• Wpisów: 245
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 12:37
  • Licznik odwiedzin: 120 647 / 2820 dni
 
ligaswiata
 
Ciekawe jest śledzenie poglądów tych Polaków, którzy żyli przed nami i odważnie mówili prawdę prosto z mostu. Nie stanowili samotnych wysp, wyobcowanych ze społeczeństwa i wyrzuconych poza nawias dyskursu publicznego, co jest normalne dzisiaj - gdy tzw. antysemici z żydowskiego donosu - są politycznymi i moralnymi banitami, tępionymi przez układ ideowo-medialny, który pochodzi w prostej linii od przedwojennej, antynarodowej awangardy bolszewizmu, masonerii i innych grup nacisku, zawodowo niszczących Polskę i Naród.

O wiadomej mniejszości  piszą  i mówią  inteligentni oraz doświadczeni księża, publicyści i politycy, wydawnictwa i pisma, czytane przez miliony naszych rodaków w II Rzeczypospolitej. Znali przedstawiane fakty z autopsji (wysuwając z nich przemyślenia kulturowo-cywilizacyjnej natury), a nie pogadanek zideologizowanych semiliberalizmem pseudohistoryków. Ustępy dotyczące sytuacji w szkolnictwie można uznać za doskonale przystające do obecnej rzeczywistości, kiedy na ucznia i studenta zapuszcza sieć  zintegrowana klika żydowskich pismaków, homoseksualistów i działaczy anarchistycznych – promując wrogość do narodowego patriotyzmu i fałszując polską historię. Etykę żydowską przejęła obecnie postkomunistyczna lewica ze swą młodzieżową awangardą, swoistym rodzajem ochotniczej armii dogmatycznie lewackich judaistów. Ilościowo mniejszość żydowska jest nieporównywalna do czasów swej świetności w II RP, ale w zamian hoduje sobie masowo gojów o żydowskiej mentalności i syjonistycznych przekonaniach.  To dokument czasów minionych, które tak naprawdę nie minęły. Świetnym potwierdzeniem poglądów naszych rodaków, są opinie samych Żydów o Żydach, które albo są skrajnym antysemityzmem, demaskatorską spowiedzią lub dumnymi wyznaniami panów świata.
(L)

Fragment rozprawy ks. Józefa Kruszyńskiego pt. „Rola światowa żydostwa” (Wydawnictwo Księgarni Powszechnej i Drukarni Diecezjalnej we Włocławku, 1923 r.): „Aryjska rasa, ożywiona twórczem, niewyczerpanem bogactwem pierwiastków duchowych, idei i uczuć, szerokiemi horyzontami myśli, swobodą śmiałych wzlotów w krainę ideałów, wybiega w nieskończoność ku słońcu, szczęśliwie wyróżniając się wyrozumiałością, pobłażliwością i tolerancją. Elementy wyrozumiałości, obiektywizmu i bezstronności są obce naturze Żyda... Psychika Żydów w konsekwentnym wyniku wyjątkowych dążeń i właściwości Żydów organicznie przeciwstawia się ogólnoludzkim pojęciom i uczuciom altruistycznym.
Fanatyzm, nietolerancja, scholastyczność, nie tylko ograniczone horyzonty myśli, lecz przyrodzony brak szlachetniejących, twórczych, ogólnoludzkich pierwiastków uniemożliwia Żydom wykroczenie poza zakreślone wskazówki doktryny lub dogmatu”.

Z kalendarza „Królowej Korony Polskiej” na rok 1934 (pozycja rozprowadzana w szkołach gimnazjalnych): „Cechą dzisiejszych Żydów jest okrucieństwo i bezwzględność i te wszystkie wady, jak nieuczciwość itp., które dobrze znamy. Wpływ Żydów na Polaków [jest] wpływem złym. Każda matka wie, że najgorsze rzeczy, których się jej dziecko w szkole nauczyło, pochodzą od zepsutych kolegów i koleżanek rasy żydowskiej. Ze strony Żydów, ze strony tych czterech milionów nieproszonych gości, którzy rozsiedli się na naszej ziemi, grozi nam rozkład duchowy, który może Polskę doprowadzić do upadku głębszego i tragiczniejszego niż w swoim czasie rozbiory. (...) Byłoby najlepiej, gdybyśmy zdołali doprowadzić do tego, żeby Żydzi wynieśli się z Polski co do jednego”.

Fragmenty wystąpienia posła Stronnictwa Narodowego Jana Korneckiego podczas 131 posiedzenia Sejmu RP (08.02.1935 r.): „Młodzież żydowska ma łatwiejszy dostęp do szkół średnich, bo kończy w miastach najwyżej zorganizowane szkoły powszechne i ma ułatwione warunki kształcenia (...). Wzrasta zażydzenie naszych szkół wyższych (...). Najbardziej zażydzone są wydziały: prawnicze, filozoficzne, dentystyczne, farmaceutyczne i medyczne. Żydzi chrzczeni lub niechrzczeni wywierają coraz większy wpływ na kierownictwo polityką szkolną w Polsce. Oni wzięli w swoje ręce w znacznym stopniu wykonanie reformy szkolnej. (...) Obóz narodowy walczy i walczyć będzie, aż do zwycięstwa o taką szkołę polską, która będzie oparta o odwieczne ideały Chrystusa”.

Z artykułu „Kwestia żydowska” Witolda Rościszewskiego (pismo narodowo-radykalne „Falanga”, R. I , nr 1 15.07.1936 r.): „Kto twierdzi, że można mówić o ustaleniu zasad współżycia między nami a żydami jest albo głupim albo człowiekiem złej woli. Łatwiej jest połączyć ogień z wodą niż uzgodnić polsko-żydowskie interesy. To zagadnienie należy do dziedziny marzeń ściętej głowy (...). Mianowicie antysemityzm nie jest środkiem walki o władzę w Polsce albo sprytnym ujęciem taktyki działania. Jest tylko wynikiem dzisiejszej sytuacji w Polsce tak długo jak długo istnieć będzie niebezpieczeństwo żydowskie w Polsce”.

Z reportażu „Przez szafirowe morze”, o żydowskich obieżyświatach płynących do Palestyny („Rycerz Niepokalanej”, R. XIV, lipiec 1936 - pisownia fonetyczna): „Któregoś dnia wdałem się w rozmowę z jednym młodym Żydkiem. Pochodzi gdzieś z Brodów, czy Równego Wołyńskiego, ma 20 lat i jedzie do Palestyny -  niby na stałe. - Pan jedzie na stałe do Palestyny, to pewnie pan przyjmie obywatelstwo palestyńskie? - No, co to, to nie. Poco mnie ich obiwatelstwo? A jak mnie będzie źle się powodzić, to co ja wtedy zrobię? A tak to ja mogie wrócić do Polski. -  Sprytny Żydek –  myślę sobie. - A co pan myśli robić w Palestynie? - Nu, co? Zająć się pracą, bo psiecie żyć tsieba. -  Rozumiem, ale jaką pracą? Czym pan jest z zawodu? - Z zawodu zwykły robotnik. Ja miszlę, że w Tel Awiw praca się znajdzie. Zawsze to swój naród i kraj. - A nie żal panu Polski opuszczać? - Co ma bicz żal? Jak mi tu będzie dobrze, to na co mi Polska (...).
Odszedłem wolno z rozwartemi szeroko oczyma. A więc to nie przesada i nie żydożerstwo, jeśli się ostrzega Polaków przed tym narodem  wybranym.  

Fragmenty artykułu „Potęga Polski tylko bez Żydów”, ks. dr Stanisława Trzeciaka („Mały Dziennik” R. III nr 90, 1.04.1937 r.): „(...) Krzywda jednak wyrządzona Polskiemu Narodowi przez nadanie Żydom równouprawnienia musi być naprawiona przez usunięcie Żydów z Polski. To jest warunek niezbędny, jeśli Polska ma pozostać Polską, jeśli chce się wydobyć z niewoli gospodarczej i zgubnych umysłowych wpływów świata żydowskiego (...). Największym wrogiem jest wróg domowy. Wróg ten ścigany i tępiony przed wiekami w Zachodniej Europie, znalazł u nas gościnne, przyjacielskie przyjęcie. Usadowiwszy się tutaj zaczął zaraz niszczycielską działalność. Za żydowskie pieniądze wybrany na króla August II. Przy pomocy masonerii, tej agentury żydowskiej, przyczynili się do upadku Polski. W czasach zaborów stawali zawsze po stronie naszych wrogów we wszystkich zaborach (...)”.

...ORAZ ŻYDZI O SOBIE SAMYCH (cytaty z  miesięcznika „Cywilizacja Łacińska”, nr 3. czerwiec 1996).

„Żyd potrafi lepiej niż ktokolwiek inny na świecie pozbawić biedaka i człowieka średnio  zamożnego jego własności. Za każdą cenę, za każdym nieżydem, który rozpoczyna jakiś interes stoi już dwóch Żydów, którzy tylko czyhają na to, aby go z niego wyprzeć i zabrać dla siebie...”. Żyd Samuel Roth, „Jews must life”, Nowy Jork 1934, według „La Cle de Mystere”, Montreal 1936, str. 16.

Nie ulega wątpliwości, że Żydzi jako ogół i jako naród są lichwiarskimi nabywcami wszystkich dóbr świata i że oni wchłaniają w siebie systematycznie bogactwo innych narodów, nigdy się nie asymilują, są oni olbrzymim grzybem -  pasożytem, którego wzrost popierany jest ochroną liberalnego ustawodawstwa... co Żydzi umieją sobie zapewnić w każdych warunkach”. Żyd Josef Lemann, „Napoleon ler et les Izraelltes, Paris 1894, str. 118.

„Żyd jak wiemy jest niechlujny i zanieczyszcza każdą miejscowość, w której zamieszkuje choćby tylko przejściowo. Mówię to bez najmniejszego cienia wątpliwości. Jestem Żydem i jest to tylko wniosek wyciągnięty z mych własnych przeżyć wśród Żydów”. Żyd Konrad Albert, „Jews must life w/g „La Cle du Mystere”, Montreal 1936, str. 17.

Musieliśmy od początku być wstrętnym narodem, już wówczas naszą główną wadą było podobnie jak dziś pasożytnictwo. Jesteśmy narodem sępów, żyjących z pracy i dobroduszności reszty świata. Już niedługo zapłacimy za to straszną cenę”. Żyd Ben Cheim, „Jews must life”, Nowy Jork 1934, str. 56.

„Od zamierzchłych czasów oszustwo jest istotną bronią ducha Żydów w walce z duchem nieżydowskim na całym świecie!”. Żyd Arthur Trebitsch, „Deutscher Geist oder Judentum”, Wiedeń 1921, str. 62.

„Musimy omamiać słodkimi słówkami i oszustwem wszystkich, aż wszystko dostaniemy w swe ręce. Jedną z form jest chrzczenie się Żydów, do czego gorąco namawiam”. Żyd Aleksander Kraushar, „Frank i Frankiści polscy”, Kraków 1895, t. 2, str. 80.

„Od czasów, gdy w raju wąż kusił i namawiał pierwszego człowieka, przeciwko Bogu, panuje na świecie bezbożny, szyderczy duch żydowski, duch niezgody i zaprzeczenia. Musi on stale niszczyć burzyć, zatruwać, oczerniać, czy to rasy, państwa, ideały, czy też serca ludzkie. Dla niego jest to wszystko jedno. Zawsze niesie on przekleństwo swej wstrętnej rasy przez całe tysiąclecia dziejów ludzkości. Nienawidzi dlatego wszystkiego co czyste i plugawi wszystko co wielkie, ponieważ sam nie może tego osiągnąć. Dlatego obala i burzy co inni zbudowali i stale czyha na czyjąś szkodę”. Żyd Teodor Lessing, „Der judische Selbsthase”, Berlin 1930, str. 238-247. Opublikował „Pamiętnik żydowskiej kobiety”.

„Oni gardzą państwem i oszukują je. Mają niektóre własne przepisy, prawa i wskazówki, które ich obowiązują i których się trzymają. Wszelkie ograniczenia wydane przez państwo są dla nich tylko bezsensowną i czczą formą i nie obowiązują ich zupełnie. Jako bardziej chytrzy i doświadczeni odpowiadają na to przekupstwem i lekceważeniem uznanych praw”. Żyd Arnold Zweig, „Herkunft und Zukunft”, cz. I , str. 33.

„Współczesne żydostwo jest uosobieniem wojny, ponieważ podtrzymuje ono dążenia mocarstwowe rządów. Największym jego życzeniem jest doprowadzać gdziekolwiek do starcia narodów, do wojen, aby wywoływać ożywienie i poruszenie na giełdach”. Żyd Ludwig Neuman, „Neue Epistel an die Hebraer”, Bratysława 1884, str. 55.

„Mesjasz, na którego Żydzi uporczywie czekają, będzie wielkim zdobywcą. Ma on zmienić wszystkie narody świata w niewolników żydowskich i stanie się to 2000 roku, na górze Synaj”. Rabin Drach, „Die I harmonie entre L Englise et la Synagogue”, Paryż 1884, t. I , str. 98.

„My, Żydzi jesteśmy intruzami, niszczycielami, burzycielami, rewolucjonistami. Wzięliśmy w posiadanie wasz naturalny świat i waszymi ideałami i losem czyniliśmy i czynić będziemy łajdactwa. Byliśmy istotną przyczyną nie tylko ostatniej wojny, ale prawie wszystkich wojen i rewolucji w historii świata, przez co dążymy do zapanowania nad światem”. Żyd Marcus Eli Revage, „The Century Magazine”, nr 3, styczeń 1928, New York.

„Cała rasa czuje się w gruncie rzeczy jako jedna wielka rodzina, której członkowie na zewnątrz solidaryzują się bezwarunkowo, często nawet występują przeciwko prawu i słuszności. żydowski kupiec, który ma ci polecić dostawę, wskaże na pewno Żyda - żydowski lekarz w ciężkich przypadkach zawsze zawezwie na pewno żydowskiego kolegę. Czuje się on stale przynależnym do swej rasy nawet w przypadkach, w których chrześcijanin skłonnym jest do tolerancji”. Żyd Lomer Aron, „Zukunft” nr 12, 1910.

„Wszystko jedno, gdzie Żyd żyje i jaką mową włada, zostaje zawsze Żydem, zostaje cząstką żydowskiej społeczności, solidaryzuje się z resztą żydowskiego narodu, łącznie z Żydami wschodniej Europy, którzy zachowali swą odrębność w ubiorze, mowie i zwyczajach”. Żyd Josef Tenenbaum, „Races, Nations and Jews”, New York 1934, str. 92.

„Z wielką ulgą konstatujemy, że nieżyd nigdy nie rozpozna wielkości naszych przestępstw. Dla nas jest to jeszcze zagadką. Albo jesteśmy tak mądrzy, albo goje są tak nieświadomi, albo nie macie oskarżać nas Żydów o te przewinienia (...). To my wywołujemy wojny światowe i ciągniemy główne korzyści ze wszystkich wojen. Jesteśmy w jednej osobie twórcami i głównymi przedstawicielami kapitalizmu oraz pierwszymi przywódcami w walce przeciwko kapitalizmowi. Z pewnością historia nie zna tego rodzaju wielostronności. Żyd Marcus Eli Revage, „The Century Magazine” nr 4 z lutego  oraz „Zwel  Aufsalze des  amerikanischen  Juden”, M. E. Revage, Erfurt 1937, wydanie 5, str. 19.

„Nikt nie może zaprzeczyć, że żydostwo w wybitnym stopniu samo przyczyniło się do zabagnienia i skorumpowania wszystkich dziedzin życia”.  Żyd Konrad Albert, „Żydostwo i antysemityzm”, 1889, str. 1718.

„Wojna jest potężnym zagadnieniem handlowym, a towary są różne, najlepszymi towarami, którymi się wówczas kupczy nie są aparaty do golenia, lecz krew ludzka i życie ludzkie. Najbardziej godnym podziwu w tej wojnie jest jednak organizacja interesów kupieckich. Musimy myśleć już o wywołaniu jeszcze większej wojny, bo ta ma się ku końcowi”. Fragment wypowiedzi Żyda Izaaka Morcossona na przyjęciu amerykańskiego klubu Lunchon w Londynie, zamieszczona w „The Times” z dnia 3 III 1917 r.

„Najważniejsze jest to: zarabiam na wojnie niezliczone miliony! Obok stoczni okrętów jestem właścicielem huty stalowej Fontana w Kalifornii, która przynosi mi rocznie 25 milionów dolarów zysku. Dlatego więc jest moim życzeniem, by wojna ta trwała bez końca. Należy jeszcze nadmienić, że z powodu mego bogactwa Żydzi w Ameryce nazywają mnie „Cesarzem Ameryki”, co sprawia mi ogromną satysfakcję...”. Wypowiedź Żyda Henryka Kaisera(urodzonego w 1880 r.), jednego z najbogatszych ludzi w USA, przyjaciela prezydenta Roosevelta i premiera Churchilla.
Szokujące szczegóły intratnego handlu „żywym towarem”, opanowanego w międzywojennej Polsce i Europie przez Żydów z rabinami włącznie:

„Jako Żyd urodziłem się w getcie polskiego miasta. Wcześniej już specjalnością moją stał się handel chrześcijańskimi dziewczętami. Najpierw sprawiłem sobie kilka ładnych Polek na „przyjaciółki”, potrafiłem skierować je na drogę złodziejstwa i oszustwa, a potem miałem je już całkowicie w swych rękach, szantażując je groźbą donosu do policji. Dziewczyny te wypożyczałem za dobrą zapłatą innym Żydom. Interes szedł doskonale, pragnąłem jednak robić jeszcze lepsze kokosy. Wobec tego wkrótce wyspecjalizowałem się w hurtowym handlu żywym towarem, na który składały się piękne Rosjanki, Polki, Litwinki i Ukrainki. Na skutek moich ogłoszeń w gazetach zgłaszało się tysiące dziewcząt. Grałem rolę pośrednika girlsów dla południowoamerykańskich teatrów rewiowych, wybierałem najładniejsze na rzekome posady pań do towarzystwa i guwernantek w bogatych rodzinach amerykańskich, posady gwiazd w wielkich przedsiębiorstwach filmowych, albo też swatałem żony milionerom i bogatym farmerom z Ameryki. Żydowscy handlarze-pośrednicy sowicie płacili mi za ten towar, który wędrował następnie za morze do domów publicznych w miastach portowych Ameryki Południowej. Gdy już w Polsce, a także w Europie palił mi się grunt pod nogami, przeniosłem swój interes do Ameryki Południowej. Pod piękną nazwą  „Związek Dobroczynności”, założyłem tam w roku 1920 największą firmę, tj. największe istniejące kiedykolwiek przedsiębiorstwa handlem żywym towarem. Całe setki żydowskich pośredników dostarczało z Europy ciągle świeży towar, memu przedsiębiorstwu pracującemu bez żadnych strat, gdyż zużyte już dziewczęta odstawiało się do lupanarów dla murzynów. Zorganizowałem dużą giełdę, gdzie regularnie odbywały się specjalne targi, na których sprzedawano chrześcijańskie dziewczęta najwięcej dającemu właścicielowi domu publicznego. Najpiękniejsze dziewczęta „pracowały” na moje własne konto. Niestety, musieliśmy się mieć na baczności przed policją i Interpolem. Dlatego też musiałem np. dom publiczny w Buenos Aires umieścić w synagodze. Dopiero po 10 latach, a mianowicie w roku 1930, udało się policji wpaść na nasz trop i wtedy mnie aresztowano, był to dla mnie cios i wielka szkoda, bo wtedy właśnie pracowało dla mnie nie mniej jak 2681 chrześcijańskich dziwek. Wiem to doskonale, gdyż skrupulatnie prowadziłem kartotekę i notowałem wszystkie dochody, którymi musiałem dzielić się z rabinami. Moimi przyjaciółmi byli np. Bela Kun, ur. w 1884 r. jako syn galicyjskiego Żyda. Jego właściwe nazwisko brzmiało – Aron Cohen, czyli Herszel Jagoda z G. P. U. Materiał z protokołów akt Żyda Samuela Korna, w Policji Państwowej w Warszawie z 1930 roku.  

„Jako rabini wcale nie jesteśmy kapłanami, jak to zwykle sądzą goje, lecz nauczycielami prawa żydowskiego. Nauczamy Żydów oszustwa i gałgaństwa, jak również wszelkiego sposobu wyzyskiwania i upodlenia gojów, chrześcijańskiego bydła. Ponieważ ta nauka służy wyłącznie chwale naszego żydowskiego Jehowy i mało przynosi brzęczącej mamony, monety, zajmowaliśmy się i zajmujemy się jeszcze ubocznie innymi interesami, jak jeden z przykładów. Handlujemy chrześcijańskimi dziewczętami. Według praw Zakonu jest to dozwolone i miłe Bogu. W Talmudzie bowiem napisano: „Kto szkodzi gojowi, ten czyni tyle, jak ten, co składa Bogu ofiarę” (Jalkut Szymon, 245). Dla usprawiedliwienia naszego procederu wymyśliliśmy sobie specjalny fortel. W gazetach podawaliśmy ogłoszenia matrymonialne, w których poszukiwaliśmy pięknych, młodych narzeczonych dla dystyngowanych i bogatych panów. Wiele tysięcy Polek dało się wziąć na lep tego gałgaństwa. Wszystkie otrzymały dla pozoru za małżonków byle którego żydowskiego pośrednika. Ja, Żyd Scheidesohn, osobiście dokonywałem aktu ślubu według prawa rabinicznego, w myśl którego wystarczającą jest formalność wyrażenia zgody na zawarcie ślubu przez mężczyznę i kobietę w obecności dwóch dowolnych świadków. Po ślubie pary małżeńskie z reguły wybierały się w podróż poślubną do Ameryki Południowej. Tam „małżonek” w jakimś mieście portowym odstępował swą młodą żonę domowi publicznemu za wysokie odstępne. Oczywiście otrzymywaliśmy za to przynależny nam udział. Liczba chętnych do ożenku stale wzrastała, a i nasze dochody rosły kolosalnie. Niestety w roku 1936 zaaresztowani zostaliśmy przez warszawską Komendę Policji Państwowej i tym samym pozbawiono nas intratnego interesu. Żydowscy rabini: Natan Kestenberg z Łodzi, M. Silberstein i R. Scheidesohn z Warszawy.

Nie możesz dodać komentarza.