąd pochodziło złoto, wiadomo, iż nakazał stopienie konsekrowanych naczyń, aby w ten sposób pozyskać środki, by na wzór Chrystusa uczynić ten akt największejmiłości dla wyznawców obcej wiary.” W tym samym czasie tysiące Żydów ukrywało się w rzymskich kościołach i klasztorach, podczas gdy kolejne setki znalazły schronienie w letniej rezydencji papieża w Castel Gandolfo. Dwa lata po wojnie rabin Zolli nawrócił się na katolicyzm, przyjmując imię chrzestne papieża – Eugenio. W krajach okupowanych przez państwa Osi przykłady katolickiego heroizmu i interwencji ze strony Watykanu mówią same za siebie. Świadectwa niekatolików wypełniłyby grube tomy, więc trochę szkoda, iż możemy tu przytoczyć tylko parę przykładów. Według historyka Holokaustu, Raula Hilberga, nuncjusz papieski na Węgrzech wydał 20 000 paszportów, które pozwoliły żydom i ochrzczonym nawróconym Żydom opuścić ten kraj przed końcem 1944 roku. Choć na dużo mniejsze) skalę, jednak bardziej poruszające jest świadectwo Sigmunda Gorsona. Będąc Żydem, który przeżył Auschwitz, a który okazał się przyjacielem św. Maksymiliana, polskiego franciszkanina, Gorson stwierdził, iż ludzie „dopuścili się najbardziej ohydnych ataków na Kościół katolicki. Ostatnio na Broadwayu przedstawiano znaną sztukę The Deputy, oskarżającą Kościół katolicki o wspieranie i współudział w zabijaniu Żydów. Nie jest to prawdą, a ja osobiście przyjechałem do Nowego Jorku, aby powiedzieć to autorowi tej nikczemnej sztuki (…). Dwukrotnie uciekałem z obozów koncentracyjnych, gdy nas transportowano, a potem ukrywałem się wraz z innymi dziećmi żydowskimi w klasztorach i seminariach. A siostry, które nam pomagały, były brutalnie gwałcone i mordowane, jakże można coś takiego w ogóle powiedzieć? Kościół katolicki w Polsce pomagał nam nieprzerwanie, a ojciec Kolbe osobiście mnie uratował.” Wcześniej wspomniano, iż kard. Sapieha błagał Piusa XII, aby ten unikał wszelkich jednoznacznych wypowiedzi, które mogłyby pogorszyć sytuację nie-Niemców w okupowanej Europie. Holandia daje nam smutny przykład tego, co miało się wydarzyć, gdy takiej rady nie posłuchano. W roku 1943 kler katolicki połączył swe wysiłki z protestantami, by powstrzymać deportację ochrzczonych Żydów. Mieli na tym polu wiele sukcesów. Poszli więc o krok dalej, protestując przeciwko deportacji pozostałej części żydowskiej populacji. Władze niemieckie poczyniły posunięcia, po których protestanci umilkli. Księża katoliccy jednak nadal się sprzeciwiali. W rezultacie naziści i ich sprzymierzeńcy po prostu zintensyfikowali działania antyżydowskie, deportując nie tylko Żydów, ale też nawróconych na katolicyzm – łącznie ok. 79% żydowskiej populacji – więcej niż gdziekolwiek indziej na Zachodzie. To zdarzenie powinno dać chwilę zastanowienia. Jak zauważa jeden z ocalonych podczas wspomnianej wcześniej deportacji Żydów rzymskich: „Nikt z nas nie pragnął, aby papież wypowiadał się otwarcie. Wszyscy byliśmy zbiegami i nie chcieliśmy, aby na nas zwrócono uwagę. Gestapo tylko by zwiększyło i zintensyfikowało swoje śledztwo (…). Dużo lepiej dla nas, iż papież milczał. Wszyscy tak uważaliśmy i dziś uważamy tak samo.” Słowne protesty dały pozytywny efekt w kilku ograniczonych przypadkach i na ogół wówczas, gdy wychodziły prywatnymi kanałami. Dużo ważniejsza była rozległa akcja pomocy społecznej Kościoła. Pośród chaosu wojennego w Europie agencje katolickie otrzymały około stu tysięcy indywidualnych próśb o pomoc, z czego odpowiedziano na około jedne) trzecia. W samym tylko roku 1943 dwadzieścia tysięcy Żydów odnalazło swoje rodziny poprzez Biuro Informacji Watykańskiej. Podczas gdy kuchnie watykańskie rozdzielały racje żywnościowe umierającej z głodu populacji Rzymu i jego przedmieść, papieskie kolumny samochodowe szły za postępującymi aliantami do samego serca pokonanej Rzeszy, rozdając paczki żywnościowe i ubrania mieszkańcom niedawno oswobodzonych obozów. Pośród obdarowanych było pół miliona katolików i ćwierć miliona Żydów. Jednakże najbardziej przekonywujących statystyk dostarcza dyplomata Izraela, Pinchas Lapide, którego książka The Last Three Popes and the Jews (Trzech ostatnich papieży a Żydzi) jest cytowana przez każdego odpowiedzialnego komentatora pontyfikatu Pacelliego. Korzystając ze zbiorów Instytutu Pamięci Holokaustu Yad Vashem w Izraelu, Lapide przypisuje Kościołowi uratowanie 800 000 Żydów podczas II wojny światowej. Lapide stwierdza następnie, iż liczby odnoszące się do katolików „znacznie przewyższają liczbę tych uratowanych przez wszystkie inne Kościoły, instytucje religijne i organizacje pomocy razem wzięte”.Nawet wrogo nastawieni autorzy, jak John Loftus i Mark Aarons przyznają, iż „Papież Pius XII prawdopodobnie uratował więcej Żydów, niż wszyscy alianci razem wzięci.” Można by sądzić, iż testament żydowskiego pisarza, który służył podczas wojny i miał dostęp do podstawowych dokumentów, winien raz na zawsze zakończyć prowokowane przez media „kontrowersje” wokół postawy Piusa XII. Niektórzy oponenci próbują podważyć te dowody, sugerujcie, iż poszczególni księża i wierni działali niezależnie, a nawet wbrew woli papieża. Jednakże, pisze Lapide, takie twierdzenia stoją w sprzeczności z przedstawianym przez nich obrazem Pacelliego jako autorytarnego prałata trzymającego Kościół w „żelaznym uścisku”. Pius XII wiedział co się działo, a naoczni świadkowie to potwierdzali. Według relacji msgr Scavizziego, który potajemnie pomagał Polakom i Żydom w ramach Królewskiej Misji Włoskiej w Krakowie: „Na moich oczach [Pius XII] płakał jak dziecko i modlił się jak święty. (…) Następnego dnia powierzył mi kilka milionów bardzo wartościowych pieniędzy – które wydrapał z samego dna skarbca, gdyż ofiary nie nadchodziły już, jak przedtem – aby to potajemnie rozdać polskim biskupom, do walki z głodem (…)”
Podstawowe przyczyny kontrowersji
W roku 1993 rabin Marvin Hier, dziekan Centrum Szymona Wiesenthala, wywarł nacisk na Watykan, aby powstrzymać proces kanonizacyjny Piusa XII, tym samym przypieczętowując oficjalny żydowski brak aprobaty dla działalności zmarłego papieża. Taka postawa stoi w jawnej sprzeczności ze zdecydowaną obroną Pacelliego przez dr Józefa Lichtena, byłego szefa Anti-Defamation League (Ligi Przeciw Zniesławieniu), przeciwko oszczerczym oskarżeniom Hochhutha w roku 1963. Wówczas też, jakby depcząc po piętach artykułu Lichtena, rozpoczęła się otwarta kampania przeciwko tradycyjnemu Kościołowi, dziś już usankcjonowana wraz z aggiornamento Soboru Watykańskiego II. Ruch ten nie powstał w przeciągu jednej nocy. W Niemczech miał on swoje korzenie wśród dysydentów dziennikarzy i pisarzy z lat pięćdziesiątych. Według liberalnego katolika Gordona Zahna: „Gdy rozważano problemy katolicyzmu, zaczęty pojawiać się polityczne i teologiczne akcenty nowego trendu w nauczaniu. Tak zwani Linkskatholiken („katolicy lewego skrzydła”) (…) wysunęli się na czoło tego, co można opisać jako okres przewartościowania i wyjawienia”. Skoro owo „przewartościowanie” było teraz modne wśród katolików, nie należy się dziwić, iż niekatolicy winni także wskoczyć do tego pociągu (…)
Słowa czy czyny?
Po przebrnięciu przez fragmentaryczne i często sprzeczne argumenty na temat polityki Kościoła podczas II wojny światowej, staje się jasne, iż krytycy są zdeterminowani, by szukać błędów nawet tam, gdzie ich nie ma. Gunter Lewy skarży się „że papież i jego zwolennicy (…) nie chcieli dostrzec położenia Żydów z rzeczywistym zrozumieniem naglącej potrzeby i moralnej zniewagi”. Po przemyśleniach przyznaje: „Nie ma żadnej dokumentacji na poparcie tych twierdzeń, ale jest to konkluzja, której nie sposób uniknąć.” Największym chwytem Lewy’ego i innych jest zarzut, iż papież nigdy nie wydał potępienia ex cathedra Hitlera i nazizmu. Tu się przypomina maksyma kard. Newmana, iż „celem Kościoła nie jest działanie na pokaz, ale wykonywanie swojej pracy”. Nie przejmując się konsekwencjami swych działań, albo może raczej, nie poczuwając się do odpowiedzialności, krytycy zgodziliby się pewno na jeszcze większe zniszczenie Żydów i katolików, żeby tylko Watykan przyjął postawę słusznego oburzenia. Odwołując się do kwestii postawy Kościoła w przeszłości, ludzie tacy jak Hochhuth, Isaac czy Falconi pragną umniejszyć wiarę, która nie jest ich wiara. Tylko w ten sposób można zrozumieć bezlitosne i irracjonalne potępianie Piusa XII. Aby skutecznie radzić sobie z takimi wypaczeniami, trzeba rozważać te kwestie we wszystkich aspektach, co oznacza dogłębne i uczciwe spojrzenie w przeszłość, które nie zniekształca i nie fabrykuje niczego ku zadowoleniu chwilowych wyborów. Póki to nie nastąpi, możemy się tylko spodziewać, iż słabi i zagubieni przywódcy katoliccy będą nadal deklarować swoje mea culpa osobom, które ani nie maja prawa oskarżać, ani nie maja pragnienia, aby to zrozumieć.

Więcej na:
http://historia-zakazana.blogspot.com
 

 
Kolejne Tajne Stowarzyszenie utworzone w 1954 roku
Uczniowie Jasona (“Jason Society” lub “Jason Scholars”)

Stowarzyszanie to było odpowiedzialne za sprawy kontaktu z Obcymi...

Lista członków:

THE STUDY GROUP MEMBERS

Gordon Dean, Chairman
Dr. Zbigniew Brzezinski, Study Director – 1st Phase
Dr. Henry Kissinger, Study Director – 2nd Phase
Dr. Edward Teller
Maj.Gen. Richard C. Lindsay
Mr. Hanson W. Baldwin
Maj.Gen. James McCormack, Jr.
Mr. Frank C. Nash
Mr. Paul H. Nitze
Mr. Charles P. Noyes
Mr. Frank Pace, Jr.
Mr. James A. Perkins
Mr. Don K. Price
Mr. David Rockefeller
Mr. Oscar M. Ruebhausen
Lt. Gen. James M. Gavin
Mr. Caryl P. Haskins
Mr. James T. Hill, Jr.
Mr. Joseph E. Johnson
Mr. MeNin J. Kelly
Mr. Frank Altschul
Mr. Hamilton Fish Armstrong
Mr. Lloyd V. Berkner
Mr. Robert R. Bowie
Mr. McGeorge Bundy
Mr. William A.M.Burden
Mr. John C. Campbell
Mr. Thomas K. Finletter
Mr. George S. Franklin, Jr.
Mr. I.I. Rabi
Mr. Roswell L. Gilpatric
Mr. N.E. Halaby
Mr. Gen. Walter Bedell Smith
Mr. Henry DeWolf Smyth
Mr. Shields Warren
Mr. Carrol L. Wilson
Mr. Arnold Wolfers

Więcej:
http://dydymskiwojciech.wordpress.com/2012/05/30/the-secret-government/