Wpisy użytkownika Liga Świata z dnia 26 czerwca 2012

Liczba wpisów: 3

ligaswiata
 
" Tajne Bractwo postanowiło, że patriotyzm musi zniknąć.  Więc będzie coraz
skuteczniej tłumić i likwidować nacjonalistyczne sentymenty.  Należy dać nauczkę grupom
etnicznym na całym świecie, włączając w to narody nowych, świeżo powstających państw Europy Wschodniej..."

Benjamin Crème, szef Tara Center i International Sharing, dwóch socjalistycznych grup New
Age, jeździ od dłuższego czasu po Ameryce lansując takie oto dogmaty.  

W informatorze wydanym przez Tara Center, Crème przechwalał się: „Budzi się nowy duch w ludzkości.  Na całym świecie wzrasta nowe poczucie wzajemnej zależności, pragnienie normalniejszych
sposobów życia i zaangażowanie się w dobro naszej planety".

Tara Center utyskuje nad kryzysami i problemami, które spadły na ludzkość - od AIDS, politycznej i biznesowej korupcji i alenacji do narkotyków, zbrodni i klęsk żywiołowych.  Ale redaktor informatora Tara Center pociesza czytelników, że „ Choć problemy ludzkości są niewątpliwe, można je rozwiązać".

A jak je można rozwiązać? „ Pokazując, że ludzkość jest jednością" - dowiadujemy się.
Potem musimy „ wykonać pierwszy krok w kierunku trwałego pokoju... dzieląc naturalne bogactwa ziemi pomiędzy wszystkie narody".

Oto kolejna ułuda finansowana przez kontrolerów umysłów Bractwa: jeżeli zabierzemy ludziom w Ameryce i innych rozwiniętych krajach i damy narodom Trzeciego świata, nadejdzie wiek pokoju.  

Ale kontrolerzy umysłów ostrzegają, że jeśli my, ludzie starej daty, będziemy zwalczać ten tak potrzebny światowy ruch rewolucyjny i nadchodzący socjalizm, to znajdziemy się w kłopocie.  Tara Center wyraźnie daje do zrozumienia, ze siły „nowego sposobu myślenia" są gotowe „ walczyć z ignorancją i lękiem, podziałem i niedostatkiem".

Co więcej ta sama grupa informuje nas, z typowym dla Bractwa zakłamaniem, że bronia w tej walce są jedynie „duchowe porozumienie, wiedza i miłość".
Zniszczenie jest tuz, tuz   Ale czy propagandzisci Tajnego Bractwa rzeczywiście zamierzają uporać się z problemami świata przy pomocy „duchowego porozumienia wiedzy i miłości?, czy też mają w planach bardziej przygnębiające rozwiązanie?  

Odpowiedź znajdziemy w niezwykle szczerej książce
Petera Lamesuriera pod tytułem: „The Armageddon Script" (Scenariusz bitwy pod
Armageddon), w której autor pisze, że dazenie do urzeczywistnienia nowej wizji musi dokonać się w zamieszaniu, jakiego świat jeszcze nie widzial.  Z powodu oporu ludzi, którzy nie chca wejść w Nowy Wiek dobrobytu i światowej haromonii i odpowiednio nie dostosowują swoich umysłów (to o nas, opornych na „nowy sposób myślenia"), wydarzy się nieszczęście o monstrualnych rozmiarach:

Zmasowane siły Starego Wieku (Old Age) będą mogły jednak kontrolować ślepy napór sił Nowego Wieku (New Age).  Siły te w dużej mierze będą się niszczyły w ogromnych, wzajemnych wyładowaniach od dawna rosnącej agresji...poddadza się, podczas gdy wizja i nosiciele przetrwają.

Najwyraźniej Tajne Bractwo ma na wokandzie plan rozniecenia serii krwawych światowych
konfliktów do poróżnienia rożnych grup, które obecnie występują przeciwko Nowemu
Porzadkowi Świata.  

Już teraz widzimy pierwsze, złowieszcze znaki ostrzegawcze nadciągających starć.  Tajne Bractwo będzie nadal wykorzystywać mass-media i inną
propagandową broń ze swojego bogatego arsenalu, by rozpalać namiętności i tym samym zachęcać Afro-Amerykanów i białych do walki na ulicach naszych miast.  

W tej chwili zbroja zarówno muzułmańskich Arabów jaki i Żydów w przewidywaniu wojny na Bliskim
Wschodzie, która zmiecie resztki opozycji przeciwko Nowemu Porzadkowi Świata.

Stawiają przeciwko sobie fundamentalistów chrzescijanskich, muzulmanskich i żydowskich i
tak kształtują społeczeństwo, by pederaści, radykalne feministki, zwolennicy przerywania
ciąży i inne społeczne zboczone grupy wystąpiły we wspólnej, agresywnej walce przeciwko
chrześcijańskim (biblijnym) fundamentalistom.

Równie wymowny jest fakt, że podżegają sprzeciw ogólu wobec ludzi, którzy nadal wierzą w
swój kraj.  Tajne Bractwo postanowiło, że patriotyzm musi zniknąć.  Więc będzie coraz
skuteczniej tłumić i likwidować nacjonalistyczne sentymenty.  Należy dać nauczkę grupom
etnicznym na całym świecie, włączając w to narody nowych, świeżo powstających państw
Europy Wschodniej, które uwolniły się od komunistycznego ucisku byłego Związku
Radzieckiego.  

Należy zmusić je, by zrozumiały, że w Nowym Porządku Świata nie toleruje się nacjonalizmu.
Można się spodziewać, że aby wymusić takie stanowisko, Bractwo będzie zachęcać, a nawet
prowokować konflikty graniczne i nieporozumienia pomiędzy małymi narodami w Europie i
starym imperium sowieckim.  Byłe republiki radzieckie będą sprzedawać broń nuklearna do
Iranu, Iraku, Syrii i innych krajów muzułmańskich. Broń ta może być użyta.

Ekrany naszych telewizorów i gazety wypełnia akty terroryzmu i krwawej przemocy.  Tylko
wówczas, jak sądzi Bractwo, człowiek w swym cierpieniu oczekiwać będzie światowego
Rządu i końca „ trującej" niezależności i wolności narodowej, oraz krwawych walk religijnych
i etnicznych.

Tajne Bractwo używa propagandowych określeń, opisując takie kryzysy i zapalne konflikty.
Ich agenci mówia o „wielkim oczyszczeniu", jakie nastąpi gdy ziemia wejdzie w Nowy Wiek,
te wspaniałą erę, która prezydent Reagan opisał kiedys jako „ Skąpany w słońcu nowy dzień" -

Według Tajnego Bractwa, wielkie oczyszczenie będzie rezultatem głębokiego konfliktu
pomiędzy „synami światła" i „synami ciemności".   Po wojnach pomierzy Synami Światła i Synami Ciemności nastanie dla całej ludzkości New
Age.  Ludzkość przetrwa wielkie, wielkie zmiany...naszej planety.

Nadchodząca planetarna operacja oczyszczenia
Ci którzy nie mogą dostosować się do „nowego sposobu myślenia" i odmawiają udziału w
ogólnoswiatowej halucynacji gwałcicieli umysłów z Tajnego Bractwa, uważani są za nienormalnych, kalekich i nawet niebezpiecznych dla światowego systemu.

To sa plewy, ludzkie odpadki.  Trzeba ich wyeliminować, jeżeli świat ma iść do przodu i spełniać długotrwałe marzenie tajnych stowarzyszen:
- Płód Nowej Ludzkości porusza się już w Macicy Czasu i ludzkość, tak jak każda matka,
musi nauczyć się wydalać odpadki i trucizny, by odpowiednio odżywiać płód.  Inaczej życie
tak matki jak i płodu jest w niebezpieczeństwie... Takie są zadania obecnych, przejściowych
warunków.

- Ci z nas, którzy nie pasuja do królestwa New Age, ponieważ nie potrafia „ myśleć poprawnie", sa tak niebezpieczna i niezdrową tkanka dla ludzkości, że traktuje się ich jak komórki rakowe.  

Nowi, odpowiednio wykształceni ludzie, twierdzi Alice Bailey w Education in the New Age (Oświata w New Age), będą się ćwiczyć w „globalnym obywatelstwie" i będą lansować haromonie wszystkich religii. „ Jeśli nie" - pisze Bailey - „ będą musieli odejść, ponieważ staną się przeszkodami na drodze do światowego pokoju i zagrożeniem dla prawidłowego społeczeństwa".

Agresywna infekcja streptokokowa...daje o sobie znać we wszyskich zainfekowanych częściach społeczeństwa.  Inna operacja hirurgiczna może okazać się konieczna...by wyleczyć infekcje i zbić gorączkę...
 

ligaswiata
 
"Każde dziecko w Ameryce w wieku pięciu lat jest chore psychicznie, ponieważ przychodzi do szkoły z pewnym poczuciem lojalności wobec historycznych przywódców naszego kraju, wobec wybieranych urzędników, rodziców, wiary w nadprzyrodzone istoty i niezawisłości naszego narodu jako autonomicznego bytu.  Do was, nauczycieli, należy wyleczenie tych dzieci i uczynienie z nich internacjonalnych dzieci przyszłości.
To właśnie nas, mocno wierzących w naród i patriotyzm, w istnienie moralnych absolutów
dobra i zła i głoszących wiarę w prawdziwego Boga, uważa się za beznadziejnie chorych psychicznie i za ubogich duchem. "


Lucis Trust, jedna z organizacji podległych Tajnemu Bractwu, używa specjalnego zaszyfrowanego wyrażenia na określenie niestrawnego „starego sposobu myślenia".  Nazywa ten niemodny sposób „splendorem świata".  W swojej książce The Reappearance of the Christ (Powtórne przyjscie Chrystusa), Alice Bailey, założycielka Lucis Trust, stwierdza, że splendor świata (stary sposób myślenia) „zniknie, a iluzja świata rozpłynie się".  

Bailey sugeruje, że idee takie jak miłość do własnego kraju, tradycyjna rodzina i duma z własnej rasy są przestarzałe, a nawet niebezpieczne.  Tworzą one cześć tego, co Hindusi nazywaja maja, iluzja, negatywny świat mentalny.

Miejsce splendoru i iluzji świata musi zając nowy sposób myślenia, żeby „Obecny porządek świata mógł być tak przekształcony i zmieniony, by narodził się Nowy Porzadek Świata i nowa rasa ludzi".

Bailey wyjaśnia, że konieczne jest zaakceptowanie przez człowieka „punktu światła, nowego
oświecenia".  Dodaje też, że wraz z zachodzącymi obecnie zmianami, takie oświecenie dokona się wkrótce.  

„Ludzie są bardzo rozczarowani i dlatego będą widzieć jaśniej.  Splendor świata jest sukcesywnie usuwany z życia ludzi".

Pamiętajmy, że alchemicy okultystycznego świata i wtajemniczeni wyższych stopni Tajnego Bractwa myślą zupełnie innymi kategoriami niż zwykli ludzie.  Dlatego też kiedy Bailey
mówi, że „Ludzie są bardzo rozczarowani i dlatego będą widziec jaśniej", w rzeczywistosci
informuje nas, że oczekuje się od ludzi zmiany i przystosowania do „nowego sposobu myślenia".  

Stary sposób (splendor świata) „jest sukcesywnie usuwany z życia ludzi".   Bailey twierdzi, podobnie jak jej rosyjski odpowiednik Gorbaczow, że człowiekowi trzeba zaszczepić nowa globalną świadomość.

Kiedy świadomość, która jest Chrystusem (kolektywnego New Age) zostanie obudzona we
wszystkich ludziach, będziemy mieć pokój na ziemi i dobra wolę wsród ludzi (podporządkowanie)...

Uzewnętrznienie naszej boskości zakończy szalejąca na ziemi nienawiść i zburzy wszelkie bariery dzielące ludzi, grupy, narody, religie.

Rozpoznać obłąkany, niższy gatunek Rzecznicy „nowego sposobu myślenia" uważają, że ludzie, którzy nie mogą się zmienić są niezdolni do przetrwania.  Są w istocie obłąkani i należą do niższego gatunku, tak odległego od gatunku ludzkiego jak mrówki od niedzwiedzi.  

My, zwolennicy starego sposobu myślenia
jesteśmy niebezpieczni i trzeba się z nami rozprawić, jeżeli nie możemy się zmienić lub nie
chcemy i uparcie odmawiamy zmian.  Trzeba nas odseparować i oczyścić, gdyż zarazamy
następne pokolenia naszą staromodną moralnością i naszymi złymi, negatywnymi myślami.

Jak zauwazyl profesor Chester Pierce z Instytutu Psychistrii Edukacyjnej Uniwersytetu Harwarda podczas narodowej konferencji nauczycieli:

Każde dziecko w Ameryce w wieku pięciu lat jest chore psychicznie, ponieważ przychodzi do szkoły z pewnym poczuciem lojalności wobec historycznych przywódców naszego kraju, wobec wybieranych urzędników, rodziców, wiary w nadprzyrodzone istoty i niezawisłości naszego narodu jako autonomicznego bytu.  Do was, nauczycieli, należy wyleczenie tych dzieci i uczynienie z nich internacjonalnych dzieci przyszłości.
To właśnie nas, mocno wierzących w naród i patriotyzm, w istnienie moralnych absolutów
dobra i zła i głoszących wiarę w prawdziwego Boga, uważa się za beznadziejnie chorych psychicznie i za ubogich duchem.

Naucza sie masy, by nas nienawidziły i nam urągały. Wyćwiczone przez Tajne Bractwo,
poddane hipnozie i halucynacji masy, uważają siebie za prawych, współczesnych i postępowych miłośników ziemi.
 

ligaswiata
 
Coraz częściej nie pozwala się człowiekowi rozwijać i wykorzystywać wolnej woli lub
posiadać niezależnej wiedzy.

Człowiek musi dostosować się do tłumu i entuzjastycznie przyjąć uniwersalny system przekonań.  

Cała nasza kultura załamała się.  A jednak większość ludzi nie wie, ze niszczy się ich umysły bronią utajnonej wiedzy i tajemnej magii. Nasz świat stał się złudzeniem cudów i czarnoksięstwa, iluzji i widowiskowości.

Już sto lat temu tajne siły gotowały człowiekowi te smutne okoliczności.  Na przykład filozof
David Hume, w swoim znanym dziele Natrural History of Religion pisał:

„Zyjemy w świecie jak w wielkim teatrze, w którym źródła i przyczyny wydarzeń są całkowicie przed nami ukryte. Nie dysponujemy tez wystarczająca mądrością by przewidzieć, albo przeciwdziałać tym chorobom, które nam bez przerwy zagrażają.  

Zawieszeni jesteśmy przez cały czas pomiędzy życiem a śmiercią, zdrowiem i choroba, posiadaniem a chceniem, które rozdawane są między ród ludzki przez tajne i nieznane przyczyny, których działanie jest częstokroć niespodziewane i zawsze niewytłumaczalne.

Wobec tego te nieznane przyczyny stają się stałym przedmiotem naszych nadziei i obaw, i kiedy nasze pasje są bezustannie w trwodze w niespokojnym oczekiwaniu na zdarzenia, nasza wyobraźnia jest równie zajęta tworzeniem wyobraźni o tych mocach, od których jestesmy tak całkowicie zależni".

David Hume uświadomił nam, że jesteśmy jak stado ślepych myszy, które w gromadzie pędzą nad urwisty brzeg ku głębokiemu i zmąconemu morzu.  Świat stał się zauroczonym miejscem pelnym magii, a my staliśmy się nieszczęsnymi zahipnotyzowanymi mieszkańcami świata.  Nie mamy związku ze stara, bezpieczniejsza rzeczywistością ponieważ Nowa
Rzeczywistość, w tworzeniu której nie bierzemy udziału, zastąpiła prawdę.

Rekonstrukcja świata .To znany kompozytor Mozart odpowiedzialny jest za dzieło, które wolnomularstwo i tajne stowarzyszenia uznały i wychowały jako „ dzieło geniuszu".  Mówie o masońskiej operze „Zaczarowany flet", w której Mozart przedstawia wizje świata jako zrekonstruowanej i zaczarowanej świątyni.  Ta świątynia rozumu i natury rządzi władca i wizjoner nazwany przez Mozarta „Sarasto".

Czy nasz świat stał sie dzisiaj teatrerm lub sceną?  Czy jesteśmy zaprogramowanymi
śpiewakami opery, i czy rządząca elita dyryguje naszymi występami? Czy celem tej elity jest
odbudowa świątyni, by zmienić całą ziemie w wolnomularska „ świątynie rozumu i natury"?
Czy oszukana ludzkość maszeruje uszczęśliwiona w zuchwała, nowa przyszłość w takt wielkiego muzyka Pana, rogatego boga, który wygrywa wspaniałe utwory na swoim zaczarowanym flecie?

A co ważniejsze, zwrócmy uwagę, że w latch trzydziestych i czterdziestych Hitler i jego
oddziały magików i hipnotyzerów - amatorów - potrafiły przebudować rozwinięte technologicznie społeczeństwo Niemiec w wielki teatr iluzji.

Potrafili również nakłonić wykształconych i intelektualistów do barbarzyństwa i ciemiężenia innych ludzi.  Co stanie się więc z ludźmi lat dziewięćdziesiątych, kiedy Bractwo zdobędzie pełną kontrolę nad naszym losem?  Co stanie sie z ludźmi w tym wielkim operowym spektaklu wystawianym przez
Tajne Bractwo, kiedy nadejdzie trzeci, końcowy akt tego wiekowego dramatu?
Nowe barbarzyństwo?

Może odpowiedź na to pytanie dał nam Irwin Chargaff, ojciec bioinżynierii, rozważny
człowiek i zdobywca Nagrody Nobla.  Przyglądając się nowemu światu, który zmierza ku nam w chmurze ognia i pyłu, Chargaff ostrzega nas:
„Widzę początki nowego barbarzyństwa...które jutro nazwane zostanie „nową kultura"...Nazizm był prymitywnym, brutalnym i absurdalnym jego przejawem. Ale był to jedynie szkic tak zwanej przednaukowej moralnosci, która przygotowuje się dla nas na promieniejącą przyszłość".

Przerażający wniosek Chargaffa jest taki, że obecna ludzkość stoi na progu katastrofy
spowodowanej przez zdecydowanych na wszystko, wyrachowanych ludzi, którzy chcą zasiać w naszych umysłach ziarna nowej rzeczywistości.  

Ludzie ci są budowniczymi Nowej Kultury.  Ale świat, jaki konstruują wepchnie ludzkość w mroczna, czarna otchłań koszmaru.